10

lip

Ja byłam z pieskiem czy bez pieska?

Zdaję sobie sprawę, że w oczach niektórych staję się lekko stukniętą kobietą z pieskiem. Piesek tu, piesek tam… Nie mam zamiaru dołączać do grona lansujących się ze zwierzakami na imprezach (w życiu!), ale nie da się ukryć, Łata nieźle poukładała mi życie. Już tu kiedyś pisałam (mam takie wrażenie), że poranne spacery zweryfikowały mój, nazwijmy go, styl. Szorty, koszulka, wszystko zakładane w półśnie. Jeśli pada, celuję nogami w kalosze. Jeśli jest gorąco – w tenisówki (trudniej wcelować!). A jeśli pada i jest gorąco? I nagle z nieba mi spadła para butów Native przesłana przez sklep Hego’s. Powiecie, że brzydkie? Niech Wam będzie. Powiecie, że niemodne? Ok, zgadzam się. Nie spodziewałam się własnego zachwytu, dopóki ich nie włożyłam na spacer z rzeczonym psem. Od tamtego dnia stały się nieodłącznym elementem mojego porannego zestawu. Co jest w nich super? Że z daleka wyglądają jak zwyczajne tenisówki (które uwielbiam). A także to, że są mięciutkie i dopasowują się do stopy (bez ściemy!). Że można w nich łazić po błocie i nie martwić o czyszczenie. I że pokrzywy nie przechodzą przez te małe dziurki. Podobno nadają się też na śnieg, ale wolę tego nie sprawdzać. A teraz Państwo wybaczą, piesek czeka!


native


Zdjęcie: Hego’s

14 myśli nt. „Ja byłam z pieskiem czy bez pieska?

Dodaj komentarz
  1. Gość: styledigger, dyc128.neoplus.adsl.tpnet.pl

    moim zdaniem to gatunek „tak brzydkie, że aż ładne”:)

    Odpowiedz
     
  2. Gość: cudak, 89-69-143-199.dynamic.chello.pl

    brzydkie to są lity i szpile na platformie jak z lupanaru. te są świetne :)

    Odpowiedz
     
  3. pani_la_mome

    Mam jakąś słabość do ludzi, którzy zwariowali na punkcie swojego psa;)
    Ja co najwyżej celuję w kapcie, otwieram drzwi i Bronisław vel Bończysław sam się wypuszcza;)

    Odpowiedz
     
  4. Gość: koza500sto900, 62-121-68-199.home.aster.pl

    ej, są super! Ja swojego Bodka najchętniej spuszczałabym na dwór przez okno po linie, ale jak na razie moja technika nie jest do końca udoskonalona i chyba niezbyt bezpieczna(11 piętro), więc jedyne co mogę zrobić to westchnąć i wcisnąć na stopy baleriny. W zestawieniu z szarym, bawełnianym dresem tworzą mój poranny „faszyn look” na blokowisku. :)

    Odpowiedz
     
  5. metka_by_traczka

    a czy te gumowe durszlaki tak samo zgrabnie na nodze leżą jak Crocksy? ;-)
    potrzebę specjalnych kreacji na wychodzenie do parku z Lusią (pieskiem, tzn. sunią) rozumiem i popieram w 100%!!! ściskam pannę łatkę i jej pańcię

    Odpowiedz
     
  6. Gość: dora, aaxc211.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Ważne, aby się buty psu podobały :) Podobają się? Pedigree twierdzi, że muszą być na to „twarde dowody”.

    Odpowiedz
     
  7. Gość: kyeloo, apn-77-112-67-206.dynamic.gprs.plus.pl

    A moim zdaniem wcale nie są brzydkie, maja tylko trochę old schoolowy wygląd. Co prawda nie mam pieska, ale po świeże bułki rano chętnie w nich śmigam.
    Są wygodne, i rzeczywiście dopasowują się do stopy. W sam raz na lato.

    Odpowiedz
     
  8. Gość: , user-46-112-52-17.play-internet.pl

    Kupiłam, potem kupiła moja koleżanka z Katowic, i moja siostra z Krakowa, i co……….nie ma jak marketing szeptany.

    Odpowiedz
     

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *