26

lut

Cover to uncover

O samej historii marki Marios pisałam już jakiś czas temu. Nie będę się powtarzać, tym bardziej, że szykuje się za parę miesięcy kolejny tekst, tym razem o kolekcji na jesień i przyszłoroczną zimę. Na razie jednak i sobie, i Wam myśli o zimie oszczędzę. „Cover to uncover” to wiosenno letnia odsłona marki. Z przymrużeniem oka interpretuje typowo wakacyjne elementy (marynarskie paski, neonowe kolory, przeźroczystości). Tu coś powiększy, tam zabawi w dekonstrukcję. Nie sposób przegapić greckich nawiązań. I to takich, można by rzec, łopatologicznych. Błękit nieba i okiennic, biel rozświetlonych słońcem ścian… Nawet jeśli to przypadek, będę wietrzyć spisek, pamiętając o greckiej połówce duetu. Z kolei plisowane konstrukcje przywodzą na myśl mistrza gatunku, pana Miyake. Chciałabym podkreślić, że nie widzę w tym nic złego. Z historycznych dokonań można korzystać w etyczny sposób – oto najlepszy przykład.

Z przyjemnością obserwuję, jak „Mariosi” budują coraz lepsze kolekcje. Jest to moda coraz trudniejsza. Coraz bardziej wybiegowa, więc w pewien sposób oddalająca się od skromnych, momentami dość mocno sportowych początków. Nie wątpię, że zawsze te prace były przemyślane. Po prostu teraz widać myśl na pierwszy rzut oka. Nie chcę być jedną z tych osób, które będą się mądrzyć, że takie ubrania w Polsce nie mają szans. Jeśli nie mają, to tylko i wyłącznie ze względu na ceny (zresztą niestety w Polsce są niedostępne). Cudownie by było zobaczyć sobie całość z bliska choćby na Tygodniu Mody w Łodzi. I w ogóle oglądać kolekcje utrzymane na takim poziomie częściej niż obecnie.

Całość można obejrzeć na stronie marki.

Marios

Marios

Marios

Marios

Marios

Marios

Zdjęcia: Marios
Fot. Yosuke Demukai

9 myśli nt. „Cover to uncover

Dodaj komentarz
  1. kaja

    Chcę wszystko!!! Bardzo spójna i przemyślana kolekcja. Harel a gdzie można tych rzeczy szukać jeśli nie są dostępne w PL?

    Odpowiedz
     
    1. harel Autor wpisu

      Marios bywają dostępni w sklepach internetowych (swego czasu nawet przez chwilę w Topshopie). Obecnie w Guya Firenze (choć stawka za przesyłkę do Polski mrozi krew w żyłach). Listę sklepów stacjonarnych znajdziesz na ich stronie (marios.eu).

      Odpowiedz
       
  2. kelly

    Dla mnie Marios to mistrzostwo – pod wieloma względami. Brakuje mi tu tylko jednej rzeczy, a raczej osoby – Oliwii, niech ona zostanie twarzą marki!!!

    Odpowiedz
     

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *