19

wrz

Anna Pitchouguina

Anna Pitchougina lubi być nostalgiczna. Najwyraźniej. Gdy pisałam tu o niej po raz pierwszy, było to chwilę po łódzkim pokazie kolekcji m.in. w nadruki obramowanych zdjęć (zresztą… dla przypomnienia link). Mogłabym spokojnie pisać teraz o propozycjach na lato 2014, które już można znaleźć na stronie, ale nie mogę sobie odpuścić przyjemności pokazania Wam tego, co na poniższych zdjęciach. Bo to jest majstersztyk w najznakomitszym znaczeniu tego słowa. Majstersztyk ów zawiódł projektantkę do finałowej dziesiątki konkursu T-FORCE International Fashion Awards w Chinach. Żałuję, że nie wygrała (bo mogła, spokojnie), ale zakwalifikowanie się tak wysoko stanowi sukces tak czy inaczej.

Co tym razem? Znów zabawa fakturami. Ciężkie wełny obok delikatnej łączki, zabawne kolorowe futrzaki w parze z oszczędnymi, zaryzykowałabym nawet stwierdzenie (a jestem z nim ogromnie ostrożna) minimalistycznymi krojami. Przyjemny dla oka miszmasz utrzymany w ciepłej i przytulnej tonacji. Z Pitchouguiną nie taka jesień straszna, jak ją malują.

pitchouguina (4)

pitchouguina (7)

tumblr_moym2gTR8Z1r94mbco1_1280

pitchouguina (5)

tumblr_mqablnHF8S1r94mbco1_1280

pitchouguina (6)

pitchouguina

pitchouguina (2)

Zdjęcia: Pitchouguina

Jedna myśl nt. „Anna Pitchouguina

Dodaj komentarz
  1. Kelly

    Co roku (a właściwie co pół) jestem zachwycona klimatem, który proponuje Pitchouguina. Taki… ciepły, domowy, swojski. Mam ochotę wtulić się w te ubrania – czy to nie idealna jesień? ;)

    Odpowiedz
     

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *