9

Wrz

Wisłaki

Wisłaki to projekt, który łączy w sobie tyle tematów, że nie mam pojęcia, od którego zacząć. Może od mody – będzie najprościej. Albo nie. Od nadwiślańskich zwierząt (w większości ptaków oraz dwóch uroczych gryzoni) będących pod ochroną. Kolekcja ubrań nie dość, że inspirowana będzie wizerunkiem ośmiu z nich wybranych w głosowaniu (trwa ono do 21 września tutaj), to jeszcze z każdego sprzedanego egzemplarza 5 zł wpłynie na konto Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków. Ubrania to elementy bazowe dla dorosłych i dzieci uszyte z bawełny organicznej z certyfikatem GOTS (dla przypomnienia Global Organic Textile Standard). A więc jest już podwójnie ekologicznie. Zostały zaprojektowane pod okiem Dominiki Naziębły. Grafiki stworzą Agata Dudek i Małgorzata Nowak (na razie mamy zimorodka, po cichu liczę, że… wydra wygra).

Przedsięwzięcie opiera się na idei crowdfundingu, a więc każdy może je wesprzeć, nawet symbolicznym groszem (5 zł z każdej wpłąty również wesprze OTOP). Do tej pory udało się uzbierać połowę potrzebnych funduszy. Kto nie ma ochoty robić przelewów, może odwiedzić miejsca partnerskie zlokalizowane w Warszawie w okolicach nadrzecznych i kupić sobie koktajle lub lemoniady wspierające projekt (hasło „Wisłaki”, oczywiście). Wszystkie szczegóły znajdziecie tutaj.

Im bliżej zakończenia zbierania środków, tym więcej się dzieje. Obecnie trwa wystawa w ramach Wawa Design Festival, a w najbliższy weekend można będzie odwiedzić wisłakowe stoisko podczas targów Slow Fashion na Stadionie Narodowym.

Trzymam kciuki, nie tylko za wydrę!

wislaki (2)

wislaki (4)

wislaki (5)

wislaki

10616271_710093489063422_6217020543737840610_n

10448779_699114353494669_7004421522234068336_n

Zdjęcia: Wisłaki

2 myśli nt. „Wisłaki

Dodaj komentarz
  1. Karolina

    Pomysł jest prze-fantastyczny! Zimorodek podbiło moje serce, mam nadzieję, ze inne grafiki też będą świetne. Boję się tylko ceny ostatecznej i tego, że znów ciekawa akcja ucieknie mi sprzed nosa z racji studenckiego portfela…

    Odpowiedz
     

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *