21

lis

eve Sleep x Folk Clothing

Polskie korzenie, debiut na londyńskiej giełdzie, współpraca z brytyjską marką Folk, dostępność w kilkunastu krajach i siedemdziesiąt dziewięć zatrudnionych osób (plus jeden pies) – kto by pomyślał, że to dopiero dwa lata istnienia firmy? Oto eve Sleep, która wprawdzie powstała ponad tysiąc pięćset kilometrów od Warszawy, ale za to w polskich umysłach. Tworzą ją Jaś Bagniewski i Kuba Wieczorek, a zaczęło się wcale nie od mody, tylko od potrzeby… snu. Chyba nie ma lepszej pory na pisanie o spaniu niż listopad, więc cieszę się, że właśnie teraz markę poznałam.

Folk x eve_lifestyle images22

Statystyczny człowiek przesypia jedną trzecią swojego życia. Nie znam źródła tych badań, ale w wynik jestem w stanie uwierzyć na podstawie własnego doświadczenia. Kawał czasu. Dlaczego ma być nam wszystko jedno, w czym i na czym go spędzamy? Nawet jeśli całkiem nieświadomie? Nie upieram się, że o to nie dbamy. Mając do wyboru pościel z bawełny i z poliestru, raczej wybierzemy tę pierwszą, nawet jeśli druga będzie ozdobiona najpiękniejszym deseniem na świecie. Podobnie z piżamą. Szlachetny, naturalny (i oddychający) materiał to podstawa. Gdy oglądam przepiękną sesję zdjęciową, ilustrującą współpracę dwóch marek, dosłownie czuję czyste powietrze. Jest ruch, przestrzeń i natura. I bardzo proste piżamy w wersji damskiej i męskiej, uszyte z bawełny w odcieniu złamanej bieli, ozdobione granatową lamówką oraz kieszonką – wreszcie na idealnej wysokości, czyli nie na piersi, a w okolicy talii. Aż się prosi, by chować w niej komórkę, zaraz po wstaniu z łóżka, choć według wszelkich zasad dobrego snu komórka i piżama to najgorsze połączenie z możliwych (i tak wiemy, że ich romans będzie trwał w nieskończoność…). Dobrym patentem jest też opcja osobnej sprzedaży gór i dołów. System od lat sprawdza się w temacie kostiumów kąpielowych, tymczasem piżamom takie rozdzielenie też dobrze robi. Piżamom towarzyszą haftowane uniseksowe koszulki oraz oryginalne skarpetki do spania – skonstruowane tak, by nie ześlizgiwać się ze stopy, gdy nas czule obejmuje Morfeusz.

Pierwsze skrzypce gra kolor żółty. Barwne akcenty znajdziemy zarówno na ubraniach (w kształcie wschodzącego lub – jak kto woli – zachodzącego słońca), jak i na samych materacach oraz pościeli. Niby drobiazg, a jednak po pierwsze mamy świetny znak rozpoznawczy, po drugie nadany gotowy charakter, rozjaśniający i wnętrze, i codzienność. Właśnie. Materace. Bo to one pojawiły się jako pierwsze, choć blog o modzie nie będzie się na nich skupiać, lecz chce odnotować ich obecność. To właśnie one zaprowadziły eve do brytyjskiego rankingu Cool Brands, plasując ją zaraz obok Liberty, Airbnb czy Net-a-Porter, pozwalając na stopniowe uzupełnianie asortymentu w pościel, kołdry, poduszki i ręczniki.

Marka eve Sleep jest interesująca również pod względem samej dystrybucji. Sprzedaje wyłącznie przez internet, bez pośredników, co pozwala na zachowanie rozsądnych cen. Sprzedaży towarzyszy studniowy (materace) lub trzydziestodniowy (poduszki) okres próbny. Ewentualny zwrot (podobnie jak dostawa) odbywa się na koszt firmy. Po pierwszym zetknięciu z produktem szczerze wątpię, żeby ktokolwiek odsyłał coś, co daje wrażenie relaksu w chmurach. Takie rzeczy należy trzymać pod kluczem, na pewno się ich nie pozbywać.

Folk x eve_lifestyle images3

Folk x eve_lifestyle images8

Folk x eve_lifestyle images11

Folk x eve_lifestyle images14

Folk x eve_lifestyle images21

Folk x eve_model images17

linen-sheets-carousel-yellow1

Zdjęcia: materiały prasowe eve Sleep.

 

Jedna myśl nt. „eve Sleep x Folk Clothing

Dodaj komentarz
  1. Ona

    Ja odeslałam materac Eve sleep – firma oferuje tylko jeden typ materaca – nam akurta nie pasowal – byl za twardy i malo „dostosowujacy sie”

    Odpowiedz
     

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *