19

lut

White Shirts

Jestem pewna, że gdyby zapytać dowolnie wybraną w miarę uświadomioną modowo osobę, z czym jej się kojarzy postać Caroliny Herrery, odpowiedziałaby bez namysłu: „Z białą koszulą, oczywiście”. Pani Herrera z białej koszuli uczyniła jeden z najbardziej pożądanych elementów kobiecej szafy. Swoją drogą to właśnie ona (przede wszystkim) zainspirowała mnie do wciąż niezakończonych poszukiwań białego ideału. Połączenie z długą czarną spódnicą z tafty uważam za jedno z bardziej szykownych pod słońcem. Co więcej, wiek nie gra w nim roli (zresztą wystarczy spojrzeć na Herrerę matkę i Herrerę córkę).

Właśnie z uwielbienia tego elementu garderoby powstała mini kolekcja marki CH Carolina Herrera. Projekt zowie się „White Shirts” (cóż za zaskoczenie!), a składa z ośmiu wzorów wykonanych z tej samej tkaniny. Forma od całkiem klasycznej do efektownej. Pomysł nowy nie jest, rok temu z okazji pięciolecia istnienia linię białych koszul wypuściła marka COS, pamiętamy też serię Design Edition marki Gap z 2008 roku (a jeśli nie pamiętamy, to właśnie sobie przypomnieliśmy). Ale czy to przeszkadza? Jest coś niezmiennie pociągającego w białej koszuli. Nie wiem, ile jeszcze lat czy dekad musi minąć, żeby to się zmieniło.

Carolina Herrera

Carolina Herrera

Carolina Herrera

Carolina Herrera

Zdjęcia: CH Carolina Herrera

17 myśli nt. „White Shirts

Dodaj komentarz
  1. Jag

    Patrzę na drugie zdjęcie i przypomina mi się fotka, którą w sierpniu 2007r. (!!!) podlinkowała w jednym ze swoich postów Droga Ryfka. To było to zdjęcie: i…od tamtej pory Herrera kojarzyła mi się już tylko z tym zestawem, i tylko z białą koszulą. Dlatego drugą stylizację biorę w ciemno, no i baskinka, o której wspomina Asia – też super:)

    Odpowiedz
     
  2. Olga Cecylia

    Zupełnie nie rozumiem, dlaczego biała koszula stała się takim hitem. Trzeba pod nią dobierać specjalną bieliznę, bardzo trudno zachować jej śnieżny kolor, a w białym każda niedoskonałość staje się doskonale widoczna. Dodatkowo prasowanie koszul jest wyjątkowo niewdzięcznym zajęciem.

    Może muszę dorosnąć ;-)

    Odpowiedz
     
    1. harel Autor wpisu

      Oto głos rozsądku! :)
      Nie mam zamiaru bronić białej koszuli, bo wiem, jak potrafi być niewdzięczna, ale… Bielizna w cielistym kolorze załatwia sprawę, biały kolor dość długo da się utrzymać dzięki różnym specyfikom naszpikowanym chemią po brzegi, a prasowanie… prasowania bronić nie będę ;).

      Odpowiedz
       
  3. Dagmara

    Stylizacja z drugiego zdjęcia najbardziej pasuje do mojego stylu. BTW bardzo lubię chodzić w białych bluzkach, chociaż większość uważa, że są sztywne.

    Odpowiedz
     
    1. harel Autor wpisu

      W sumie wszystko zależy od interpretacji :). Ja lubię nosić męskie koszule, wyraźnie za duże. Zazwyczaj wtedy sprawa sztywności kompletnie odpada ;)

      Odpowiedz
       
  4. kelly

    O tak, dla mnie to klasa sama w sobie! Chociaż białego ideału jeszcze nie mam i sama wolę odcień kości słoniowej, to szczerze mówiąc, z tej kolekcji przygarnęłabym wszystkie. Lubię podrasowaną klasykę, a ta delikatna falbana czy wielka kokarda, idealnie wpisują się i w taki klimat, i w mój styl. Taka koszula po prostu nie może być nudna i zawsze można stworzyć jakąś nową, ciekawą wersję. To tak jak z Remanentowymi białymi koszulkami :)

    Odpowiedz
     

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *