22

lut

Tymczasem na tapecie… :)

A jednak! 29 lutego do Polski (a dokładniej do Warszawy) dotrze kolekcja Mary Katrantzou dla marki Topshop. W brytyjskiej prasie modowej jest ona uparcie stawiana w opozycji do Marni dla H&M, jakby i tu miała sens jakakolwiek rywalizacja. Ale być może chodzi o brytyjskie korzenie projektantki – oczywiście mowa o korzeniach zawodowych. Kończyła ona londyński Central Saint Martins College of Art and Design. Co ciekawe, zaczynała od projektowania wzorów na tekstyliach wnętrzarskich, dopiero potem skupiła się na odzieży. Pierwotne fascynacje widać w każdej z jej kolekcji. I ta, która pojawi się w Topshopie, pod tym względem nie rozczarowuje. Składa się z dziesięciu elementów. Wszystkie zachowują styl charakterystyczny dla projektantki.
Topshop wspiera rodzimych projektantów (przypomnijmy sobie choćby kolaborację z Christopherem Kanem), a ja przy każdej takiej (nielicznej zresztą) okazji myślę sobie, czy przyjdą czasy, w których podobne rzeczy zaczną się dziać w Polsce. Nie, nie przespałam Paprockiego, Brozowskiego i Gosi Baczyńskiej dla Reserved. Ale może wtedy było za wcześnie?






Zdjęcia: Topshop

9 myśli nt. „Tymczasem na tapecie… :)

Dodaj komentarz
  1. millesoffashion

    Wydaje mi się, że trafiłaś w sedno, wtedy było rzeczywiście za wcześnie, teraz moim zdaniem poszłoby jak gorące bułeczki:) Ale zamiast Paprockiego i Brzozowskiego chętnie widziałabym La Manię, Zuo Corp czy Joannę Klimas(hm…tylko w odwrotnej kolejności:P)

    Odpowiedz
     
  2. jagnesjag

    Podoba mi się ta kolekcja (te wzory i kolory są niesamowite), ale jednak Marni to Marni, a ja mam słabość do włoskich projektantów. A w Polsce – podobnie jak Milena – chętnie widziałabym współpracę La Manii z Reserved. Myślę, że ta dwójka znalazłaby wspólny język.

    Odpowiedz
     
  3. Gość: elf, 85-210-35-8.dynamic.dsl.as9105.com

    Co do Marii to jej rzeczy ogromnie mi sie podobalo, a te sukienki dla Topshopu obledne tak samo jak w jej normalnej kolekcji. Jednak nie oszukujmy sie, ceny sa nadal zaporowe, choc jak sie wydaje w UK maniaczek modowych to nie odstarszylo i kolekcja zniknela blyskawicznie. Ech, nawet pomacac se nie zdazylam;(
    Ale na MArni szykuje pazury:)))

    Odpowiedz
     
  4. Gość: Agnieszka, bme64.neoplus.adsl.tpnet.pl

    ohhh ja uwielbim Mary K. na swoim blogu pisałam o niej już chyba milion razy :P

    skyblueway.blogspot.com/search?q=mary

    oprócz tej kolekcji jest jeszcze newgen, tiszerty zaprojektowane dla Topshopu przez 10 najlepszych młodych projektantów, wśród nich Mary K, Christopher Kane, Ashish, Jonathan Saunders, Erdem, Marios Schwab…

    Odpowiedz
     
  5. Gość: kelly, 108-111.echostar.pl

    W jej wydaniu lubię to szaleństwo wzorów, chociaż z takim tłem przyprawia mnie o ból oczu :) Jest dużo projektantów, których współpracę chciałabym zobaczyc, tylko błagam, nie seria koszulek ze słabej bawełny, na których jest jakiś obrazek i podpis, brrr.

    Odpowiedz
     
  6. Gość: Klaudia, ioebaron1.pndsl.co.uk

    Po Londynie te sukienki juz chodza! Niestety wlascicielkom zabraklo pieniazkow, aby kupic odpowiednie buty, czy kurteczki i nosza je z burymi dodatkami. Rezultat – very WTF.

    Odpowiedz
     
  7. Gość: knittedrepublic, 143.55.133.4*

    Kolekcja pasuje mi niewątpliwie dziewczyn lubiących styl etniczny, miłujących sztukę i naturę. Może to te printy? Zgadzam się z Tobą, że jej pasja do tkanin może być zauważona. W sumie chyba wcześniejsze doświadczenia kształtują naszą estetykę.

    Zobaczymy jak będzie w Warszawie. W Nowym Jorku wszystko rozeszło się w tempie błyskawicznym.

    Odpowiedz
     

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *