25

cze

Baggin me

Choć należę do torebkowych ortodoksów i uparcie tkwię w przekonaniu, że prawdziwa torebka to skórzana torebka (możecie krzyczeć), czasem robię wyjątek od narzuconej samej sobie reguły. Ba! Coraz częściej! Zaczęło się kiedyś dawno temu w jakimś zapomnianym niemieckim miasteczku, gdy w lokalnym supermarkecie nie znalazłam plastikowej torby na zakupy i musiałam wybrać spośród całkiem przyjemnych skądinąd toreb tak zwanych ekologicznych. Okazało się chwilę później, że jest ona idealna do noszenia nut (muzycy, wiecie, co mam na myśli?). Do nut któregoś dnia dorzuciłam portfel, dokumenty i klucze, i tak pozostałam z jedną szmacianą torbą na ramieniu. Oczywiście zaraz potem ogarnął mnie szał torby idealnej, podsycany przez media oraz seriale (Fendi Baguette? Kto pamięta sezon i numer odcinka? Ach, jak ja lubię zaczepiać wtajemniczonych!) i przez wiele lat nosiłam torby może nie z najwyższej półki, ale z prawdziwego zdarzenia. Zresztą wciąż noszę i lubię, ale… Przychodzi taki czas w roku, kiedy im lżej, tym lepiej. I w sumie wszystko mi jedno, czy płócienna torba, na którą się przerzucam, ma nadrukowane logo marki, czy napis zachęcający do sortowania śmieci. Komfort wygrywa. Co jednak nie znaczy, że nie dostrzegam, co na tym niewielkim, lecz całkiem płodnym poletku się dzieje.
Laura i Liliana z Baggin me były znacznie bardziej w tej kwestii wymagające. Gdy nie znalazły tego, czego szukały, postanowiły stworzyć to samodzielnie. Dalsza część scenariusza będzie brzmiała znajomo. A może nie będę nic pisać, tylko odeślę Was do źródła, pozostawiając soczysty ananas na zachętę? Mogę jedynie pogratulować pomysłu i życzyć nieustającego powodzenia!


Zdjęcie: Baggin me.

8 myśli nt. „Baggin me

Dodaj komentarz
  1. Gość: fashionitka, 89-67-123-205.dynamic.chello.pl

    Poszukiwania torby idealnej to u mnie niekończąca się opowieść ;-)! Wiadomo – szkoda 5tys. na PS11, trzeba się zaprzyjaźnić z innymi markami. Ostatnio wpadła mi w oko kolejna torebka od Massimo Dutti w kolorze musztardowych i chyba się na nią skuszę, ale znowu wybieram coś małego gdzie za dużo się nie zmieści… W takich wypadkach zawsze dołączam więc lnianą torbę, którą dostałam podczas eventu Mango – nie jest najpiękniejsza na świecie, powiedziałabym, że jest już konkretnie znoszona ale jeśli chodzi o wygodę i praktyczność daję radę!!! A Fendi Baguette jakoś do mnie nie przemawia (zbyt kobieca?), ale z tego co pamiętam to był chyba ostatni odcinek trzeciego sezonu ;-)!

    Odpowiedz
     
  2. modologia

    To nieładnie tak pokazywać ładne rzeczy pod koniec miesiąca – lepiej zaraz po pierwszym ;) Bo do pierwszego to wszystkie motyle mogą odlecieć, a rybki odpłynąć… Do tego czasu muszę być wierna mojemu torbo-workowi z tesco z napisem „aloha” – nadaje się niemal na każdą okazję, a pomieści przysłowiowe „wszystko”. Zakup z wyprzedaży sprzed roku za 11,50.

    Odpowiedz
     
  3. Gość: missia, 89-73-242-252.dynamic.chello.pl

    Kurde Harel o co chodzi, to brzmi jak artykuł, który pisałam ponad rok termu na prośbę zdesperowanych dziewczyn. I widzę, że w ich ofercie od tego czasu nic się nie zmieniło.
    Pomijając ich kreatywność to ceny są zabójcze jak na młodą markę.

    Dlatego dziwią mnie trochę Twoje zachwyty, bo do tej pory ja zachwycałam się tobą bezdyskusyjnie…

    Odpowiedz
     
  4. jagnesjag

    Problem toreb nie-skórzanych jest taki, że…uwaga! nie są ze skóry:D Ich drugim problemem jest to, że brudzą się niemiłosiernie, uprane zmieniają formę i nie wyglądają już tak pięknie jak wcześniej. Baggin me są bardzo ładne, ale kurde, szkoda by mi było włożyć je do pralki (bo się coś oderwie, bo się odklei, bo…tu wpisać wybraną obawę). Zakładam się, że przy kasie robią furorę, ale nie wiem czy taka eko torba potrzebuje aż takiego tuningu:)

    Odpowiedz
     
  5. ipolisa

    Jak torebka nie jest nawet skórzano podobna, to nie jest prawdziwą torebką :) Ale taka torba z ananaskiem w sam raz na wakacje, świetnie by się sprawdziła na plaży.

    Odpowiedz
     
  6. Gość: Dominika, user-31-174-130-254.play-internet.pl

    Widziałam na żywo, są świetne i bardzo porządnie zrobione:) Niestety w studenckim,mocno ograniczonym budżecie nie ma miejsca na torbę na zakupy za kilkadziesiąt złotych. Gdyby jednak było, to od razu wybrałabym sobie coś z ich oferty:)

    Odpowiedz
     

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *