9

paź

Kloszard w pilotce

Jest urocza, wybiera nieco za duże spodnie i nosi się na szaro. A pod wieloma warstwami luźnych ubrań skrywa kobiecą sylwetkę. Ma w nosie proporcje, doskonałą fryzurę czy magnetyczny makijaż. Pewnością siebie bije na głowę niejedną dziewczynę, która stara się za bardzo. A że na pierwszy rzut oka niekoniecznie przekonuje do siebie mężczyzn, to już ich sprawa, nie jej. Zwłaszcza że, koniec końców, po drugim spojrzeniu nie są w stanie oderwać od niej wzroku.
Tak sobie, proszę Państwa, wizualizuję bohaterkę jesiennej kolekcji Wioli Wołczyńskiej. Po części jest takim uroczym kloszardem, po części damskim odpowiednikiem Charliego Chaplina. Spokojnie mogłaby usiąść za sterami którejś z maszyn autorstwa Howarda Hughesa, nie wzbudzając przy tym niepokoju pasażera. 
Oto, co się dzieje, gdy ducha sportowego cofnie się o kilka dekad. Niektóre sylwetki wydają się znajome, lecz po bliższych oględzinach stwierdzamy, że to tylko pozory. Wiola Wołczyńska sięgnęła do nieco zapomnianych (przynajmniej przez samą siebie), grubszych i cieplejszych tkanin. Obecność opływających sylwetkę dżersejów pozostała odnotowana, ale to wełna gra główną rolę. Tweedowe surduty, wełniane spodnie i płaszcze pełne są detali, które pozwalają odróżnić je od tych z dalekiej przeszłości. Swoją formą deformują nieco sylwetkę (widoczne jest to zwłaszcza w przypadku spodni), ale zamiast kurczowo trzymać się reguł wyznaczonych przez nieomylne poradniki dobrego stylu, można potraktować je jako wyzwanie.
Mam nadzieję, że po obejrzeniu tych zdjęć nikt nie będzie miał wątpliwości, że w Polsce powstają prawdziwe jesienne kolekcje – przygotowane właśnie na jesień, a nie na upalne lato.


Wiola Wołczyńska


Wiola Wołczyńska


Wiola Wołczyńska


Wiola Wołczyńska


Wiola Wołczyńska


Wiola Wołczyńska


Wiola Wołczyńska


Wiola Wołczyńska


Wiola Wołczyńska


Wiola Wołczyńska


Fot. P. Stoppa

15 myśli nt. „Kloszard w pilotce

Dodaj komentarz
  1. Gość: kaja, nat-mia2-12.aster.pl

    mnie to nie przekonuje z 2 wzgledow.
    kolekcja jak zwykle jest prezentowana na dziewczynach o wzroscie 180cm i wadze 50kg wiec akurat im wisi czy ubrania skracaja sylwetke, zaburzaja proporcje czy tez nie. jakos nie wyobrazam sobie kobiety o wzroscie dajmy na to, 165cm i wadze 60kg prezentujacej sie w tych ubraniach tak samo ciekawie jak modelki…
    poza tym tekst o makijazu – przepraszam, ale modelki ze zdjec, ktore wkleilas, sa perfekcyjnie umalowane:)

    Odpowiedz
     
  2. Gość: kaja, nat-mia2-12.aster.pl

    przepraszam, jeszcze jedna sprawa: zestawienie ze soba slow „kloszard” i „moda” jest po prostu zenujace. bezdomnosc i kiecki za kilkaset zlotych, doprawdy, swietne polaczenie.

    Odpowiedz
     
  3. harel

    @elf: bo to takie porównanie rodem z amerykańskich pism o modzie ;)

    @karo: wprawdzie trzeba nieco odwagi, by tak się nosić, ale piękny, to prawda.

    @ela_kijowska: ma się rozumieć :)))

    @kaja: a ja sobie wyobrażam, zresztą czasem widuję takie kobiety. Co do makijażu modelek – nie o nich pisałam, a o własnym wyobrażeniu kobiety, która mogłaby nosić ubrania Wioli Wołczyńskiej. Jeśli chodzi o zestawienie słów „kloszard” i „moda”, takie miałam skojarzenie, więc go użyłam. Zresztą nie tylko ja, ale rozumiem, że może być żenujące. Nie było to w każdym razie moim zamiarem. Wydaje mi się, że jeszcze większym kuriozum jest angielskie „homeless chic” – a funkcjonuje w prasie modowej regularnie.

    Odpowiedz
     
  4. tomimilo

    Jak dla mnie świetne – połowę tych ciuchów mogłabym natychmiast założyć, selekcję zrobiłabym tylko ze względu na kolory. No i do płaskich butów, chrzanić proporcje. Nie ma jak lata 20 i „męskie” klimaty.
    A w ogóle to ujawniam się – podczytuję od lat, może wreszcie zacznę się odzywać :)

    Odpowiedz
     
  5. Gość: scalpel, dynamic-78-8-130-22.ssp.dialog.net.pl

    Mi taka kobiecość bardzo odpowiada, ale chciałam poruszyć temat pilotek, które ukradkiem wielbię od czasu gdy zobaczyłam noszącą owo nakrycie głowy Kamilę Baar w Vinci, a potem jeszcze pojawiły się w kolekcji Marni. Otóż takową pilotkę bardzo chętnie zakupie, jeśli studencki fundusz pozwoli, lub bardziej prawdopodobnie będę wielbić ukradkiem dalej :) Pilotka wydaje się być na tyle uniwersalna, że żadna pora roku i dnia jej nie straszna.

    Odpowiedz
     
  6. g-eye

    Wspaniała, kojarzy mi się z Amelią Earhart. Czy można dostać takie ciuchy przez zakupy grupowe? Warszawa jest miastem w którym trudno zaskoczyć nową stylizacją na imprezie, a te rzeczy mają potencjał nowego trendu!

    Odpowiedz
     
  7. Gość: Kameleons, ip-89-176-11-30.net.upcbroadband.cz

    Mnie się te ubrania nie podobają, no, może oprócz kilku par spodni. Nie zauważam w nich krawieckiego kunsztu; ot, kawałki tkaniny zszyte w niezbyt skomplikowanych konfiguracjach. Niespecjalnie to wygląda, a tym bardziej nie jest warte cen które projektanci ustalają za swe wyroby.
    Nie chce być źle zrozumiana, kupuję czasami rzeczy polskich projektantów i jedne chwalę sobie bardziej, inne mniej. Podobnie – lubię nieco kloszardowy styl i przyduże ubrania. Natomiast moim zdaniem akurat ta kolekcja jest baaardzo przeciętna i daleka byłabym od zachwycania się nią.

    Odpowiedz
     

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *