17

lut

Takie normalne

„Piękny ten płaszcz” – powiedział mój mąż, gdy zobaczył mnie w budrysówce Borko. „A co ci się w nim podoba?” – zapytałam z ciekawością, bo zdanie szczęśliwego człowieka nie raz otwierało mi oczy na całkiem nowe horyzonty. „Jest taki normalny” – odparł. „Nie ma nic krzywego ani dziwnego”. Wow. Choć może to brzmieć niezbyt dobrze, jestem przekonana, że dla twórczyni marki będzie to komplement. Nic krzywego, nic dziwnego. Choć i krzywe, i dziwne bardzo lubię, potrafię docenić te nieskomplikowane. Zwłaszcza że potrafią ułatwić życie, a to zawsze się przydaje.

O marce Borko już tu pisałam kilka razy i jeśli utrzyma się w tej idei, będę pisać znów. Bo oto mamy szereg pozornie zwyczajnych rzeczy, które świetnie ze sobą współgrają. Ba, współgrają także z elementami poprzednich kolekcji, a co najlepsze, nie wychodzą z mody. Być może dlatego, że zajmują to trudne, lecz pożądane miejsce w niszy projektów uniwersalnych.

Dzienne i wieczorowe, ale zawsze wygodne. Uszyte z polskich dzianin, raczej ostrożne kolorystycznie, ale wyposażone w detale, które już na pierwszy rzut oka odróżniają je od produktów masowych. Świetnie skrojone, mające na uwadze sinusoidalną linię kobiecej sylwetki. Teoretycznie to kolekcja jesienno zimowa. Ale ja już wiem, że sezon u Borko nie ma większego znaczenia. To raczej umowna klamra spinająca daną kolekcję w całość niż obowiązek. Taka wolność to przyjemność stuprocentowa.

borko (9)

borko

borko (2)

borko (3)

borko (4)

borko (5)

borko (6)

borko (7)

borko (8)

Zdjęcia: Borko

9 myśli nt. „Takie normalne

Dodaj komentarz
  1. majanna

    Tylko niestety budrysówka z poliestru, To zmora u polskich projektantów – ubrania, których ceny są wysokie szyte są z nienaturalnych tkanin. Mnie to zawsze rozczarowuje.

    Odpowiedz
     
    1. harel Autor wpisu

      Rzeczywiście, 67% procent poliestru, reszta bawełna. Poliester ma sens, pozwala dzianinie trzymać kształt. Ale rozumiem, że miło by było, gdyby jego obecność była nieco mniejsza. Swoją drogą chyba niedługo napiszę tu o poliestrze, bo sama się sporo dowiedziałam ostatnimi laty i już nie patrzę na niego jak na zło największe ;).

      Odpowiedz
       
      1. Elaine

        Bardzo, bardzo chętnie przeczytałabym taki wpis o poliestrze (innych tkaninach też!), bo sama nie wiem co o nim myśleć. Pierwszy płaszcz – cudowny:)

        Odpowiedz
         
      2. majanna

        Ja też bym chętnie o tym poczytała. Generalnie poliester w za dużym stężeniu mnie odstrasza. Może niesłusznie. Druga tkanina, która ostatnio robi furorę to wiskoza, a niestety sukienki z niej szyte mechacą się po jednym założeniu. Jeśli to sukienka z sieciówki za 60 złotych to ok, ale jeśli od projektanta za 200 zł to jest problem. Generalnie jakość tkanin to temat na osoby wpis. Pozdrowienia :)

        Odpowiedz
         
  2. Nana

    Prostota zawsze jest w cenie. W tym przypadku mamy do czynienia z nieoczywistą normalnością. Niby proste fasony, a tu jakieś niestandardowe cięcie przy bioderku czy kołnierzyk w zwykłym białym T-shircie.
    Jak przejrzałam tą kolekcję to stwierdziłam, że to świetne ciuchy do codziennego biegania po domu. Zero obaw, że gdy ktoś wpadnie niezapowiedzianie, ja będę musiała w biegu się przebierać, bo dres brudny, bluza powyciągana, a ja wyglądam jak sierota w ciuchach z pomocy dla powodzian.

    Odpowiedz
     
  3. Reni

    Zachęcona wpisem weszłam na stronę Borko i zobaczyłam cudowną, granatową marynarkę z wełny, która zamówiłam. Wczoraj przyjechała dostawa:)))). Aaaaaaaaaaaa, jest boska! Piękny kolor, 100% wełny, fajny, niestandardowy krój. Coś czuję, że znajdzie się w gronie moich ulubionych rzeczy.

    Odpowiedz
     

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *