31

maj

Trzy dni z Herrerą cz.1

Ile może się wydarzyć przez trzydzieści pięć lat? Prócz tego, że można zbudować prawdziwe imperium i stworzyć markę rozpoznawalną w każdym niemal zakątku świata? Nie dość, że doświadcza się charakteru każdego roku, każdej dekady, to jeszcze ma się na nie spory wpływ. W tym roku dom mody Carolina Herrera świętuje swoje trzydzieste piąte urodziny. Szczerze mówiąc byłam zaskoczona, bo wydawało mi się, że istnieje od zawsze. A potem zdałam sobie sprawę, że jako jego równolatka (niewiele starsza) mam prawo tak sądzić. Sama Carolina Herrera w nieodłącznej, perfekcyjnie skrojonej białej koszuli i rozkloszowanej spódnicy, stanowi dla mnie od dawna ideał takiej kobiety, którą chciałabym zostać, „gdy dorosnę”. W czasach internetowych i początkach tego bloga, pośród zapisanych w folderach inspiracji, na głównym miejscu trzymałam to zdjęcie autorstwa Scotta Schumana. Na Pintereście zbieram wszelkie materiały na specjalnej tablicy, zachwycając się archiwaliami, ale też podziwiając najnowsze kampanie reklamowe. A teraz najlepsze zdjęcia zostały zebrane w jeden ciężki i wspaniały album wydawnictwa Rizzoli: „Carolina Herrera: 35 Years of Fashion”.

herrera album 4

To jeden z trzech specjalnych projektów stworzonych z okazji urodzin marki. Zawiera zarówno fascynujące zdjęcia z archiwum prywatnego (taka na przykład impreza z Andym Warholem uwieczniona w czerni i bieli), jak i dokumentację pokazów od lat osiemdziesiątych do czasów obecnych, serię wybitnych edytoriali, najlepsze reklamy, okładki, gwiazdy od stóp do głów w Herrerę odziane itd. Na kilkuset stronach znajdują się dowody na to, jak wiele może się zmienić od pierwszego, kameralnego pokazu i jak konsekwentnie, przez trzy i pół dekady projektantka budowała swoją firmę, stopniowo poszerzając ofertę o modę ślubną, akcesoria, kolekcje męskie i dziecięce, zapachy czy wreszcie oddzielną gałąź, którą jest przystępniejsza cenowo marka CH Carolina Herrera (obecnie pod sterami córki projektantki, z którą zresztą kilka lat temu miałam przyjemność przeprowadzić krótką rozmowę). Album daje też przekrojowy wgląd w zmieniające się czasy, ruchliwe trendy w modzie kobiecej, fryzurach, makijażu i stopniową demokratyzację mody. Co się absolutnie nie zmienia, to podejście Herrery do samej kobiety. Jednym z podstawowych założeń marki było podkreślanie kobiecego piękna – niekoniecznie tego zewnętrznego, choć siłą rzeczy poprzez ubrania to wykonać najprościej. Bo kobieta ma się czuć dobrze – co projektantka konsekwentnie podkreśla co sezon. Może się dziś wydawać, że te wszystkie falbany, klosze, kokardy czy chwytliwe wzory to maksimum współczesnej kobiecie niepotrzebne. A jednak grono wyznawczyń Herrery wciąż rośnie. Dzięki przygotowanym urodzinowym niespodziankom mogą one świętować wraz z matką założycielką.

Ciąg dalszy nastąpi…

herrera album 2

herrera album 5

herrera album 7

herrera album 6

herrera album 8

herrera album 3

Fot. Harel

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *