2

lis

Tribal Tech

Gdzie jesteśmy? To może być dowolnie wybrane państwo posiadające swego czasu kolonie. Albo któryś ze skolonizowanych krajów. Może też nawet warszawskie mieszkanie, w którym zebrały się pamiątki z całego świata i skomponowały w imponującą kolekcję. Afrykańskie (tak mniemam) maski podane w nietypowy sposób – jako wzory na dzianinie. Etniczne desenie zwykle zdobiące kaftany – na trenczach i kapeluszach. A trencze przywiodły skojarzenie z zapomnianym określeniem, mianowicie z płaszczem kąpielowym. Idealnym do narzucenia na szydełkowe bikini – również prezentowane na wybiegu.

 

Tak zaczęła się tegoroczna Aleja Projektantów: eklektycznym pokazem Bereniki Czarnoty. Projektantka wyrobiła już sobie charakterystyczny styl i od dawna kojarzona jest z dzianinami. Nawet jeśli w kolekcji pojawiało się dużo więcej niż wełna, raczej nie zwracało się na to większej uwagi. Aż do teraz. Bo mam wrażenie, że Berenika Czarnota postanowiła przełamać stereotyp, jaki się wokół jej pracy utworzył. Tym razem nie było żadnych wątpliwości, o którą porę roku chodzi. Choć dzianina wciąż zajmuje mocną pozycję (czy wśród publiczności znajdzie się choć jedna osoba, która nie marzy o tym gigantycznym rdzawym swetrze z niepokojącą maską wydzierganą na przedzie?), reszta surowców nie powinna czuć się pominięta. Delikatne batikowe jedwabie, gładka i wzorzysta bawełna, a do tego coś totalnie nowoczesnego. Wybaczcie brak przygotowania, nie napiszę Wam teraz, cóż to za materiał. Akurat o tę jedną rzecz projektantki nie zapytałam. Uwagę przykuwała również biżuteria. Została przygotowana specjalnie na potrzeby kolekcji przez markę Tsumi. To tłumaczy, dlaczego tak fenomenalnie się z nią zgrywała. .

 

Tytuł tekstu jest jednocześnie pierwszym skojarzeniem, jakie przyszło mi do głowy, gdy zobaczyłam spódnicę z klinów, uszytą z tej przedziwnej powlekanej połyskującą warstwą tkaniny (zakładam, że to tkanina, ech, trzeba było po prostu o to spytać…). Plemienne nawiązania łeb w łeb z technologią (mam nadzieję, że Scott Henderson i Gary Willis nie obrażą się za alternatywne wykorzystanie nazwy ich zespołu). Podsumowując, kufer z pamiątkami został otwarty, ale pamiątki dostosowane odpowiednio do naszych czasów.

 

Berenika Czarnota

 

Berenika Czarnota

 

Berenika Czarnota

 

Berenika Czarnota

 

Berenika Czarnota

 

Berenika Czarnota

 

Berenika Czarnota

 

Berenika Czarnota

 

Berenika Czarnota

 

Berenika Czarnota

 

Fot. Szamot Lyzab

2 myśli nt. „Tribal Tech

Dodaj komentarz
  1. Gość: hardaska, ney92-7-78-233-218-32.fbx.proxad.net

    Osobiscie nie marzę o tym gigantycznym sweterku z maską wydzierganą z przodu, za to uleglam urokowi dwoch prostych dzianinowych sukienek. Zwlaszcza tej szarej, prostej sukienki, wrecz siermięznej, a jakze kobiecej i delikatnej. Ktora slicznie się prezentuje na modelce. Choc pamietam jak wiele lat temu jakas obrotna przekupka wduszala mojej kolezance sweterek ze swojego straganu. Jednoczesnie wciskając jej przed oczy zdjęcie wyciete z zurnala ze sliczną modelką w podobnym sweterku. Moja kolezanka zamiast patrzec na siebie w lustro, gapila sie na zdjęcie. I koniec koncow z pelnym przekonaniem nabyla sweterek. Czy go potem nosila niestety nie pamietam. Ale na pewno przezyla chwilkę blogiej rozkoszy, ktora poprawila jej samopoczucie.
    hardaska
    zdrowiemodauroda.wordpress.com/
    http://www.hollygoestohollywood.blogspot.fr/

    Odpowiedz
     

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *