15

wrz

Sen zimowy

Czy mogę jeszcze cokolwiek napisać od siebie, jeśli chodzi o Justynę Chrabelską? Od kilku sezonów opisuję jej kolekcje i od kilku sezonów niezmiennie jestem nimi zachwycona. Jej projekty trudno pomylić z innymi. Tym razem całość jest nieco bardziej przygaszona, jakby uspokojona – może ze względu na jesień, która raczej skłania do snu zimowego, niż z niego budzi. Obecność ducha sportowego – odnotowana. Odnoszę wrażenie, że kurtka typu kangurka stała się elementem obowiązkowym każdej kolekcji. Raz mocno zdobiona falbankami, innym razem ultra prosta, ale w krzykliwym kolorze… Obecnie posiada dyskretną baskinkę, nieco poniżej talii, co, mimo pozorów, jest bardziej łaskawe dla figury (jeśli ktoś się figurą przejmuje, he he).

Zwróciłam uwagę na pewną rzecz. Od razu zaznaczę, że nie jest to zarzut, raczej ciekawostka. Otóż niektóre tkaniny w kolekcji wydają się znajome. Dlaczego? Bo występowały już w poprzednich, jednak ujęte w całkiem inną formę. Granatowo czarne tłoczone pasy kiedyś zdobiły kobiecą sukienkę w stylu lat pięćdziesiątych. Obecnie mają się świetnie, tworząc trapezowy płaszczyk. Podobnie z wełną w odcieniu ciepłego beżu czy kakaowym ortalionem.
Uważam, że to spore ryzyko, stosować charakterystyczne desenie czy tkaniny po raz kolejny. Na szczęście projektantka wyszła z tego obronną ręką. Witam się z nimi jak ze starymi dobrymi znajomymi, jednocześnie ci starzy znajomi wnoszą coś nowego i zaskakującego, jakby wracali z dalekiej podróży już nieco odmienieni.

 

Mile zaskakuje spore natężenie różnych odcieni bieli. Kremowe, z kroplą szarości czy srebrnego połysku, choć może i niepraktyczne, w przyjemny sposób rozświetlają dość ciemne zazwyczaj jesienne kolekcje made in Poland. Przełamane sportowymi ściągaczami (ten w roli stójki jest po prostu genialny) z pewnością pozwolą nam uniknąć stylizacji „na śnieżynkę”.

 

Lubię wybierać sobie spośród wszystkich propozycji danego projektanta czy projektantki jedną, jedyna rzecz z danej kolekcji. Taką, którą kupiłabym bez zastanowienia. Z Justyną Chrabelską zawsze mam ten sam problem: podoba mi się zbyt wiele rzeczy, by zdecydować się na jedną.

 

Całość można obejrzeć tutaj. Założę się, że będziecie mieli ten sam problem.

 

 

justyna chrabelska bluzka spódnica

 

justyna chrabelska

 

justyna chrabelska baseball jacket varsity skirt

 

justyna chrabelska bluzka spódnica

 

justyna chrabelska

 

parka justyna chrabelska

 

parka justyna chrabelska

 

parka justyna chrabelska

 

Zdjęcia: justynachrabelska.com

6 myśli nt. „Sen zimowy

Dodaj komentarz
  1. Gość: aipmilo, 89-69-201-255.dynamic.chello.pl

    subtelnie, prosto, ciepło, przytulnie, z klasą; marzenie mojej szafy (i moje oczywiście! nie chciałabym przecież, żeby takie cudeńka tylko wisiały na wieszaku);
    uwielbiam czytać Twoje teskty- zwięzłe, zabawne i zazwyczaj zgodne z moimi przemyśleniami dotyczącymi mody, pozdrawiam Cię Harel serdecznie,

    Olimpia

    Odpowiedz
     
  2. Gość: kasia, aajq52.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Niezmiennie od kilku sezonów również zachwycam się projektami Justyny, nie inaczej jest tym razem. Moimi dwoma faworytami jest granatowa paskowa bejsbolówka (zdjęcie 4) i kamizelka o tej samej fakturze (zdjęcie nr 5). Bordowa lamówka jest super, dodaje świeżości!
    eh.. no marzy mi się jedna z tych rzeczy ;)

    Odpowiedz
     
  3. Gość: kasia, buh180.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Oglądnęłam całą kolekcję i tak się zastanawiam i nie wiem nad czym zachwyt. Kolekcja jest ok, nawet bardzo podoba mi się forma spódnic z 1 i 3 zdjęcia, ale tak naprawdę mało spójna i niczym nie zaskakuje. Proste formy nie są już żadnym odkryciem, wystarczy zobaczyć kolekcję byle jakiej sieciówki. Przez co biały płaszcz, sukienki/bluzki color block, przyduże bluzy z kapturem, zamkiem są zupełnie zwyczajne, a doszycie połowie kolekcji granatowo-czerwonego ściągacza uroku i oryginalności moim zdaniem nie dodaje. Oglądając kolejne zdjęcia miałam wrażenie, że już gdzieś wcześniej to widziałam.

    Odpowiedz
     
  4. jagnesjag

    Podobnie jak Ty i chyba od zawsze kiedy czytam Twojego bloga, zachwycam się Chrabelską. Ta niewymuszona elegancja, subtelność i świeżość w tych projektach nie pozwala mi oderwać od nich wzroku. Fajne ubrania.

    Odpowiedz
     

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *