17

mar

To takie banalne…

Kwiaty na wiosnę – czy może być coś bardziej oczywistego? A jednak co sezon dajemy się na nie nabrać. Piszę w tym tonie, bo kilka miesięcy temu pozbyłam się prawie wszystkich kwiecistych ubrań, a teraz mój radar zakupowy wariuje, gdy tylko widzę coś w kwiatki (czego skutkiem jest kurtka w kwiaty mocno odcinająca się od reszty rzeczy w mojej szafie ;)). Niedawno dostałam zdjęcia nowości ze sklepu Schaffa Shoes, z którym, jak pewnie wiecie, współpracuję. I radar znów dostał szału. Inna sprawa, czy w moim poważnym wieku wypada jeszcze nosić kwiatki na stopach… Ale gdy widzę takie na przykład granatowe jazzówki z motywem róży, wszelkie wątpliwości znikają. Poniższe modele pochodzą z asortymentu marki Pepe Jeans (o której od paru lat chcę tu szerzej napisać, ale wciąż się nie składa – co być może jakoś niedługo nadrobię). Jak myślicie, warto zaszaleć czy lepiej trzymać się obuwia, że tak powiem, ponadczasowego? :)

 

 

 

 

 

 


Zdjęcia: Schaffa Shoes

 

 

8 myśli nt. „To takie banalne…

Dodaj komentarz
  1. feco_d

    jeansy z Pepe pękły mi na tyłku po miesiącu noszenia, co mnie trochę zraziło na trochę do firmy. Ale bardzo lubię odwiedzać ich sklep w Galerii Dominikańskiej we Wro – świetny wystrój!

    Odpowiedz
     
  2. Gość: Hat, host-89-243-44-198.as13285.net

    Do granatowych jeansów,i jednolitego T-Shirtu albo do pastelowej prostej sukienki – bardzo fajnie.

    Odpowiedz
     
  3. millesoffashion

    A ja myślę, że te kwiatowe jazzówki są super:) W tym sezonie widziałabym je z Twoim kwiecistym żakietem z H&M i jakąś kolorową torbą – bardzo eklektycznie, bardzo Marni(a wszyscy wiemy, że Harel kocha Marni:P:)

    Odpowiedz
     
  4. slodko-slona

    Hmm w sumie ciężko wymyślec na wiosnę coś nowego- teraz niby modne są pastele, ale to też było. Osobiście wolę motyw kwiatów na ciuchach/butach niż np. aztecki/jakieś paski z groszkami. ,,Kwiaty na wiosnę? Wstrząsające” – tak mniej więcej chyba brzmiały słowa Mirandy w ,,Diabeł ubiera się u Prady”. Film zrobiony parę lat temu, ale jak widac słowa wciąż aktualne :)

    Odpowiedz
     
  5. frenja

    Absolutnie zaszaleć, na klasykę zawsze będzie czas. Rok temu zwariowałam na punkcie kwiatowych jazzówek, ale kupiłam wówczas kwiatowe szpilki :-) W tym roku muszą być jazzówki.

    Odpowiedz
     
  6. Gość: J.O.B, cpe-66-25-165-14.austin.res.rr.com

    najlepiej jest, kiedy buty trzymają się ciebie, nie dają się zdjąć ani wyrzucić po nabyciu pierwszej dziury. ja tak mam ze srebrnymi skórzanymi jazzówkami Steve Madden i podobnymi, ale płóciennymi kapciami marki 80/20 w błękitny motyw „koronki vintage”. są dziury już a nie wywalę, bo dobrze sie w tym jeżdzi rowerem :)

    Odpowiedz
     

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *