24

sty

Viktor & Rolf dla Zalando

Zastanawialiście się kiedyś, co dzieje się z tymi wszystkimi ubraniami, które nie sprzedadzą się ani w cenie regularnej, ani podczas wyprzedaży? Ile kilogramów (a może raczej ton) ciuchów rocznie zalega w magazynach? Żyjemy w czasach eksperymentalnych, nigdy wcześniej nie zdarzała się taka nadprodukcja i nigdy wcześniej nie trzeba było sobie z nią radzić. Co teraz? Choć prognozy są mało optymistyczne, jeśli założymy, że będziemy wciąż konsumować bez zastanowienia, jednocześnie stajemy się świadkami powstawania nowych rozwiązań. Zarówno innowacyjnych, pozwalających na przetwarzanie surowców dzięki zaawansowanym technologiom, ale też tych zupełnie tradycyjnych, odkrywanych na nowo po latach. Kto bardziej zapobiegliwy, ten już dawno wpadł na ten czy owy pomysł. Na przykład projektanci Viktor & Rolf, którzy od 1993 roku pracują w taki sposób, by wykorzystywać maksimum swoich zapasów. Nie obawiają powtarzania tych samych materiałów w kolejnych kolekcjach (zresztą robią to w taki sposób, że ciężko się zorientować), efektywnie opracowują rozwiązania, dzięki którym marnuje się jak najmniej materiałów. Z kolei Zalando, zamiast po cichu zajmować miejsce w branży, która jest bodaj drugą najbardziej zanieczyszczającą środowisko, podejmuje się stworzenia strategii, by szkodliwość tę jak najbardziej ograniczyć. Kartony, w których dostajemy przesyłki, aż w 98% pochodzą z recyklingu, a w stu procentach się do ponownego przetworzenia nadają. Wszystkie biura Zalando (oraz wszystkie magazyny w Niemczech) w tym roku przechodzą w pełni na odnawialne źródła energii. Istnieje też kilka outletów (m.in. w Berlinie), do których trafiają resztki sezonowych kolekcji, gotowe do kupienia w bardzo atrakcyjnych cenach. Początkiem nowej drogi może się okazać współpraca, której podjęli się wspomnieni Viktor & Rolf oraz Zalando właśnie.

V_R_Zalando_RECYCLE_Marijke Aerden_2

To kolekcja inna niż wszystkie, oparta na idei recyklingu, łącząca w sobie ręczne rzemiosło i wysokie krawiectwo. Wszystkie jej elementy kiedyś wiodły inne życie. Pocięte i zszyte na nowo w świeże, oryginalne projekty, cieszą zarówno oko, jak i zatroskaną o otoczenie świadomość. RE:CYCLE obejmuje siedemnaście sztuk odzieży damskiej. Jest mocno limitowana, ponieważ każdy z jej elementów został ozdobiony ręcznie. Warsztat krawiecki zasiliły ubrania, które nie sprzedały się w Zalando w ostatnim sezonie. Viktor & Rolf przerabiają je w osobliwy, charakterystyczny dla siebie sposób, zabawny, z oczkiem do widza. Patchworki, aplikacje, utkane na nowo fragmenty zdobią fasony przyjemne w noszeniu: bluzy, t-shirty, koszule spódnice w białym, czarnym i szarym kolorze. Gładkie ubrania stały się jakby malarskim płótnem, gotowym na przyjęcie artystycznej wizji. Nie mogło zabraknąć motywu kokardy – znamiennego dla projektantów od wielu lat. Te, niczym motyle, obsiadają rękawy białej i czarnej bluzy, mieniąc się odcieniami i fakturami wykorzystanych tkanin, nadając zwyczajnym fasonom nowoczesną, trójwymiarową formę.

Viktor & Rolf podkreślają, że moda Haute Couture zawsze stanowiła dla nich przestrzeń do eksperymentów. Wciąż odkrywają nowe możliwości recyklingu, artystyczne sposoby ponownego użycia poszczególnych modułów, układania ich jak puzzle. Z archiwalnych tkanin z ostatnich dwudziestu lat odszyli patchworki, z fragmentów eleganckich sukienek koktajlowych powstałych w pierwszych latach kariery, stworzyli surrealistyczne hybrydy. Teraz wyzwanie Zalando i przetworzenie niesprzedanych ubrań w całkiem nowe formy. Ze świata wysokiego krawiectwa, w którym na dobre się zadomowili (zupełnie rezygnując z Pret-a-Porter w 2015 roku), będą przemawiać do statystycznego klienta Zalando, który ich wizją może być nieźle zaskoczony.

Miało być żartobliwie, nie do końca na serio, a jednocześnie w poważnej sprawie. Sesja wizerunkowa z Hanne Gaby Odiele udowadnia, że nawet najbardziej zwariowane rzeczy z kolekcji da się oswoić starymi dobrymi dżinsami czy uniwersalną bomberką. Zachwycać mają detale: majstersztyk, tylko pozornie od niechcenia. Trochę ta kolekcja kojarzy mi się z dziecięcymi rysunkami, na których wszystko jest możliwe. Być może z tego założenia wyszli i projektanci, i szefowie platformy sprzedażowej. Nie tylko w kwestii estetycznej, ale przede wszystkim ideowej (choć estetyka jest tu przesłodka i naprawdę jak z obrazka). Stworzyć nową definicję mody, znaleźć nową drogę, zmienić wygodne, nie zawsze słuszne podejście. Bo że trzeba działać, to jasne.

Kolekcja będzie dostępna wyłącznie w Zalando od 1 lutego 2018.

V_R_Zalando_RECYCLE_Marijke Aerden_1

V_R_Zalando_RECYCLE_Marijke Aerden_4

V_R_Zalando_RECYCLE_Marijke Aerden_5

V_R_Zalando_RECYCLE_Marijke Aerden_7

V_R_Zalando_RECYCLE_Marijke Aerden_8

V_R_Zalando_RECYCLE_Marijke Aerden_9

 Zdjęcia: materiały prasowe

3 myśli nt. „Viktor & Rolf dla Zalando

Dodaj komentarz
  1. Ilona

    Mam pytanie zupełnie nie związane z tematem, mianowicie rzuciła mi się w oczy pewna figurka ptaka na instagramie na komodzie obok grafik i jestem ciekawa skąd ona jest :-) Jest piękna.

    Odpowiedz
     
      1. Ilona

        Szkoda :-( ale jest po prostu śliczna i taka oryginalna, inna. Spróbuję poszukać czegoś w podobnym stylu :-)

        Odpowiedz
         

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *