3

lis

Komeda nie pomoże

Oto dowód, dlaczego należy być na pokazie, o którym potem ma się pisać. Na zdjęciach to wszystko wygląda zaskakująco przyzwoicie. Projekty nie powalają, ale estetycznego szoku nie ma. Natomiast na żywo… Na początku, do mrożącego krew w żyłach motywu skomponowanego przez Krzysztofa Komedę na potrzeby filmu „Dziecko Rosemary” kroczyły modelki przypominające umierające ptaki oklejone ropą naftową z jakiegoś feralnego wycieku. Jak się szybko okazało, to miał być wstęp wprowadzający nas w nastrój. Ale nastrój czego? Przerażenia? Powątpiewania? A może taki żart, że teraz jest strasznie, ale za chwilę pokażemy, na co naprawdę nas stać? Przypuszczam, że po tym spektaklu mieliśmy odczuć ulgę, że jednak cały pokaz odbędzie się w innym klimacie. Nie wiem jak inni, ale ja ulgi nie odczułam. Oczom naszym ukazał się szereg zestawów wyprodukowanych z tak brzydkich materiałów, że głowa mała. Powtarzam, nie widać tego na zdjęciach. Upiorne wrażenie potęgowało coś, co modelki miały w ustach zamiast zębów. Ponieważ co i rusz modelki zatrzymywały się, mogliśmy sobie to wszystko dokładnie obejrzeć. Nie chcę być wredna (zresztą nie o to tu chodzi), rozumiem, że nad każdą kolekcją ciężko się pracuje, ale może czasem dobrze by było zadać sobie pytanie: czy naprawdę warto? Podkreślam: nie jestem ekspertką, znam się na tyle, na ile mnie życie nauczyło, ale obecności Projektu ZOA w Alei Projektantów po prostu nie rozumiem. Więcej słów na ten temat w sobie nie znalazłam.









Fot. Szamot Lyzab

6 myśli nt. „Komeda nie pomoże

Dodaj komentarz
  1. Gość: Zuzolińska, idu222.internetdsl.tpnet.pl

    Nie widziałam pokazu na żywo. Bardzo dobrze, bo te upiorne zęby śniłyby mi się po nocach. Kilka ubrań miałam okazję widzieć i dotykać na żywo w strefie showroomów. Załamałyśmy się z Kasią i Małgosią materiałami. Nie wiedziałam wtedy, że były one zaprezentowane na wybiegu Alei Projektantów… Coś okropnego.

    Odpowiedz
     
  2. Gość: lil, acez50.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Ja wiem po co te wkładki! Żeby cały czas mieć uśmiech na twarzy, a koncentrować się na chodzeniu i prezentacji czy tam prezencji;) , ale jak widać na jw foto to niektórym się ten uśmiech poprzemieszczał;)

    Odpowiedz
     

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *