7

Kwi

Koncept polski

Stoję między wieszakami, oglądam je ze wszystkich stron i zastanawiam się, czy to możliwe, żeby marka, na której psy wieszałam nie raz, nie dwa, zdobyła się wreszcie na tak odważny krok. To nie złudzenie, te ubrania naprawdę tam wiszą, ja naprawdę ich dotykam, a potem wychodzę ze sklepu z granatową koszulą, która zbierze same komplementy podczas świątecznej soboty. W przymierzalni czytam metkę. I nie wierzę po raz kolejny: made in Poland. Wracam potem do działu Concept i – ku zaniepokojeniu ochrony – wywlekam kolejne rzeczy na lewą stronę. Made in Poland, made in Poland. Spełniło się!

RESERVED CONCEPT WIOSNA 2015

W salonach Reserved na terenie całego kraju (a także krajów ościennych) już po raz drugi pojawiła się limitowana kolekcja Concept. Cechuje ją niezwykła jak na sieciówkę reakcja na tendencje najświeższe, nowoczesna sylwetka, a także zastosowanie nieoczywistych materiałów. Sztucznych bo sztucznych, ale świetnie współgrających z prostymi, geometrycznymi wręcz fasonami. Sporo tu zapożyczeń sportowych, a to kurtka wiatrówka (ale z nietoperzowymi rękawami), a to sweter wprost z pól golfowych (ze znacznie głębszym niż przyzwoitość gracza nakazuje dekoltem), biała koktajlowa sukienka z czarnymi wszywkami (przywodzącymi na myśl elementy odzieży sportowej, oczywiście). Poza tym abstrakcyjne plamy i trójwymiarowe grafiki – trochę grochy, trochę światła nocnych miast. I paski – deseń nie do zdarcia, podobnie jak akcesoria z prawdziwej skóry. Modnie niemodne buty (płaskie sandały, klapki na obcasie czy tzw. „trzewiki mnicha”), torebki – w tym „nerka” jak żywcem wyjęta ze sklepów vintage.

Większość ubrań, tak jak wspominałam rozentuzjazmowana parę linijek wyżej, została wyprodukowana w Polsce. Ich ceny pozostają na przyzwoitym poziomie. To milowy krok dla takiej marki. Osiągnąć niby oczywiste, a jednak tak odległe. Przenieść choć część produkcji do Polski i wyodrębnić specjalną, o wiele ładniejszą od reszty linię. Kropla w morzu potrzeb, ale doceniam i szczerze gratuluję.

 

RESERVED CONCEPT WIOSNA 2015 (2)

RESERVED CONCEPT WIOSNA 2015 (3)

RESERVED CONCEPT WIOSNA 2015 (4)

RESERVED CONCEPT WIOSNA 2015 (5)

RESERVED CONCEPT WIOSNA 2015 (6)

RESERVED CONCEPT WIOSNA 2015 (7)

RESERVED CONCEPT WIOSNA 2015 (8)

RESERVED CONCEPT WIOSNA 2015 (9)

RESERVED CONCEPT AKCESORIA

RESERVED CONCEPT AKCESORIA (2)

RESERVED CONCEPT AKCESORIA (3)

RESERVED CONCEPT AKCESORIA (4)

RESERVED CONCEPT AKCESORIA (5)

Zdjęcia: LPP

29 myśli nt. „Koncept polski

Dodaj komentarz
  1. karo

    Co z tego, że made in Poland, skoro trencz za 3 i pół stówy jest zrobiony w 88% z poliestru? Bluzka czy sweter mieszane, ale z przewagą poliestru? Projekty może i ciekawe, ale Reserved zostaje sieciówką z ubraniami bardzo niskiej jakości.

    Odpowiedz
     
    1. Cammelie

      Jestem na nie. Oczywiście w pełni zdaje sobie sprawę, ze firma wpisuje sie ta oferta w ogolnoswiatowy trend, wiec powinnam przyklasnąć itepe itede. Mimo własnych preferencji, które sa jak najdalsze od „ugly fashion” staram sie spojrzeć obiektywnie na te propozycje, dostrzec w nich jakas wartość dodaną, ale zawsze mam skojarzenia z kolejna unifikacją i uniformizacją, a Chiny Mao to były dawno temu i lepiej zapomnieć. Normcore normcorem ale klonem nie będę i koniec.

      Odpowiedz
       
        1. zagubiony omułek

          ja nie potrafię rozpoznać normcore w modzie. w tej kolekcji też niezbyt. no chyba że ortopedyczne klapki i proste żakiety jak ukradzione cioci bożenie która nosi je od lat 90 jakoś mogą się tak kojarzyć.

          poza tym nie wiem czy normcore są np. granatowe rurki z prostym t shirtem czy raczej za duży golf wcisnięty w marchewy podciągnięte pod pachy a la steve jobs ;)
          jesli normcore ma się nie wyrózniać, to raczej to drugie już nim nie będzie, co?

          Odpowiedz
           
          1. harel Autor wpisu

            Normcore przypomina mi trochę japońską „antymodę”, choć to też nie do końca to. Niestety media uparcie ilustrują go obrazkami z kosmosu i potem takie na przykład nowoczesności zaczynają niesłusznie pod niego podpadać.
            Ubrania to raczej efekt wyznawania normcore niż sama moda. Polecam udanie się do samego źródła, czyli do manifestu K-Hole.

             
    2. zagubiony omułek

      nie bronię reserved bo nie widziałam tej kolekcji na żywo, nie macałam – ale – co ma poliester do wiatraka? np. nenukko robi ciuchy z poliestru i są dobrej jakości, trwałe i dobrze się noszą.
      dobrej jakości syntetyki wzmacniają i przedłużają trwałość tkaniny.

      Odpowiedz
       
    3. harel Autor wpisu

      Poliester to najbardziej uciśniony surowiec w świecie mody. Naprawdę napiszę tekst o nim, już się szykuję i szykuję. COS ma w asortymencie bardzo dużo poliestru, a na jakość się tam nie narzeka.

      Odpowiedz
       
      1. Saga

        Napisz, jestem ogromnie ciekawa efektów!
        Co do kolekcji – dla mnie w porządku. Na razie poza studenckim budżetem, mam nadzieję, że za ceną idzie też jakość.

        Odpowiedz
         
      2. zagubiony omułek

        napisz koniecznie! będę go trzymać w zakładkach i wciskać wszystkim orędowniczkom kaszmirowych sweterków prowadzącym vendettę przeciwko poliestrowi :D od kiedy zrobiła się moda na minimalizm i poszukiwanie ponadczasowych ubrań o wysokiej jakości wszyscy podają przykład poliestru jako zła wcielonego, pomijając zupełnie fakt, że tkaniny różnią się od siebie jakością i wełniany sweter może być czasem gorszym badziewiem niż syntetyczny.

        Odpowiedz
         
        1. Rogattica

          No już bez przesady, nie zapędzaj się z tym porównywaniem kaszmiru i poliestru. Może i nie jest to zło wcielone, jak wielu sądzi, ale zestawianie go ze szlachetnymi tkaninami jest odrobinę naiwne.

          Odpowiedz
           
          1. zagubiony omułek

            nie porównałam kaszmiru z poliestrem. porównałam wełnę w ogólnym tego słowa znaczeniu. a wełna gorszej jakości jest równie szmatława co gorszej jakości poliester. filcuje się, kurczy, rozciąga, mechaci etc. a ludzie postrzegają wełnę jako coś „lepszego” nie zastanawiając się nad jej pochodzeniem, wełniany automatycznie oznacza dobrej jakości, a potem zdziwienie ze szlachetny sweterek z zary za 120zł nie przeżył pierwszego prania, mimo pielęgnacji zgodnie z metką.

             
  2. tishka

    niestety ale linia Concept nie jest wlasnie dostepna w salonach na terenie calej Polski a jedynie w wybranych punktach

    Odpowiedz
     
  3. jc

    Ładny ten roślinny lookbook! Natomiast, jeśli chodzi o ubrania – takie sobie. Pamiętam poprzednią kolekcję – materiały dla mnie były nie do przyjęcia, bo preferuje te naturalne.

    Odpowiedz
     
    1. harel Autor wpisu

      Ja kupiłam bawełnianą koszulę z tej kolekcji, więc naturalne też występują. Poprzednia kolekcja była zdecydowanie bardziej sztuczna. Tu królują mieszanki. Aczkolwiek tak jak wspomniałam, poliester nie taki zły, jak go malują ;).

      Odpowiedz
       
    1. harel Autor wpisu

      COS też jest z poliestru. No cóż, szereg polskich marek (i nie tylko polskich) inspiruje się COSem. A COS już daleko z przodu :)

      Odpowiedz
       
  4. Monika

    Ale poliester jest poliestrem i być nim nie przestanie. To tanie włókno imitujące różne inne. Nie daje ubraniom ani ich użytkownikom nic poza niską ceną – o ile producent/sprzedawca nie zdecyduje się zwiększyć swojej marży (i prestiżu). Owszem, są tkaniny produkowane z poliestru dzięki wysoko zaawansowanej technologii i one się bronią, zwłaszcza w odzieży funkcyjnej. Ale zwykły poliester to materiał niskiej jakości.
    Poliester broni się w sezonowej modzie sprzedawanej po niskich cenach. Czemu nie – jeśli komuś się go dobrze nosi, to nie widzę przeciwwskazań. A ceny kolekcji Concept nie są wygórowane, więc wszystko gra.
    Natomiast sprzedawanie poliestrów w cenie jedwabiu czy wełny dzięki „prestiżowemu” wizerunkowi marki to moim zdaniem zwykłe naciąganie klienta.

    Odpowiedz
     
  5. bulldogssnore

    Pomijając cały, dobrze napisany tekst.
    Nie mogę się powstrzymać. Biedny poliester jest tak zbesztany w komentarzach jak niejedna celebrytka na portalach plotkarskich za spoconą pachę, czy wymiętą sukienkę.
    Nie czarujmy się poliester nie jest kaszmirem czy jedwabiem. Odrobina nieuwagi z rana, nieużycie antyprespirantu i poliester zapewni Ci perfumę na resztę dnia.
    Zły i niedobry.
    Ciekawa jestem jaki % w naszych/ Waszych szafach zajmuje ten materiał „banita”?

    Czekajcie, chyba wiem …. 80,90%?
    Także trochę więcej łaski kochane ekspertki :)

    Odpowiedz
     
    1. karo

      Jakoś nadal to do mnie nie przemawia. Reserved to królestwo plastikowych butów i plastikowych ubran. Tak jak domieszki akrylu przy wełnianych swetrach są zrozumiale, tak poliester z bawelna w koszuli już nie. Nie można jej zrobić już w całości z naturalnego materialu? Zapewniam, tu nie chodzi o wzmocnienie trwalosci produktu, a o tańszy materiał. Jak ktoś lubi chodzić w sztucznych materiałach to niech chodzi, ale nie ma co bronić poliestru. Materiał do szycia taniej masowki. Właśnie dlatego, ze mam jasno sprecyzowane wymagania co do ubran, w mojej szafie tego materiału jest niewiele- to ubrania kupione dawno temu pod wpływem jakiegoś trendu.

      Odpowiedz
       
      1. Monika

        Domieszka akrylu (włókien poliakrylowych) do wełny robi to samo, co domieszka poliestru do bawełny – obniża cenę tkaniny/dzianiny. I nic poza tym. No dobrze, może jeszcze sprawia, że ubranie jest lżejsze, ale to samo można osiągnąć przez dodatek wiskozy, która ma znacznie lepsze właściwości odczuwane w noszeniu. Co innego włókna poliamidowe, które – jako niewielka domieszka – dają wełnie wzmocnienie, zapobiegają odkształcaniu się i przecieraniu. Taki dodatek rzeczywiście jest zrozumiały.

        Odpowiedz
         
        1. karo

          Nie zgodzę się z prostej przyczyny- robiąc na drutach sweter z włóczki 100% wełny nie da się go swobodnie nosić, ciągle gryzie. Miesza się więc wełnę z akrylem, żeby sweter czy czapka nie były takie twarde- oczywiście jednocześnie obniża się cenę materiału, to oczywiste. Mam nawet kardigan ze 100% wełny parzonej i dopiero po kilkudziesięciu praniach przestał drapać mnie w ręce. A co dopiero sama wełna?
          Mam koszule i t-shirty wykonane w 100% bawełny, więc jak widać polister nie jest niezbędny. Za to domieszki w wełnianych swetrach imo są uzasadnione.

          Odpowiedz
           
          1. karo

            Tak więc mieszanie swetra 6:4 z przewagą jakiejś sztuczności nie służy wzmocnieniu materiału, jak ktoś wcześniej pisał. Tym bardziej mieszanie poliestru z bawełną i koszulach i t-shirtach. Reserved nadal produkuje badziew i nie zgodzę się, że za cenę odpowiadającą jakości. Coś takiego można znaleźć w Sinsay, gdzie ubrania są tanie i gówniane. Ale nie w Reserved, nie zgodzę się, że ceny są tam adekwatne do materiałów i dbałości o detal.

             
          2. Monika

            Rzeczywiście, wełna gryzie, ale tylko wełna niższej jakości. Dobre wełny (nie tylko merynosy i kaszmiry) nie wymagają domieszek akrylu. Chyba że ktoś jest uczulony na wełnę, ale i wtedy lepiej używać jedwabiu, który grzeje tak samo dobrze. Od lat robię wełniane swetry, szaliki, czapki itp. i nigdy nie używam akrylu. Nikt też nigdy nie narzekał, że cokolwiek go gryzie.
            Co do domieszki do wełnianych ubrań, to wspominałam oczywiście o poliamidach, które mają inne właściwości niż akryl. Sztuczne domieszki do bawełny w ogóle nie mają sensu, bo jest tania i ma dobre właściwości.
            Dodam jeszcze, że są osoby, którym nie przeszkadza noszenie akrylu. Szczęściarze – tanie swetry są dla nich. Ale cała reszta zauważa kolosalną różnicę, gdy przerzuca się na naturalne materiały.

             
  6. Agnieszka

    Design może i ciekawy. Minimalistyczne, proste formy, w moich ulubionych notabene kolorach: granat, czerń i biel. Ale ten poliester…i koszule klejące się do pleców. A czarna torba bardzo przypomina model z MAKO…Generalnie w dalszym ciągu jestem na NIE

    Odpowiedz
     
  7. m.

    komentarze, jak widzę, głownie negatywne – a mi się naprawdę bardzo podoba!
    nie mam pojęcia jak z jakością, ale wizualnie to jest naprawdę bardzo dobre, przynajmniej według mnie.
    dobre zdjęcia, niebanalne sylwetki, pomysły może nie oryginalne (faktycznie, mocno inspirowane) ale nadal – krok w świetnym kierunku. poza tym mam wrażenie, że jest to bardzo spójna kolekcja – kolory z bielą, ta odrobina geometrycznych wzorów, współgrające kroje.
    niestety do tego wszystkiego mam jeden dodatkowy komentarz, mianowicie związany z etycznością firmy. kupując te projekty nadal wspiera się LPP, która wsławiła się bardzo negatywnymi posunięciami

    Odpowiedz
     
  8. MM

    Ja to odbieram bardzo pozytywnie. produkcja w Polsce – nawet nie śniło mi się, że ta marka kiedykolwiek na to wpadnie, moim zdaniem to olbrzymi krok do przodu, nawet jeśli jest tylko częściowa. Co do poliestru – nóż mi się w kieszeni otwiera jak czytam kolejne powielane opinie, bo 90% ubrań jest z poliestru, tylko, że sprawdzamy to na metkach wybranych marek. Edukacja w tym zakresie jest bardzo potrzebna, ale wymaga wiele, wiele odwagi.

    Odpowiedz
     

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *