15

kwi

Uśmiech, moc, fitness, sport :)

I znów nieoczywiste podejście do sportu. Tym razem w wydaniu Wioli Wołczyńskiej. O ile mnie pamięć nie myli, to był pierwszy pokaz, który miałam okazję obejrzeć na żywo podczas zeszłorocznego tygodnia mody w Łodzi. Czy było zaskoczenie? Nie. Ale czy to źle? Też nie. W wiosennej kolekcji projektantka z powodzeniem kontynuuje ideę, do której zdążyła nas już przyzwyczaić. Może tylko tym razem było nieco bardziej odważnie i kolorowo? Te ubrania są stworzone do noszenia warstwami – co zdawały się potwierdzać modelki odziane w warstwę tylko jedną, lekką jak mgiełka ;). Geometria pojawiła się w wydaniu… eliptycznym, dzielnie wspierając swą przyszywaną (sic!) siostrę, asymetrię ;). Nostalgiczne wspomnienia obudziły spodenki – kolarki. Czy jest szansa na takie ich natężenie, jak na początku lat dziewięćdziesiątych?
Mój faworyt? Czarna peleryna (swoją drogą budząca pewne skojarzenia z kolekcją Alexandra Wanga na jesień 2011). Idealny ciuch na kapryśną polską wiosnę ;).















Fot. Łukasz Szeląg

14 myśli nt. „Uśmiech, moc, fitness, sport :)

Dodaj komentarz
  1. Gość: ola, 53546362.cm-6-5b.dynamic.ziggo.nl

    Kolarki pare lat temu styledigger miała w paru stylizacjach – oj dostało jej sie wtedy;P

    Odpowiedz
     
  2. morven

    Ja się chyba jednak nie znam na modzie, bo moim zdaniem 90% tej kolekcji to sztuka dla sztuki. Nie mam pojęcia, czy którakolwiek z modelek odważyłaby się założyć te stroje w prawdziwym życiu. Pelerynka ok, ale już zdjęcie stylizacji pod peleryną – bogowie, co to jest, i dlaczego stylista nie zauważył, że te skarpetki dramatycznie skracają nogi, a suknia deformuje sylwetkę? Ech… :-(

    Odpowiedz
     
  3. Gość: kelly, 108-111.echostar.pl

    Nie wiem jak to z WW jest, ale czasem mi „pochodzi” bardziej, czasem mniej, ale zawsze ją lubię. A jeszcze bardziej bym ją lubiła, gdyby troszeczkę zeszła z cen (to taka myśl w powietrze, bo przecież dobrze rozumiem, dlaczego ceny są takie a nie inne) ;)

    Odpowiedz
     
  4. Gość: Amodna, c141-109.icpnet.pl

    Maxi sukienka z przejrzystą górą – rewelacja. Problem tkwi w rzeczywistym jej noszeniu, bo moim zdaniem, założenie stanika, topu, czegokolwiek, zabierze jej właściwy urok. A pokazywanie gołych piersi nie jest (jeszcze, bo to w niedalekiej przyszłości całkiem możliwe) zbyt eleganckie. Pozdrawiam!

    Odpowiedz
     
  5. Gość: kaja, 83-238-13-157.ip.netia.com.pl

    rozumiem chec zabawy slowem ale od kiedy asymetrie mozna nazwac przyszywana siostra geometrii? konkretna bzdura wyszla.

    Odpowiedz
     
  6. Gość: kaja, nat-tor4-74.aster.pl

    pewnie przesadzam i niepotrzebnie sie czepiam.twoje teksty sa zawsze bardzo ciekawe i fajnie napisane wiec moze dlatego na ogolnym bardzo dobrym „tle” jakos zauwazylam male potkniecie:P

    Odpowiedz
     
  7. Gość: Klaudia, ioebaron1.pndsl.co.uk

    Asymetria chyba nie jest przyszywana siostra Geometrii :o), choc imiona maja podobne!
    Co do kolekcji – strasznie brzydkie szmaty! (przepraszam, ale inaczej tego nazwac nie umiem…)

    Odpowiedz
     
  8. harel

    Tak je przyszyłam do siebie gdzieś tam na boku i tylko niepotrzebnie zwracają na siebie uwagę. No trudno, zostawię na pamiątkę własnego potknięcia ;))).

    Odpowiedz
     

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *