11

Cze

Charakter

Hawajskie kwiaty Isabel Marant, malarskie esy floresy Celine, etniczne wariacje Driesa van Notena czy wreszcie słodkie kotki Miu Miu. To motywy, które pojawiły się na przestrzeni ostatnich lat i choć czas pędzi do przodu, wciąż pozostają w pamięci. W Polsce wciąż rzadko kiedy projektant decyduje się na wzór tak charakterystyczny, by natychmiast zostać rozpoznawalnym. Wiadomo, nie tylko od decyzji zależy powodzenie takie akcji. Zdarzają się przecież przepiękne polskie desenie, które kończą się wraz z sezonem. Katarzyna Skórzyńska opanowała ten patent do perfekcji. To już trzecia sprzedażowa kolekcja, która działa lepiej niż wizytówka.

1

Co ciekawe, dziś wieczorem będzie miał miejsce drugi pokaz dyplomowy studentów Katedry Mody warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych. Dokładnie rok temu jedną z fantastycznych kolekcji „Days of being wild” zaprezentowała właśnie Katarzyna, za moment powołując do życia markę Kaaskas. To był powiew świeżości i nadziei. Nie to, że źle się działo (a każdemu, kto marudzi, że w polskiej modzie jest nudno, polecam albo zagłębienie się w ten blog, albo wizytę na targach Hush Warsaw w najbliższy weekend, albo spotkanie w celu wybicia mu tej opinii z głowy osobiście). Ale rzadko kiedy studenci reprezentują aż tak wysoki poziom w tym naszym nadwiślańskim kraju (wystarczy spojrzeć na pokazy dyplomowe MSKPU czy SAPU).To był hit. Edytoriale kolejnych magazynów o modzie, obecność w kilku butikach (to wcale nie takie oczywiste przy pierwszej kolekcji), zdobyty internet, ale przede wszystkim serca kobiet, które zakochały się w Kaaskas z miejsca. Nie dalej jak wczoraj widziałam kolejną, zupełnie przypadkową dziewczynę, ubraną w bluzkę w kolorowy pasiasty deseń z zeszłorocznego lata. Tak przy okazji, wzór okazał się tak popularny, że marka została dosłownie zmuszona przez klientki do wyprodukowania kolejnego nakładu szalików. I bynajmniej nie zalegają one w magazynie.

Co dzieje się tym razem? Na tapecie wylądowały wycinanki Matisse’a, kolaże Soni Delaunay oraz towarzyszące im nasycone kolory i dynamika. Motyw graficzny tym razem jest jeden: wyrazisty wielokolorowy kwiat w czarnym obramowaniu, nie tylko w drukowanej, ale też haftowanej wersji. Charakter marki zachowuje też sylwetka, nie ma tu zbyt dużych odstępstw od tego, co do tej pory. Proste linie kurtek i żakietów, zaokrąglone biodra spódnic i sukienek, bluzki i tuniki o kimonowym sznycie. Błękitna, lekko połyskująca bawełna, wiskoza w odcieniu butelkowej zieleni, a także naturalne khaki czy beż (lniana haftowana spódnica przywodzi na myśl polskie ludowe rękodzieło) dopełniają totalny miszmasz kolorystyczny kwiatowego deseniu. Jest nawet coś, co można podciągnąć pod mocny ostatnio trend na lata siedemdziesiąte: lekko rozszerzane długie rękawy. Urocze i mało popularne, a szkoda.

Młode marki, patrzcie i uczcie się. Bo Kaaskas to nie tylko świetne i przemyślane (a wcale nie rozbudowane) kolekcje. To świetnie poprowadzony biznes i spójny wizerunek. Zachęcam do odwiedzania mediów społecznościowych marki, można się sporo nauczyć po prostu obserwując inspiracje oraz ścieżkę, która prowadzi do gotowego produktu.

2

3

4

5

6

7

Fot. Agnieszka Kulesza & Łukasz Pik
Makijaż: Magdalena Łach / Firma Kokarda Make Up Studio
Włosy: Gor Duryan / D’vision Art
Modekla: Cleo / Model Plus
Podziękowania dla KYOSK by Edyta Rojek za udostępnienie na potrzebę sesji butów marki Naguisa.

4 myśli nt. „Charakter

Dodaj komentarz
    1. Rebecca Sharp

      Zgadzam się, że poziom jest wysoki, ale jeszcze dwie rzeczy są dość ważne. Po pierwsze jakość wykonania oraz jakość materiałów (tego ze zdjęć nie można zauważyć) oraz cena. Coraz więcej jest sklepów z odzieżą wykonaną przez polskich projektantów. Jednak często jakość ich wykonania jest nie do przyjęcia, a to co mnie najbardziej denerwuje, to bardzo dziwnie wykonane kroje. Nie chcę tutaj generalizować.
      To co widzimy na zdjęciach jest bardzo ładne!

      Odpowiedz
       

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *