Miesięczne archiwum: Sierpień 2015

26

sie

La Boba Studio

Kolor. To właśnie on zapada najbardziej w pamięć, gdy widzimy na ulicy kobietę, którą natychmiast same chciałybyśmy być. Oczywiście następnego dnia na zakupach znów sięgamy po czarne buty, czarną torbę i czarną sukienkę, ale w marzeniach i odległych planach mamy na sobie kanarkowe szpilki albo pomarańczową Birkin – kto zabroni? To właśnie tęsknota za wszechobecnym kolorem i płynącą z niego radością przyczyniła się do powstania marki La Boba. Równie istotną rolę odgrywa fascynacja estetyką iberyjską. Nie trzeba być szczególnie spostrzegawczym, by zauważyć, że im bardziej na południe, tym bardziej kolorowo. Tyczy się to zarówno Europy, jak i dwóch Ameryk. Spójrzmy na Skandynawię, zjedźmy w dół do Paryża, a potem zatrzymajmy się w Barcelonie. Stereotypowa Szwedka przy stereotypowej Hiszpance to ostoja spokoju i minimalizmu. Gdzie w tym wszystkim plasuje się Polska?

La Boba Studio (3)

Czytaj dalej

7

sie

Reformy

Latem zawsze mam ten sam problem. Moda krzyczy o jesieni długo przed jego nadejściem, ja z jednej strony obserwuję i chciałabym też o niej krzyczeć (albo przynajmniej mówić), z drugiej jednak za oknem aktualnie trzydzieści pięć stopni, w głowie co najmniej trzydzieści sześć i sześć – jak mam pisać o wełnie i zapinanych pod szyję kolekcjach? Nie da się. Podziwiam wszystkich, którzy to robią. Inna sprawa, że oni muszą. Bo dwumiesięczny cykl wydawniczy, bo każdy portal chce być pierwszy itd. Ja nic nie muszę i bardzo mi z tym dobrze. To chyba jeden z największych plusów blogowania, pamiętacie? Łatwo to przeoczyć w obecnych czasach. Kto z Was rozgląda się dziś za idealnym swetrem na zimę? A może przeglądacie właśnie kożuchy na style.com? Tak myślałam. W sumie nawet nieźle się składa, bo marka, o której mam zamiar pisać, przeceniła o połowę swój typowo letni asortyment. Tymczasem do końca plażowania zostało… Na dłuższą metę i przy odpowiedniej organizacji czasu wcale tego końca nie widać. Panie i Panowie, przed Wami…

11224731_373150162882550_2035220310810725072_n

Czytaj dalej

3

sie

Zofia Chylak – część druga

O ile mi wiadomo, to pierwsza polska marka, której asortyment znika tak szybko, że trzeba się na niego zapisywać. Szaleństwo nastąpiło zaraz po wprowadzeniu drugiej, wiosenno letniej kolekcji, która swoją oficjalną premierę miała podczas czerwcowych targów HUSH Warsaw. „Musimy jechać po te torby, wykupili wszystkie!” – poinformowała mnie jedna ze sprzedających tam dziewczyn na moje pytanie o konkretny model. Kobiety obok mnie nawet nie pytały, tylko brały to, co jeszcze zostało. Ceny? Wcale nie takie niskie. Jakość? I właśnie o to chodzi.

_MG_0532_

Czytaj dalej