22

Sty

Future Past Perfect

Zabawa angielskimi czasami czy zgrabny manifest? Natasha Dziewit nigdy nie podaje gotowych rozwiązań na tacy. Woli zadać pytanie, dać pretekst do dyskusji, wyrwać obserwatora z wygodnej pozycji. Tym razem na tapecie wiek. A może po prostu kobieta, której nikt o wiek nie pyta, bo nie ma to znaczenia? Nieważne, czy nieletnia, czy dojrzała, a może całkiem stara. Każdy moment ma swoje plusy i minusy. W każdym miło jest się dobrze ubrać.

Natasha Dziewit FW1718

Ogromnie nie lubię stwierdzeń, że ktoś jest odważny, bo na przykład zaprezentował na zdjęciu swoje  niedoskonałości. Po pierwsze: co to znaczy? Czy niedoskonałością jest najedzony brzuch, a może niewysportowane ramiona? Czy blada twarz bez makijażu? Tak samo nie lubię tych wszystkich specjalnych numerów magazynów mody, traktujących o wieku czy kolorze skóry. Uwaga, w tym numerze same czarne modelki! Uwaga, numer wolny od modelek! Uwaga, numer czterdzieści plus! Zamiast oswajać człowieka z czymś najbardziej naturalnym pod słońcem, robi się z tego temat wyjątkowy. I jak tu się potem dziwić rosnącym uprzedzeniom do spraw najróżniejszych? Wiem, wiem, najłatwiej jest pokazać ubrania w rozmiarze 34, umalować młodą twarz bez zmarszczek, a efekty diety zaprezentować za pomocą ciała, które żadnych diet jeszcze nie potrzebuje. Czasem się o tym pamięta i nie zwraca uwagi. Ale czasem można zapomnieć, a stąd droga do paskudnego humoru prosta jak Piąta Aleja.

Nie chciałabym się więc zachwycać, że Natasha Dziewit zatrudniła dwie modelki w różnym wieku. Chciałabym uznać to za rzecz najnormalniejszą pod słońcem. I zachwycić się raczej energią zdjęć, mocą samych ubrań, jak zwykle doskonale niedoskonałych, surowo wykańczanych, w estetyce, którą śmiało można by określić mianem „dziewitowej”. Ogień czerwonej jedwabnej sukienki, ostrość żakietu w prążki, miękkość obszernych płaszczy – jak widać, rocznik noszącej naprawdę nie ma znaczenia. Ale zwracam na to uwagę, bo historii tych wciąż za mało. Nie dawajmy się ogółowi, drogie Panie. I nie pytajmy, czy jeszcze wypada.

Natasha Dziewit FW1718

Natasha Dziewit FW1718

Natasha Dziewit FW1718

Natasha Dziewit FW1718

Natasha Dziewit FW1718

Natasha Dziewit FW1718

21743447_1088010161333931_3344674997239341783_o

Natasha Dziewit FW1718

21543861_1088010331333914_8673771315829433901_o

21586604_1088011094667171_893325845420061098_o

Modelki: Ewa Skibińska, Małgorzata Mikołajczak 
Fot: Zuzanna Gąsiorowska 
Asystent: Kuba Zawadzki 
Stylizacja, makijaż i fryzury: Hania Bartoś

3 myśli nt. „Future Past Perfect

Dodaj komentarz
  1. Domi

    Och, moja kiedyś bardzo lubiana Ewa Skibińska, ostatnio tak mało jej:) Czy ktoś jeszcze pamięta jej cudowny styl z początku filmu „Wszystko co najważniejsze”? A sesja piękna, co za energia taka kobieca w niej…CUDO. Natasha Dziewit po raz kolejny zachwyca.. Koszula , niekupiona niestety, z którejś jej kolekcji, taka cygańska, wciąż za mną chodzi:)

    Odpowiedz
     
  2. Justyna

    Cóż, te ubrania mnie nie przekonują, de gustibus, etc. Ale ton i duch komentarza – zdecydowanie tak. Uwielbiam kampanie z prześliczną Heleną Norowicz, ale ile można czytać, jak to wyjatkowe, nadzwyczajne, wbrew regułom… Oby więcej takich wizualnych narracji! Dzięki za ten tekst!

    Odpowiedz
     
    1. harel Autor wpisu

      Bo w takich momentach to nie ubrania są ważne. Za co też jestem wdzięczna projektantom, którzy decydują się pierwszy plan oddać innej historii.

      Odpowiedz
       

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *