31

sty

Zemełka & Pirowska

Zemełka & Pirowska. Te panie po prostu muszą się tutaj pojawiać przynajmniej raz na sezon. I zawsze będą czymś zaskakiwać. Ich zimowe pomysły to, mam wrażenie, pewna próba uwolnienia się od schematu, w który przez kilka lat istnienia marki zostały wpisane. Jest zdecydowanie ostrzej, momentami sportowo jak nigdy dotąd. Oczywiście wciąż pozostaje coś dla wiernych fanów nielubiących dużych zmian (kilka dzianinowych tunik czy asymetrycznych sukienek). Pojawiło się sporo nowych materiałów o najróżniejszych fakturach, a także wzory, co dla projektantek jest raczej nietypowe (nie liczę kilku wyjątków na przestrzeni minionych lat). Nie zawsze widoczne, czasem obecne na podszewce (hawajskie kwiaty), czasem przewrotnie banalne (sukienka w cętki). Kolory tradycyjnie energetyczne.

Przy okazji porządkowania tego bloga odnalazłam wszystkie możliwe wpisy na temat projektantek. Co stwierdzam? Że wciąż idą do przodu i ani im w głowie zjadanie własnego ogona. To jest ewolucja w najlepszym stylu.

Zemełka & Pirowska

Zemełka&Pirowska

Zemełka & Pirowska

Zemełka & Pirowska

Zemełka & Pirowska

Zemełka & Pirowska

Zemełka & Pirowska

Zemełka & Pirowska

Zemełka & Pirowska

Zemełka & Pirowska

Zemełka & Pirowska

Zemełka & Pirowska

Zemełka & Pirowska

modelka: Paulina Pajka
fot. Jacek Ura
postprodukcja – Grzegorz Wójtowicz
makijaż: Agata Wrona
włosy: Kiki
shoes by: sequin.pl

20 myśli nt. „Zemełka & Pirowska

Dodaj komentarz
  1. Ewelina

    Aż mi głupio to pisać, ale nie znałam tej marki. Właściwie „Zemełka & Pirowska” to była gdzieś zasłyszana nazwa, ale nigdy nie miałam okazji przyjrzeć się projektom z bliska. Tobie Harel, pokłony za edukację modową, a marce szacun za naprawdę świetne prace! :) Nie wszystkie propozycje do mnie przemawiają, ale są smaczki, którym ciężko się oprzeć. Pomysłowe asymetryczne rozwiązania to chyba najmocniejszy punkt kolekcji.

    Pozdrawiam!

    Odpowiedz
     
  2. Basia Kasprzyk

    trzymam kciuki za dziewczyny, bo kilka lat w tej chimerycznej branży i trzymanie wyznaczonego kierunku to już ogromny sukces, dzięki Harel

    Odpowiedz
     
  3. Fashionitka

    Zawsze podobały mi się projekty Z&P bo są niezwykle uniwersalne i klasyczne, ale zawsze mają „ten” detal, który wyróżnia je na tle pozostałych koszul, tunik, kurtek. Jak widać, dziewczyny nadal dają radę! A kurtka z czwartego zdjęcia – och i ach ;)

    Odpowiedz
     
  4. Basia Kasprzyk

    Trzymam za dziewczyny kciuki, kilka lat w tej chimerycznej branży i podążanie w wyznaczonym kierunku to już sukces. Dzięki Harel

    Odpowiedz
     
  5. Agnieszka

    Harel, czy miałaś okazję zobaczyć jakoś ubrania na żywo? Przyznam, że jak dla mnie projekty i fasony są ciekawe, ale wykonanie czyt. materiały, szycie na niskim poziomie. Ubrania nie są warte swojej ceny.

    Odpowiedz
     
    1. harel Autor wpisu

      Tej kolekcji na żywo nie widziałam. Oglądałam wszystkie pozostałe i nie miałam żadnych zastrzeżeń. Mam nadzieję, że trafiłaś po prostu na gorsze egzemplarze. Bo zawsze Zemełka & Pirowska miały świetną jakość i nie wyobrażam sobie, żeby to miało się zmienić.

      Odpowiedz
       
  6. Olga Cecylia

    Jakoś do mnie nie przemawiają te ubrania, może dlatego, że modelka je prezentująca wygląda jak narkomanka na głodzie… Miałam skojarzenie z bohaterką powieści „My, dzieci z dworca ZOO”. Zaznaczę, że nie chodzi mi o piegi, tylko o całokształt.

    Odpowiedz
     
    1. Olga Cecylia

      Poprawka: metaliczna sukienka do mnie przemawia, ale tylko dlatego, że ją wyhaczyłam w tym tygodniu w drodze do pracy – jest na wystawie butiku przy Dominikańskiej :-) No i ta cekinowa, ale mnie niewiele trzeba, żeby polubić coś, co jest w takim odcieniu!

      Odpowiedz
       

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *