16

cze

B Sides La Piscine

Już są! Zdjęcia wiosenno letniej kolekcji B Sides „La Piscine”. Tym razem wszystkie elementy zostały wykonane z przędzy bawełnianej w różnych odcieniach bieli, beżu, granatu i błękitu. Myślą przewodnią jest ażur. Zmysłowy, letni, przywołujący śmiałe stroje Jane Birkin. To fantastyczne rozwiązanie dla kobiet, które nie znoszą tak często tu prezentowanych sukienek „worków” i stylu oversize. Po raz pierwszy Basia Chrabołowska stworzyła linię akcesoriów – pokrowców na laptopy, notebooki oraz wizytowników. Sprawdzają się świetnie jako kopertówki, nie tylko w towarzystwie dzianinowych sweterków. Wszystko jest wykonane ręcznie z niezwykłą dbałością o detale.

Kolekcja do kupienia tutaj.

B SIDES

B SIDES (2)

B SIDES (3)

B SIDES (4)

B SIDES (5)

B SIDES (6)

B SIDES (7)

B SIDES (8)

B SIDES (9)

B SIDES (10)

Fot. Yosuke Demukai | yosukedemukai.com
Modelki: Aleksandra P, Iza | Mango Models
Produkcja: Sara Marcysiak
Stylizacja: Marcela Stańczyk
Włosy i makijaż: Paweł Bik
Lokalizacja: Makata Studio

4 myśli nt. „B Sides La Piscine

Dodaj komentarz
  1. wm

    Przykro mi to pisać,bo uwielbiam Twojego bloga, ale coraz częściej mam wrażenie, że mniej jest tu modowej analizy i krytyki, a więcej promocji ulubionych marek. Nie chodzi mi o to, że nie możesz dzielić się z czytelnikami tym co lubisz i co Ci się podoba, w końcu to Twój blog i jak sama nazwa wskazuje – subiektywny dobór, ale kiedyś chyba teksty bardziej bardziej mnie fascynowały, czekałam z niecierpliwością na każdy kolejny, a teraz już jakoś nie, ale może to tylko chwilowy spadek formy, trzymam kciuki i czekam
    W.

    Odpowiedz
     
    1. harel Autor wpisu

      Każda opinia jest dla mnie ważna, więc niech Ci nie będzie przykro. Cieszę się z każdego komentarza, a z Twojego w szczególności. Promocja ulubionych marek – ciekawie ujęte. Sama bym tak tego nie nazwała. Po prostu piszę o wszystkim, co mnie w danej chwili zainteresuje, co mi się spodoba, co robi na mnie wrażenie. Ale spotykam się co jakiś czas z zarzutem, że mój blog jest jedną wielką reklamą. To jest absurdalny zarzut, choć daje do myślenia, dlaczego niektórym może się tak wydawać.

      Blog ewoluuje, w różnych momentach istnienia przybiera różne formy. Jest czas na krytykę i analizę, ale jest też na dzielenie się wszelkimi możliwymi odkryciami. W okolicach tygodnia mody w Łodzi albo skondensowanych pokazów warszawskich skupiam się bardziej na pierwszym. W międzyczasie na drugim. W pewnym momencie postanowiłam, że jeśli coś mnie nie przekonuje, nie będę tu o tym pisać, bo nie widzę sensu rozdmuchiwania popularności czegoś, co jest po prostu złe.

      Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś odnajdziesz przyjemność zaglądania tutaj :).

      Odpowiedz
       
      1. wm

        Absolutnie nie powiedziałabym, że cokolwiek reklamujesz, jesteś moim zdaniem jedna z najbardziej wiarygodnych blogerek i doceniam, że piszesz tylko o tym do czego masz przekonanie w 100%. Nadal z chęcią Cie czytam, po prostu może ostatnio trochę za mało dla mnie różnorodności :) pozdrawiam!

        Odpowiedz
         

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *