10

mar

Szósta rano

„6 a.m.”, czyli szósta rano – tak była zatytułowana wiosenna kolekcja Agaty Wojtkiewicz na rok 2012 zaprezentowana zeszłej jesieni podczas Łódzkiego Tygodnia Mody. Głupio mi pisać zdania w stylu: „Agata Wojtkiewicz nie zawiodła” lub „Po raz kolejny zachwyciły mnie pomysły projektantki”. Bo ile można się powtarzać? Rzeczywiście było tak, że z każdym kolejnym modelem podobało mi się coraz bardziej – a ponieważ dawno temu zawarłam w tytule bloga słowo „subiektywnie”, nadałam sobie dożywotnie prawo używania sformułowań „podoba – nie podoba”, choć jest to skrajnie nieprofesjonalne w dziedzinie krytyki mody. Sporo z tych ubrań mogłabym mieć w swojej szafie – znów kiepskie kryterium. I olśniło mnie. Nie potrafię być obiektywna, przynajmniej w temacie tej eterycznej szóstej rano (tak odmiennej od szóstej rano, którą dane mi było poznać, od czasu, gdy mam psa :). Bo tak prezentować się o szóstej rano…? Marzenie ściętej głowy… :)). Zresztą popatrzcie sami.






















P.S. Jeszcze detal – dodany po komentarzu Styledigger. Charakterystyczny motyw – tak pożądany w polskich kolekcjach. Akurat tutaj kamienice w stylu południowoeuropejskim :).



Fot. Łukasz Szeląg

18 myśli nt. „Szósta rano

Dodaj komentarz
  1. Gość: styledigger, dya176.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Nie pamiętam, kto o tym pisał (może Michał Zaczyński?), ale czytałam niedawno właśnie to czyjeś spostrzeżenie, że część kolekcji prezentowanych w Łodzi składa się wyłącznie ze zwiewnych, pięknie frunących na wybiegu sukni, spódnic czy bluzek, jednak gdy odbierze im się element ruchu, tracą bardzo wiele- mam wrażenie, że powyższa kolekcja należy właśnie do tej kategorii. Z tego co kojarzę, autor nazwał to „pójściem na łatwiznę”. Nie wiem czy to łatwizna czy nie, ale mnie się już takie kolekcje mocno znudziły, czekam na jakąś polską Pradę czy Marca Jacobsa z solidnymi tkaninami i grą faktur i warstw- chociaż pewnie ze względów finansowych nie jest to takie hop siup jak mi się wydaje. No i jedyne dopuszczalne warstwy o 6 rano to piżama, kołdra i koc.

    Odpowiedz
     
  2. harel

    @styledigger: też nie pamiętam, kto to pisał, ale miał sporo racji. Co do powyższej kolekcji, takim super świeżym elementem była tkanina w domki (niestety w materiałach prasowych było tylko jedno zdjęcie z jej udziałem). Coś całkiem nowego, komponującego się z resztą, ale na tyle charakterystycznego, żeby zapamiętać i skojarzyć z konkretnym nazwiskiem.

    Odpowiedz
     
  3. Gość: styledigger, dya176.neoplus.adsl.tpnet.pl

    prawda, domki są mistrz, nie zauważyłam ich teraz, chociaż pamiętam że bezpośrednio po Łodzi zwróciłam na nie uwagę:)

    Odpowiedz
     
  4. modologia

    Ja tak sobie myślę, żę tytuł bloga „o modzie subiektywnie” najlepiej oddaje sens pisania o modzie i ubraniach. Obiektywizm możemy sobie między bajki włożyć. „Obiektywnie” to można napisać o rodzaju tkaniny, czy sposobie wykończenia (albo o braku wykończenia, bo i taka może być intencja projektanta/tki). Wszyscy, co to się modą zajmują mniej lub bardziej profesjonalnie, mają swoje gusta, których nie wartościowałabym jako lepszych czy gorszych, one są po prostu różne. Możemy sobie dowolnie pisać co nam się podoba, lub nie podoba i uzasadniać to tak czy inaczej. Owszem, mamy różną przestrzeń tych porównań, ale znowu „różną”, a nie lepszą/gorszą. Dlatego ponowne pisanie, że kolekcja zachwyca (jeśli akurat zachwyca), jest jak najbardziej w porządku. Dlaczego miałaby nie być? Można co najwyżej sięgnąć po słownik synonimów, żeby sprawdzić, co by tu napisać, zamiast „zachwyca” – ale po co, skoro akurat „zachwyca”? Mnie akurat nudzi. Oto mój subiektywny wniosek ;)

    Odpowiedz
     
  5. Gość: Glam, host892521235.ame.3s.pl

    Mnie kolekcja ujęła widocznym ukłonem w stronę kobiecości. Forma, materiał i kolor – stanowiły spójną całość. Ale tak naprawdę to oprócz „domków” kolekcja nie wniosła niczego nowego. Nie ma tutaj „fajerwerków”, ale chyba nie o to chodziło autorce. Jest ładnie i poprawnie. Kolekcja zdecydowanie do noszenia a nie tylko oglądania. Nie jestem pewna czy akurat o 6-ej rano, chociaż może się sprawdzić w przypadku powrotu z udanej imprezy ;-))

    Odpowiedz
     
  6. padudina

    Kolekcja fajna, delikatna. Ale chyba było więcej większych perełek:) Zapraszam do mnie na bloga do oglądnięcia srebrnego kołnierzyka ! Pozdrawiam

    Odpowiedz
     
  7. allglittery

    Zgadzam się z komentarzem Styledigger w 100%. Gdyby te ubrania wisiały na wieszakach po prostu przeszłabym obok nich obojętnie, bo dla mnie są zupełnie ‚bezkształtne’ i bez wyrazu. Nie wiem być może udałoby się coś ciekawego z nich wyczarować przy pomocy wyrazistych dodatków. Spodobała mi się jedynie ta czerwona sukienka i beżowe spodnie.

    Odpowiedz
     
  8. Gość: zuza, inz234.internetdsl.tpnet.pl

    eee nuda.niby wszystko estetyczne i takie poprawne, ale kompletnie nie przyciąga mojej uwagi. moze dlatego, ze eteryczna nimfa to nie mój styl:). a no i te modelki jakieś takie piątego sortu.

    Odpowiedz
     
  9. feco_d

    ale zaraz zaraz…mnie się właśnie wydaje, że ubranie ma „żyć w ruchu”, a nie być eksponatem, który pięknie wygląda na wieszaku. I właśnie w połączeniu z człowiekiem staje się w pełni wartościowe. Co nie umniejsza faktu, że faktycznie – w większości tylko takie kolekcje są na polskich wybiegach prezentowane:)

    Odpowiedz
     
  10. Gość: Klaudia, ioebaron1.pndsl.co.uk

    Wynudzilam sie jak mops, patrzac na te kolekcje. Ja rowniez lakne STRUKTURY! Noszenie zaslonek mnie nie interesuje. Wszak kobieta to nie okno, do diabla!

    Odpowiedz
     
  11. Gość: , 77-252-116-210.ip.netia.com.pl

    Ładna kolekcja, ale próżno tu szukać innowacyjnych rozwiązań. Poza tym ileż można oglądać te eteryczne, zwiewne sukienki, które pojawiają się co roku na FW? Nawet pisząc o wszystkich kolekcjach i podsumowując je zauważyłam jak lubimy się powtarzać. Z sezonu na sezon. Trochę szkoda.

    Odpowiedz
     
  12. Gość: malamajka, cwz179.internetdsl.tpnet.pl

    Kolekcja bardzo mi się podoba… na modelkach. Sama nie założyłam wiekszości z tych ubrań z dwóch powodów: z czego jeden odnosi się tylko do mnie a drugi pewnie do dużej częsci społeczeństwa :)
    Powód nr 1 – ja wyglądam niekorzystnie w pastelach (mdłych kolorach)
    Powód nr 2 – niestety wiele kobiet jest sporo grubszych od tych modelek i w tego typu ubraniach nie będzie wyglądać ładnie.
    Ale muszę przyznać, że ostatni strój jest obłędny. zaczynając od góry czyli bluzki, wspaniałej spódnicy, a kończąc na botkach w moim ulubionym kolorze :)

    malamajka.blogspot.com

    Odpowiedz
     

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *