Miesięczne archiwum: Luty 2016

8

Lut

Weardrop.

Wearso, Wearso, czym mnie zaskoczysz tym razem? Tak sobie myślę co sezon i co sezon rzeczywiście jestem zaskoczona. Zeszłoroczne lato było nokautem na całej linii (pozytywnym). Któregoś upalnego dnia projektantka podzieliła się ze mną wieścią, że jesień i zimę poświęci postaci Edith Piaf i po szaleńczej gonitwie z kolorami powróci do pierwotnej i ukochanej swojej czerni. Kilka tygodni później do sklepu zaczęły spływać pierwsze egzemplarze kolekcji Weardrop. Jak ugryźć klasykę i klimaty retro, operując tylko i wyłącznie dzianiną? Wearso jak zwykle daje wyczerpującą odpowiedź.

WEARDROP (2)

Czytaj dalej

3

Lut

Asian Arena

Rzadko tu piszę o sieciówkach, ale w najbliższym czasie zrobię kilka wyjątków. Powody są banalne: jeśli coś mnie zachwyci, nie potrafię tego przemilczeć. A dawno już tak często nie zbierałam szczęki z podłogi, że tak się okrutnie wyrażę. Może światło słoneczne tak na mnie wpływa i pełna jestem zaskakującego entuzjazmu? Wczoraj dotarły do mnie materiały zdjęciowe nowej współpracy Rity Ory z Adidasem. Bum! Szczęka znów opadła, a wąż w kieszeni zasyczał okrutnie. Kto choć trochę mnie zna, ten wie, że mam świra na punkcie japońskiej estetyki. Z maniakalnym uwielbieniem kolekcjonuję oryginalny papier Origami, który składam zwykle w żurawie albo lampiony, poluję też na jedwabne kimona vintage. Wciąż odkrywam tajniki japońskich strojów, symbolikę deseni i kolorów, z fascynacją obserwuję, jak historyczna Japonia przeplata się ze współczesną modą. I nagle taki strzał.

rita-ora-adidas-asian-arena-pack-01

Czytaj dalej

2

Lut

Kulta

Na markę Kulta wpadłam przypadkiem. Odwiedzałam swoją duchową siostrę w stosunkowo nowym miejscu pracy zwanym Showroom.pl, gdy oczom mym ukazał się las… płaszczy. Akurat przyjechały, wraz z resztą kolekcji, by czekać na posterunku i dawać się wypożyczać do sesji. Oglądam, dotykam, przymierzam, szukam metki i widzę nazwę, której nie kojarzę. A to mocny cios dla ambicji osoby zajmującej się polską modą. Tym większy, gdy zorientowałam się, że nie jest to ani pierwszy, ani drugi jej sezon. No nic, dumę trzeba schować do kieszeni i nadrabiać czym prędzej to przeoczenie. A więc jestem. Jest i Kulta. Zapraszam do lektury.

kulta-clothing-story-1

Czytaj dalej

1

Lut

MMC w deszczu

Z MMC sprawa jest prosta. Aby pisać o rzeczach najnowszych, konieczne jest wspomnienie tych poprzednich. A ponieważ w natłoku planów, publikacji i niecierpiących zwłoki tekstów gdzieś zgubiłam ich jesienną kolekcję, zanim przystąpię do opisywania wiosennej (którą zaprezentowali dwa tygodnie temu), pozwolą Państwo, że się cofnę. Wrzesień, Warszawa, Reduta Banku Polskiego, pora nietypowa, bo popołudniowa, na zaproszeniu informacja o wernisażu zdjęć, ani słowa o pokazie. Ale jak na wernisaż, podejrzanie wysoka liczba zainteresowanych. Za oknami słońce, które – jak się za moment okaże – idealnie doświetlało ubrania na modelkach. A na początku wybiegu ściana sztucznego deszczu – zarówno wizualnie jak i dźwiękowo – majstersztyk.

24_web_MMC_080915_fot_Filip_Okopny (Custom)

Czytaj dalej