18

gru

Nieosiągalne

Pamiętacie, jak to było po prostu marzyć? Oglądać zdjęcia i nie klikać natychmiast „kup to”, tylko uruchamiać wyobraźnię, w jaki sposób osiągnąć podobny efekt? Początki bloga zahaczają odrobinę o tamte czasy. Postanowiłam czasem wracać do rzeczy nieosiągalnych. Z różnych powodów. W przykładzie, który padnie za moment, chodzi tylko i wyłącznie o to, że sklep internetowy nie wysyła do Polski. Więc kombinacja nie musi dotyczyć osiągnięcia stylu, a raczej osiągnięcia kogoś, kto mieszka w Skandynawii.

Otóż znane w modnych kręgach panie Mary-Kate i Ashley Olsen pokusiły się o współpracę z norweską marką BikBok. Projekty wizualnie nie różnią się specjalnie od tego, co oferują bliźniaczki od lat pod własnymi markami (The Row oraz Elizabeth and James). Natomiast cenowo – raj na ziemi. Porównałabym proporcję z niedawnym gościnnym występem Isabel Marant. Różnica jest tylko jedna. O ile Marant ze sklepów wymiotło w pięć minut, panie Olsen wciąż są dostępne – przynajmniej w sieci.

Na poniższych zdjęciach widzimy ostatnią część kolekcji – na wiosnę 2014. Może i nie zdecydowałabym się pisać tu o firmie zagranicznej, ale te ujęcia mnie po prostu urzekły. Niby nic. Ręka w górę, kto nie ma w szafie przynajmniej trzech podobnych rzeczy. A jednak jest zachwyt. I nowe, choć może oczywiste pomysły.

mka bik bok (7)

mka bik bok

mka bik bok (2)

mka bik bok (3)

mka bik bok (4)

mka bik bok (5)

mka bik bok (6)

Zdjęcia: BikBok

12 myśli nt. „Nieosiągalne

Dodaj komentarz
  1. ag

    o rany, te zdjęcia są prześwietne. niby nic, niby oczywistości, a genialne. kojarzą mi się z zadziwiająco ciepłym zimowym dniem, kiedy wpadające przez szyby słońce jest w stanie nagrzać dom do złudzenia lata :) i chyba przez to wrażenie te ciuchy chce się mieć jeszcze bardziej

    Odpowiedz
     
  2. Kelly

    Piękne zdjęcia! I śliczna modelka! Niestety z mojego pobytu w Norwegii nie zapamiętałam BB jakoś wyjątkowo dobrze – raczej przeciwnie, rzeczy były słabej jakości, wydawało mi się, że H&M ma dużo lepsze rzeczy. Może przy takich limitowanych edycjach jest inaczej. Ale marzyć zawsze warto, szczególnie przy takich zdjęciach ;)

    Odpowiedz
     
  3. VamppiV

    Ciekawe stylizacje, choć nie do końca w moim stylu. Ja to nie muszę sobie przypominać tych czasów, bo ciągle przed każdym zakupem sto razy muszę się zastanowić. Ale ma to jakiś swój urok, czekanie na wyprzedaże, zamawianie wymarzonych ubrań na prezenty…

    Odpowiedz
     
  4. Magdalena

    Hej Harel :)

    Ja z innej beczki, otóż czytałam ostatnio Twój artykuł w gazetce HUSH Warsaw, gdzie wspominasz o świadomym unikaniu sztucznych tkanin w ubraniach, takich jak akryl, poliester czy WISKOZA. Ponieważ temat jest memu sercu bliski, muszę spytać o jedną rzecz, która nie daje mi spokoju. Kiedyś ktoś wytłumaczył mi, że wiskoza jest jak najbardziej tkaniną naturalną (wcześniej również jej unikałam), i że nie należy wrzucać jej do jednego worka z akrylami i innymi poliestrami. Jak to w końcu z nią jest? Pozdrawiam

    Odpowiedz
     
  5. Aleksandra

    Właśnie wczoraj przymierzalam bluzkę w paski z pierwszego zdjęcia (te, której baskinka wystaje spod swetra), musze przyznać, ze na wieszaku wydawała mi sie bardzo interesująca, po przymiarce zreszta tez, jednak materiał był tak sztuczny, ze chyba bardziej sie nie da, dodatkowo okropnie sie elektryzowal. Poza tym ceny tej kolekcji sa dosyć wysokie jak na Bik Bok, moge zrozumieć, ze skórzana, ołówkowa spódnica moze kosztować 2500 kr, jednak nie potrafię zrozumieć jak poliestrowa bluzka moze kosztować 500 kr, czyli ok. 250 zł. Projekty sa bardzo interesujące, jednak wykonanie bardzo sieciowkowe, no moze z małymi wyjątkami.

    Odpowiedz
     
  6. Miss Mjau

    Jeśli chodzi o osiągnięcie kogoś, kto mieszka w Skandynawii, to w razie czego polecam się :) Uwielbiam Twój blog i wyślę Ci ze Szwecji, co tylko zechcesz. Jeśli popsułam Ci szyki, bo pewne rzeczy miały pozostać nieosiągalne, to przepraszam ;-)

    A jeśli chodzi o tę kolekcję MK i A, to zachwyciłam się zapowiedzią, ale ubrania już w sklepie b. mnie rozczarowały. Tak jak pisał ktoś wcześniej ich jakość pozostawia wiele do życzenia, jak to w BikBok, ale też można trafić perełki.

    Pozdrowienia
    Miss Mjau

    Odpowiedz
     
  7. MM

    W Norge licealistki uwielbiają baskinki – a propo tej bluzki w paski…. Tu się to trzymało z 3 sezony…. Bik Bok to raczej niższa półka cenowa co się odbija na jakości proponowanych wzorów, więc col. MK nie mogła za dużo kosztować .Głównie ponieważ w tej sieciówce ubierają się raczej dziewczyny b. młode, myślę że ich główny odbiorca to dziewczyny poniżej 20 roku życia.

    Odpowiedz
     
  8. MM

    ps . trochę moja powyższa wypowiedź była nie na temat, bo faktem jest że kolekcja jest zaprezentowana bardzo ładnie :) i na pewno zachęca do wybrania się do sklepu :)

    Odpowiedz
     

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *