7

sie

Reformy

Latem zawsze mam ten sam problem. Moda krzyczy o jesieni długo przed jego nadejściem, ja z jednej strony obserwuję i chciałabym też o niej krzyczeć (albo przynajmniej mówić), z drugiej jednak za oknem aktualnie trzydzieści pięć stopni, w głowie co najmniej trzydzieści sześć i sześć – jak mam pisać o wełnie i zapinanych pod szyję kolekcjach? Nie da się. Podziwiam wszystkich, którzy to robią. Inna sprawa, że oni muszą. Bo dwumiesięczny cykl wydawniczy, bo każdy portal chce być pierwszy itd. Ja nic nie muszę i bardzo mi z tym dobrze. To chyba jeden z największych plusów blogowania, pamiętacie? Łatwo to przeoczyć w obecnych czasach. Kto z Was rozgląda się dziś za idealnym swetrem na zimę? A może przeglądacie właśnie kożuchy na style.com? Tak myślałam. W sumie nawet nieźle się składa, bo marka, o której mam zamiar pisać, przeceniła o połowę swój typowo letni asortyment. Tymczasem do końca plażowania zostało… Na dłuższą metę i przy odpowiedniej organizacji czasu wcale tego końca nie widać. Panie i Panowie, przed Wami…

11224731_373150162882550_2035220310810725072_n

Reformy. Do tej pory marka przede wszystkim bieliźniana, w tym sezonie zaskoczyła wyborem oryginalnych kostiumów kąpielowych. Choć i nazwa, i font mocno uderzają w ton retro, propozycje pozostają dalekie od dosłowności. To wizja kostiumu innego niż wszystkie, łączącego w sobie zarówno skromność przeszłości, jak i nowatorskie rozwiązania. Zabudowane doły i góry korespondują z cieniutkimi troczkami i ozdobnymi frędzlami. Geometria występuje tu w pełnym wachlarzu linii prostych i zakrzywień, a sport łączy się z egzotyką. Całość utrzymana jest w odcieniach czerni, granatu, turkusu i bordo. To miła niespodzianka widzieć, jak świetnie te kolory łączą się ze sobą. Niemałą rolę odgrywają tu rzeczone frędzle – ozdobne taśmy na biodrach, linii dekoltu czy po prostu wzdłuż szwów nadają prostym krojom nowej jakości. Nie każdy egzemplarz nadaje się do opalania, chyba że mamy ochotę na oryginalne meandry brązu i bieli na ciele. Ale czy kąpiele słoneczne muszą iść w parze z modą? Jest pięknie, spójrzcie sami.

P.S. Kobietom hojniej obdarzonym znów pozostaje gorzko zapłakać. Choć może przynajmniej pół kostiumu trochę pocieszy.

P.S.2. Dzięki błyskawicznej reakcji marki już wiem, że hojnie obdarzone mogą zamówić egzemplarz szyty na wymiar. Szykujcie się, Harel nadchodzi!

REFORMY (2)

REFORMY (3)

REFORMY (4)

REFORMY (5)

REFORMY (6)

REFORMY (7)

REFORMY (8)

REFORMY (9)

REFORMY

Fot. Kamil Zacharski

 

6 myśli nt. „Reformy

Dodaj komentarz
  1. Rebecca Sharp

    Ja mam problem z tymi kostiumami. Podoba mi się fakt, że dół jest bardzo wysoki, a tego typu kostiumy bardzo rzadko możemy teraz spotkać. Bardzo oryginalnym elementem jest też to czarne zakończenie, ale… Tutaj mam problem. Nie podobają mi się te frędzelki. jednak ja bym chciała mieć wygodny kostium kąpielowy, bez jakichkolwiek wypukłości.

    Odpowiedz
     
  2. Małgosia

    Piękne kostiumy, ale pretekstem do napisania komentarza jest fakt, że ja pomimo upałów szukałam w różnych sklepach internetowych prostych wełnianych/kaszmirowych swetrów. Chciałam żeby był klasyczny, grubszy, czarny rozpinany i nie umiem NIC znaleźć. Jedynie benetton miał w swojej ofercie cienkie wełniane sweterki. Harel w Tobie ostatnia nadzieja, znasz jakieś adresy gdzie można poszukać takich podstwowych rzeczy bez wodotrysków?

    Odpowiedz
     
    1. harel Autor wpisu

      Polecam gorąco Uniqlo. Wybór wełny i kaszmiru w cenach rozsądnych. I wysyłają do Polski (najbliższy oddział stacjonarny w Berlinie). Niezłe swetry można też znaleźć w COSie. Klasyka, z domieszką kaszmiru czasami.

      Odpowiedz
       

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *