Miesięczne archiwum: Październik 2013

15

Paź

Diary

Kto pisze pamiętnik, ręka w górę! A może ktoś pisał, ale przestał? Ja należę do tych drugich. Gdybym któregoś dnia nie doszła do wniosku, że już wystarczy, w tym roku minęłoby dwadzieścia lat pisania. Nieźle, co? Bywało, że opisywałam po kolei różne zdarzenia, raczej bez emocji. Bywały też przydługie i rozemocjonowane do granic możliwości momenty epickie. „Jest subiektywnym wyborem autora, pełnym niedopowiedzeń przedstawieniem, które zostawia odbiorcy pole do własnej interpretacji. Nie musi być zapisem niezwykłych rzeczy, by budził emocje. To w pozornej zwyczajności i prostocie, niuansach i szczegółach rodzą się bowiem najbardziej intrygujące znaczenia i treści.”. To opis pretekstu, który został jednocześnie tytułem najnowszej kolekcji est by eS.

Niuanse i szczegóły. Jak zwykle u Gosi Sobiczewskiej na pierwszym miejscu – choć, rzecz jasna, trzeba bliżej się przyjrzeć, by je dostrzec. Jak mówi sama autorka, postanowiła pójść w stronę bardziej przystępną. Co to znaczy? Kompromis stanowi tu kolor czarny – do tej pory starała się go unikać, nawet w jesiennych (a może nawet przede wszystkim w jesiennych) kolekcjach. Osoby, które przyzwyczaiła do wyszukanych deseni, na szczęście nie odejdą rozczarowane. Jodełka, ciapki i geometryczne układanki wciąż obecne. Tym razem jednak w ultra klasycznych formach. Ołówkowe spódnice, dopasowane bluzki koszulowe (z fantastycznym podwójnym kołnierzykiem). Proporcje to wielka zagadka. Raz jest blisko ciała, raz daleko. Długo, krótko, wąsko, szeroko. A jednak towarzyszy temu silna myśl przewodnia, do uchwycenia natychmiast. Pojawia się też dżins – totalna nowość. Ale żeby nie było banalnie, wcale nie w formie spodni, a kimonowego płaszcza. Zresztą wiecie, co sądzę o kimonowych płaszczach (i o wszystkim, co kimonowe).

Lookbook kolekcji to istny majstersztyk. Prosty i ostry. Bez zbędnych szczegółów. Nienarzucający się i magnetyczny jednocześnie. To się nazywa rozwój w dobrym kierunku.

est by eS. 1

est by eS. 2

est by es. 3

est by eS. 4

est by eS. 5

est by eS. 6

est by eS. 7

est by eS. 8

est by eS. 9

est by eS. 10

est by es. 11

Zdjęcia: Małgorzata Turczyńska
Stylizacja: Robert Kiełb
Makijaż: Polcia Dzwigała
Włosy: Christian Lange
Modelka: Julia/SPECTO
Produkcja: Rob Svensson, Dobry Człowiek

14

Paź

Art & Fashion & Philosophy

Bywa ciężko, bywa intensywnie. Doba jest za krótka, a internet, choć podobno nieskończony, czasem wydaje się pękać w szwach. Czy dlatego organizatorzy dwóch największych i najbardziej prestiżowych imprez poświęconych szeroko pojętej modzie postanowili urządzić je w tym samym czasie? Taki trend?

Art & Fashion Festival w Poznaniu wprawdzie już trwa w najlepsze, najważniejszy weekend jednak przed nami. A może wolicie Fashion Philosophy Fashion Week Poland? Cóż, jeśli umiecie się rozdwoić, serdecznie polecam i jeden, i drugi.

Poznański Open University zacznie się w sobotę rano rozmową z Anną Piętą, Magdą Korcz i projektantami obecnymi na dwudniowych targach Hush zorganizowanych przez wspomniane panie przy tej okazji. Targi będą znacznie mniejsze niż dotychczas, a także zupełnie inaczej podzielone. Następnie spotkania z Karoliną Sulej, Magdą Płonką (autorką książki „Etyka w modzie”) oraz Dianą Murek (znacie ją z bloga Into the Fashion). A na deser… tu niespodzianka. Jeśli kiedykolwiek mieliście pytania, które chcieliście zadać Harel, a akurat w sobotę będziecie w Poznaniu, będzie okazja. Uczestniczę bowiem w panelu „Fashion Blogging” wraz z Oliwką, Jessicą, Maff i Macademian Girl (czy muszę je komukolwiek przedstawiać?). Moderatorem będzie Piotr Zachara, więc cieszę się podwójnie.

W niedzielę wystąpi dyrektor ds. komunikacji Grupy Inditex, Jesus Echevarria. Następnie Piotr Szaradowski (autor bloga Muzealne Mody) poprowadzi rozmowę z Grażyną Hase (!!!!!). Potem reżyser klipów Babak Radboy oraz projektująca m.in. dla Davida Bowie Avena Gallagher opowiedzą o podbijającym Nowy Jork artystyczno-komercyjnym projekcie, w który zamieszali m.in. Chanel, Apple i Calvina Kleina. Na koniec wisienka na torcie. Spotkanie z Andrew Boltonem, kuratorem Costume Institute w Metropolitan Museum of Art w Nowym Jorku. Temat? Alexander McQueen. Wow. Wstęp oczywiście wolny. Przestrzeń – zgodnie z trendami – pękająca w szwach.

AFF by GK visual

Poniżej zdjęcia z trwających już warsztatów projektowania mody i rysunku w Starym Browarze.

1378638_582670651798703_1526512774_n

1378503_582671978465237_2050415806_n

1378504_583160255083076_1322798283_n

Na targach Hush pojawią się następujący projektanci:

Nenukko, Ania Kuczyńska, Hi–End, Delikatessen, Est by Es, Kosmal, Agata Bieleń, Łucja Wojtala, Etnopia, Dud.Zin.Ska, Rozwadowska Bags, Roboty Ręczne, Elfjoy, Emilia Kohut, Dream Nation, Marta Skuza, Wearso., Karina Krølak, KOMOdesign, Numer, Risk Made In Warsaw, Madox, She/s a Riot, Pan Tu Nie Stał, Animal Kingdom, Mamapiki, Confashion, Rododendron, Pola Rudnicki, Puch, Røkt by Karolina Połosak, Michał Mrzygłód, Dominika Naziębły.

Hush Warsaw na AFF - Michał Mrzygłód

Ale ale, to nie koniec. Polski tydzień mody zaczyna się jutro. Harmonogram wklejam poniżej – nie ma co się rozpisywać. Pokazów będzie mnóstwo. Na niektóre czekam od kilku miesięcy. Niektórych niestety nie zobaczę, ponieważ jeszcze nie posiadłam sztuki rozdwajania się. Może kiedyś… Cieszy powrót Joanny Startek. Jak zwykle zżera ciekawość przed MMC, Michałem Szulcem czy Nenukko (ten marmurkowy dżins ze zdjęcia – jawa to czy sen?).

Tradycyjnie imprezie towarzyszy strefa Showroom, gdzie będzie można kupić najświeższe dzieła młodych polskich projektantów i marek, wystawa Young Fashion Photographers Now oraz szkolenia Let Them Know. Pokazy Off odbędą się w nowiutkiej lokalizacji: Centrum Promocji Mody na terenie łódzkiej ASP.

I tylko raz jeszcze zapytam: dlaczego organizatorzy nie dogadali się co do terminów? Mam nadzieję, że sytuacja nie będzie się powtarzać, bo to duża szkoda dla obydwu wydarzeń.

Zaproszenie_FashionWeekPoland

1381937_10151597948481198_422051370_n

Nenukko:

nenukko

Joanna Startek:

joanna startek

Malgrau:

malgrau

Sowik Matyga:

sowik matyga

Dawid Tomaszewski:

dawid tomaszewski

Zdjęcia: materiały prasowe.

13

Paź

Miał być bunt

Kolejna młoda zdolna. Może brzmi to jak marudzenie, ale marudzeniem nie jest. Pokaz jej jesiennej kolekcji oglądałam z kanapy, przyznaję, ale w rzeczoną kanapę mnie dosłownie wbiło. Z wrażenia. Wrażenie okazało się słuszne, gdy ubrania obejrzałam na żywo. Kas Kryst. Zadebiutowała kolekcją „Nature of the Nature” pełną ręcznie malowanych elementów roślinnnych z dodatkiem sztucznej skóry, ćwieków i jedwabiu. Z czasem surowce zaczęły się układać w spokojniejszą całość. Aczkolwiek u Kas Kryst chyba zawsze będzie więcej niż mniej. Tylko że to „więcej” objawia się nieco inaczej, niż mogłoby się nam wydawać. Więcej faktur, fasonów, pomysłów czy nawet sposobów noszenia jednej rzeczy. Ale za to zaserwowanych niezwykle oszczędnej gamie kolorystycznej.

Miał być bunt, bo to słowo pojawiło się jako pierwsze przy próbach opisania kolekcji. Ale jedno z angielskich jego tłumaczeń, bunch, uwiodło autorkę znacznie bardziej. Gdy sobie ten bunch obejrzymy dokładniej, okaże się, że mamy tu i ferajnę, i zgraję, i bandę, ale też kiść, grono i pęczek. Wow! Dlaczego każde z nich świetnie tu pasuje? Oto geniusz wyboru. Bunch Bunch. Tytuł i kolekcja, kolekcja i tytuł. Bezpretensjonalne, a jednocześnie narzucające pewien sposób myślenia. Odnoszę jednak wrażenie, że w tym wypadku jest on jedyny i słuszny. Bardzo lubię, gdy nie muszę zabawiać się w odgadywanie, co autor miał na myśli. Zwłaszcza gdy nazwa kolekcji ma się nijak do prezentowanego dzieła (choć takie abstrakcje też czasem bywają zabawne).

A więc bunt. Młodość. Alternatywne środki komunikacji miejskiej, które w prosty sposób przypniemy do specjalnego plecaka. Ciężka wełna o jeszcze cięższym splocie. Ogrodniczki i kurtki z materiału garniturowego. Bluzy dresowe z siatki. Małe saszetki noszone jak uprząż. Detale. Kaptur wykładany od wewnątrz srebrną skórą. Przydługa koszula z impregnowanej na srebrno bawełny. Rozkloszowane spódnice. Niby kobiece, ale tak naprawdę pełne niepokoju (zwłaszcza skórzana, która sprytnie oszukuje wzrok i zamiast powiewać i tańczyć, jak na spódnicę przystoi, pozostaje w pozycji na baczność).

Kontrasty najwyraźniej są specjalnością projektantki. Tym bardziej to widać, gdy odrze się te ciuchy z konwencji. W końcu bunt nie każdego z nas musi bunt w jakikolwiek sposób poruszać. Gotowe do noszenia. Uzależniające. Bo gdy włoży się jedno, ma ochotę na kolejne i kolejne (sprawdzona informacja). Już wkrótce kolejny łódzki pokaz. Co tym razem? Czekam z niecierpliwością.

A przy okazji, Kas Kryst jest inicjatorką przedsięwzięcia Młodzi Polscy Projektanci. Rzecz jest sklepem i showroomem w jednym (a także przemiłą przystanią w codziennym szale biegania po mieście). Miejsce zlokalizowane jest na Brackiej 23 lok.52. Trzeba przejść przez kilka bram, ale niech to Was przypadkiem nie odstraszy. Wewnątrz znajdziemy najświeższe dzieła projektantów, choćby Jakuba Pieczarkowskiego, IMA MAD, Maćka Trzmiela czy Kas Kryst właśnie. To także niezwykła okazja spotkań z tymi ludźmi. Można zatrzymać się na jedną kawę i wyjść parę godzin później, z głową pełną fantastycznych informacji (a z torbą nowych ciuchów – ot, taki skutek uboczny).

kas kryst

kas kryst (2)

kas kryst (3)

kas kryst (4)

kas kryst (5)

kas kryst (6)

kas kryst (7)

kas kryst (8)

kas kryst (9)

Fot. Daniel Jaroszek photography
Makijaż: Anna Kołyga
Pete Wyszyński / AMQ models. Wroclaw. Poland
Dzieło Jennifer / STAR SYSTEM WARSAW
Ekipa szyjąca: Katarzyna Soszyńska, Anna Krupa
Sesja wykonana w Studio Deszcz

4

Paź

Wearso Falling

„Jeśli istnieje w Polsce projektant, który tworzy luźne dzianinowe sukienki, możecie być pewni, że Harel już go nosi” – tak mnie swego czasu podsumował Tobiasz Kujawa. Do szczęścia dodałabym jeszcze tylko motyw pasków. Jest? No to biorę na stówę. Gdy Ola Waś, twórczyni i projektantka Wearso Organic, podzieliła się ze mną swoim pomysłem na wprowadzenie pasków do kolejnej kolekcji, uszy mi się zatrzęsły z radości. Na dodatek paski te zostały zaprojektowane specjalnie na tę okoliczność i nadrukowane na materiale (nie muszę dodawać, że surowce pozostały organiczne, prawda?).

Jak do tej pory to najbardziej rozbudowana i kompletna kolekcja marki (wg mnie najlepsza). Na pierwszy rzut oka widać, że Aleksandra Waś nie przepada za półśrodkami. Jeśli dekolt, to bardzo głęboki. Jeśli golf, to sporo powyżej szyi. Oversize wg Wearso mógłby spokojnie znaleźć się w Sevres. Kolorystyka mocno nawiązuje do debiutanckiej kolekcji (przypadek?), natomiast forma  – totalny odjazd, chciałoby się rzec. O ile jeszcze jakiś czas temu parę marek rzuciło się na kilka modeli i wykonało nieudolne (lecz jednak) podróbki, obecnie będzie to wyzwaniem raczej poniżej ich wtórnych możliwości. To jest majstersztyk i myśl przewodnia, nie tylko „szare bezkształtne worki”, jak zaskakująco często określa się modę tego typu. Polecam zwrócić uwagę na kunszt odszycia poszczególnych rzeczy. Zauważycie, że np. paski są dopasowane do siebie idealnie. Co znaczy, że już na etapie krojenia zachowano pełną świadomość.

A teraz uwaga, dobre wieści dla Poznania i okolic! Wearso otworzyło tymczasowy sklep w Starym Browarze. Rzeczy znikają jak świeże pieczywo w Charlotte, więc warto wybrać się jak najszybciej.

Wearso Falling (1) Wearso Falling (2) Wearso Falling (3) Wearso Falling (4) Wearso Falling (5) Wearso Falling (6) Wearso Falling (7) Wearso Falling (9) Wearso Falling (10) Wearso Falling (11) Wearso Falling (12) Wearso Falling (13) Wearso Falling (14) Wearso Falling (15) Wearso Falling (16) Wearso Falling (17) Wearso Falling (18) Wearso Falling (19) Wearso Falling (20) Wearso Falling (21) Wearso Falling (22) Wearso Falling (23)

Photography • Yosuke Demu
Styling • Magdalena Nawrocka / Story Giver
Model • Maria Marika Konieczna
Hair • Katarzyna Zalewska
Make-up • Zosia Krasuska-Kopyt
Jewellery • La Sal Gallery