14

cze

DRESSAP

Gdy zaczyna mi się wydawać, że w najbliższym czasie nic mnie nie zaskoczy (ani nie zachwyci), że już wszystko widziałam i o wszystkim słyszałam, zjawiają się takie perełki. Oto DRESSAP – świeżutka marka wcale nie początkującej projektantki Anny Pirowskiej. Tak, tej Pirowskiej, dobrze kojarzycie. Gdy zniknęła strona duetu krakowskich projektantek (dla niewtajemniczonych Zemełka & Pirowska), zrobiło mi się autentycznie smutno. O marce pisałam na blogu od samego początku jej istnienia. Mogę śmiało stwierdzić, że obok Ani Kuczyńskiej i Justyny Chrabelskiej to właśnie dziewczyny sprawiły, że tematyka bloga ukierunkowała się na polską modę. Co się wydarzyło, nie mam pojęcia, nawet mnie to nie interesuje. Trzeba iść do przodu i najwyraźniej oto efekt samodzielnych kroków.

Kolekcja jest niezwykle prosta i funkcjonalna. Pozostało sporo znajomej estetyki, co z pewnością ucieszy stęsknione fanki (mnie cieszy bardzo). Uwagę zwracają kieszenie – obecne niemal w każdym elemencie, nawet długiej sukience, którą przy dobrych chęciach dałoby się ograć jako ślubną. Powiew nowości jest jednak mocny i warto spojrzeć na tę markę jako świeże zjawisko. Podejrzewam, że m.in. dlatego projektantka nie sygnuje jej własnym nazwiskiem. Czekam na więcej!

DRESSAP

DRESSAP (2)

DRESSAP (3)

DRESSAP (4)

DRESSAP (6)

DRESSAP (5)

DRESSAP (7)

Fot. Anna Ciupryk

6 myśli nt. „DRESSAP

Dodaj komentarz
  1. Kasia

    Bardzo przyjemne te ich ubrania. Moją uwagę jednak zwraca coś innego – modelka posiadająca UDA a nie wykałaczki. To jednak bzdura, że ubrania najlepiej układają się na chudzielcach. Wreszcie jakikolwiek krok w stronę różnorodności (ale malutki).

    Odpowiedz
     
  2. lobelia

    Zmartwiło mnie nagłe zniknięcie marki, zaczęłam kupować, ciuchy fajne i planowałam kolejne zakupy, a tu nagle sklep zniknął bez wyjaśnienia, z dnia na dzień. Tzn. nie interesuje mnie co się stało i dlaczego, tylko jako klientka wolałabym zamiast odbijania się od ściany w sklepie (najpierw myślałam, że to jakieś problemy techniczne) uzyskać jasny komunikat, typu „przepraszamy marka przestała istnieć, będziemy się kontaktować”. Dopiero jak na facebooku zapytałam, to dostałam odpowiedź. Ale dam szansę, spodobała mi się pomarańczowa kiecka i zamówiłam, zobaczymy.

    Odpowiedz
     

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *