17

mar

Lous Basic

Basic tu, basic tam. Coraz częściej odnoszę wrażenie, że polskie marki stawiają sobie wyprodukowanie bazowych elementów garderoby za punkt honoru. Kilka lat temu pisałam o bezowocnych poszukiwaniach idealnego białego t-shirtu, potem – dresowych spodni (w końcu sama je wymyśliłam – choć zawsze będę podkreślać, że co dla jednych jest spełnieniem marzeń, dla innych może być koszmarem – więc nie narzucam się). Gdy jakieś sześć lat temu znalazłam w H&M zwyczajną czarną sukienkę z bawełnianej dzianiny, miałam ochotę kupić trzy na zapas, żeby potem nie marnować czasu. To się zmieniło. Proste ubrania świetnej jakości znajdziemy w wielu miejscach. Ba, możemy sobie nawet wybrać ulubione marki, bo każda – przynajmniej z tych, o których tu piszę – posiada swój mniej lub bardziej charakterystyczny, lecz z pewnością rozpoznawalny styl.

Lous to wciąż jeszcze młoda firma, której się boję. Dlaczego? Bo czegokolwiek dwie kobiety skryte pod tą krótką nazwą nie wymyślą, ja chcę to mieć. Zwłaszcza że mam dziewięćdziesiąt dziewięć procent pewności, że będę w tym wyglądać dobrze. Oczekiwanie na wiosenną kolekcję dziewczyny postanowiły osłodzić świeżutką linią basic właśnie. Jako absolutna nowość pojawiły się ubrania dla mężczyzn. Na razie to trzy elementy w dwóch kolorach: czarnym i granatowym. Bluza, koszulka z długim rękawem i dresowe spodnie. Kobiety mają do wyboru dwie bluzy (w tym jedną z szyfonowym tyłem), również spodnie i ultra prostą sukienkę z raglanowymi rękawami.

Ubrania to jedno, ale sesja towarzysząca ich pojawieniu się – to dopiero świetna sprawa! Dowód poniżej. I, odpowiadając na pytanie, które jeszcze nie padło, tak, państwo na zdjęciach są małżeństwem.

lous basic (4)

lous basic

lous basic (6)

lous basic (7)

lous basic (2)

lous basic (8)

lous basic (9)

lous basic (5)

Photo: Łukasz Ziętek / SHOOTME PHOTOGRAPHERS
Models: Olga i Michał Kiedrzyńscy
Make up: Iza Wójcik / VAN DORSEN TALENTS
Hair: Klaudia Jaśpińska
Studio: Konstruktorska

13 myśli nt. „Lous Basic

Dodaj komentarz
  1. Ela

    Fajnie by było, jakby jeszcze popracowali nad technologią szycia, kieszenie z sukienki zamiast do przodu układają sie na tył:(

    Odpowiedz
     
    1. harel Autor wpisu

      To już detale, które umknęły moim oczom. Może dlatego, że w moich sukienkach kieszenie układają się jak trzeba.

      Odpowiedz
       
  2. ola

    Sesja czarnych ubrań na czarnym tle nie jest dobrym pomysłem, skoro i tak za grosz artyzmu w tej sesji nie ma, żeby można było to tłumaczyć że „taki był super zamysł artystyczny” . Wiem ze to nie lookbook ale mimo wszystko.

    Odpowiedz
     
    1. harel Autor wpisu

      Być może to kwestia ustawień monitora, bo ja widzę te ubrania dobrze. Ale wiem, o co chodzi, mogą się zlewać z tłem, przy mniej kontrastowym ustawieniu zapewne. Artyzmu to chyba tu nie miało być, podejrzewam. W końcu to po prostu ubrania basic noszone przez sympatyczną parę. Mnie bardzo się ta sesja podoba właśnie dlatego, że niczego nie udaje. Ale wiadomo, każdy może odbierać na swój sposób i nie ma w tym nic złego.

      Odpowiedz
       
  3. Miki

    Poprzednia sesja była o niebo lepsza, na tej nic nie widać poza butami.
    Gdybym nie wiedziała, że chodzi o ubrania pomyślałabym, że to reklama butów.

    Odpowiedz
     
  4. elf

    A ja sie rozczarowałam-kupilam u nich sukienke (przez showroom bodajze) i mimo ze rozmiar w teorii dobry, to na mnie za duzy i w ogole jakies taka wielkie namiotowate cos w ktorym wygladalam jak bida z nedza. Oczywiscie na czarnowolosej pieknej modelce w lookbooku wygladalo to wdzianko stylowo i elegancko a jednoczesnie na luzie. Coz, musialam oddac. Choc jeden detal byli miodzio-waskie rekawy ktore pieknie podkreslaly kobiecosc:)

    Odpowiedz
     
    1. harel Autor wpisu

      Chyba nawet wiem, którą sukienkę. Bo ją mam i bardzo lubię. I wybrałam jak największy rozmiar, ale to ja – wielbicielka wszelkich worków ;).

      Odpowiedz
       
      1. elf

        Hmm, wyobrażam sobie ze na Tobie to fajnie leży:). No coż, w moim przypadku jest to klasyczny case;) ciucha do którego mogę powzdychać patrząc na zdjecia w lookbooku;). Ale, ale -jestem za to szzesliwa posiadaczka topu z Borko-Twoj wplyw, Twój wpływ-kupilam go po przeczytaniu posta o Borko właśnie u Ciebie:) Nosi się świetnie, choć przydałby mi sie ciut większy biust, bo wtedy leżal by jeszcze lepiej;) Pozdrawiam

        Odpowiedz
         
  5. est

    Moim zdaniem slabo… w hm mozna spokojnie dostac takie ciuchy. Miny modelki malo naturalne, czarne tlo ukrywa jak pracuje material w ruchu.

    Odpowiedz
     
  6. Kelly

    Przyznaję się szczerze – nie widzę ubrań, nie widzę butów, nie widzę tła…ta modelka jest prześliczna i ma taką siłę w spojrzeniu, że mogłabym oglądać tysiące jej sesji :)

    Odpowiedz
     
  7. cj

    To czarne tło zakłóca odbiór ubrań, a przecież nie o to chodzi w lookbookach i nawet jeśli urbania są wspaniałe, to tego nie widać.

    Odpowiedz
     

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *