17

sie

Sans

Kolejna premiera u Harel. Dziś przedstawię Wam prace absolwentki MSKPU, Anny Dubińskiej, która w 2014 roku zadebiutowała z marką SANS. Początki były nieśmiałe, pamiętam kilka granatowych elementów wiszących w sklepie NAP przy Mysiej 3. Płaszcz, żakiet, kurtka, wszystkie świetnie uszyte z bardzo przyjemnej miękkiej wełny, tajemnicza metka i lakoniczna informacja, że oto współpracowniczka Macieja Zienia postanowiła zasmakować samodzielności.

SANS SS2016 (11)

Estetyka SANS krystalizowała się z każdym kolejnym sezonem. Nie mogę napisać, że ostatni był dla marki najlepszy, bo każdy miał swoje zalety. Jedną z największych są autorskie wzory, co wcale w Polsce nie jest takie oczywiste (i o czym wspominałam już parę razy przy różnych okazjach). Bo ile razy się zdarzyło, że projektant uradowany swoim znaleziskiem w całkiem niezłej skądinąd hurtowni doznaje szoku, widząc ten sam deseń powiewający wesoło na wieszakach w Nadarzynie? Albo – co chyba najgorsze – w tym samym sezonie u potencjalnej konkurencji. Droga na skróty bywa zdradliwa. Ale tu zaczyna się dyskusja o ograniczeniach finansowych, kosztach wyprodukowania własnego nadruku itd., a tego bardzo bym nie chciała dziś poruszać. Może jedynie w kwestii cen, które u SANS niskie nie są, ale przynajmniej wiadomo, z czego to wynika.

Tegoroczne lato mocno zanurzone jest w egzotyce, zarówno pod względem kwiatowych motywów, jak i samych kolorów. Oleandry, hibiskusy i rododendrony, soczyste czerwienie i róże, mięsiste liście w odcieniu ciemnej zieleni, a w kontraście cieliste pastele. I lekkość, ujęta marszczeniami, falbanami i samym materiałem: przewiewnym i miękko układającym się. Fasony nawiązują odrobinę do lat siedemdziesiątych (wciąż odkrywane na nowo dzwony – tu jako część kombinezonu -  czy długie suknie w stylu boho), ale też uderzają w bardziej oficjalne tony. Uzupełnieniem elementów zgodnych z trendami są proste t-shirty, ołówkowe spódnice i kopertowe sukienki. Enigmatyczna zapowiedź jesieni iskrzy gwiazdami. Jeśli deseń wejdzie do kolekcji, będę jeszcze bardziej oczarowana.

Fot: Bartek Wieczorek / LAF Artist Management
Modelka: Anna Cholewa / United For Models
Makijaż: Gosia Sulima
Włosy: Emilia Skubisz
Scenografia / produkcja: SANS

6 myśli nt. „Sans

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *