2

Lut

Miejsca cz. 1

Wiele się zmieniło, od czasu, gdy po raz pierwszy napisałam tu o tzw. „concept stores”. Przede wszystkim pojawiło się ich w Polsce sporo, ale też zniknął ten, od którego idea zaczęła się rozprzestrzeniać (choć wcale nie był pierwszy), czyli paryski Colette. Pożegnaliśmy jego przestrzeń wirtualną i realną w grudniu 2017 roku. Czy to istotna wiadomość? Dla mnie to koniec pewnej ery, bardzo ważnej zarówno w świecie mody, jak i zjawisk internetowych. Czy istnieje jedna jej interpretacja? Tego dowiemy się zapewne za jakiś czas. Na razie ludzie wciąż chętnie zakładają nowe, oryginalne butiki, skupiając się na stworzeniu jak najdoskonalszego wnętrza i skomponowaniu pasujących do niego oraz siebie nawzajem marek. Internet to sprawa oddzielna, ułatwia dostęp, ale też odbiera przyjemność obcowania z pięknem w nasileniu wręcz niebezpiecznym dla zdrowia (a na pewno dla naszego konta bankowego). Głowa może rozboleć, ocząąy oddać się pląsom, a serce poważnie przyśpieszyć. Dziś pierwszy z wielu spacerów po różnych przyjemnych miejscach, które niejednym nas zaskoczą. Zapraszam!

Lolly Pop Concept Store

Czy wiecie, że w Polsce można kupić ubrania American Vintage? I to nie od dziś? Są dostępne na warszawskim Powiślu (oraz oczywiście online) w Lolly Pop Concept Store. Podobnie jak holenderska marka Humanoid, na punkcie której szalałyśmy z kilkoma Czytelniczkami (a obecnie moimi znajomymi) sporo lat temu. Pierwsza oferuje rzeczy pozornie bazowe, ale w opcji niemalże niewyczerpanej, druga z kolei uwielbia dawać się nosić na różne sposoby, przypominając o trendzie nieco zapomnianym, który swego czasu sporo miejsca na blogu zajmował. Założycielka butiku, Agnieszka Skowrońska, od zawsze miała świetne wyczucie. Jako pierwsza sprowadziła do Polski buty Melissa – zanim nastał na nie istny szał. Zaryzykowała też z markami ze średniej półki, których ceny statystyczną klientkę mogą w pierwszym odruchu odstraszać. Nie brakuje polskich akcentów: ubrania LOUS, torby SLAVA, dziecięca Kids On The Moon – wszystko pięknie się uzupełnia w niedużej, dwupiętrowej przestrzeni przy Alei 3-go Maja 14.

1

Nikt nie wierzy, że prowadzi go sama. Tymczasem nie dość, że Marianna Grzywaczewska trzęsie Cloudmine mniej więcej od tego samego czasu, co ja tym blogiem, to jeszcze organizuje Targi Bakalie w Gdańsku i Wrocławiu, skupiające polskie marki, rzecz jasna oraz prowadzi Volupte – sklep ze starannie wyselekcjonowanymi perełkami vintage. Od pewnego czasu Cloudmine ma swoje stałe miejsce w Warszawie na Saskiej Kępie. Przestrzeń dzieli z Natalią Siebułą. Wewnątrz pełno wszystkiego, daleko jednak do bałaganu czy chaosu. To idealny kierunek dla poszukujących niebanalnego prezentu, może być nawet „last minute”, bo w niedzielę też jest czynny (przynajmniej na razie). Dodatki do domu, biżuteria, śliczne akcesoria, ubrania polskich marek, a także kosmetyki. Gdyby Ignacy Rzecki żył w naszych czasach, zapewne pracowałby właśnie tam. Adres? Paryska 17.

25626284_1582825471752551_4945298070791149220_o

Kyosk. Znajomi mówią, że powinien nazywać się Harel. A ja deklaruję, że mogłabym w nim zamieszkać. Ganni, Rodebjer, Sessun, Custommade, Baum und Pferdgarten – to tylko część tego, co trzeba poznać koniecznie. Skandynawia miesza się tu z Południem Europy, przenikają style i temperatury. Edyta Rojek, właścicielka sklepu, regularnie uczestniczy w targach mody w wielu krajach, z których przywozi kolejne odkrycia. Najświeższe wieści? W Kyosku będzie dostępna fenomenalna węgierska marka Nanushka (o której pisałam tutaj). I parę innych, które z pewnością przyśpieszą puls miłośniczkom mody z Północy. Można tu też wypić przepyszną włoską kawę, znaleźć dodatki do domu, trochę polskich akcentów (biżuteria 10DECOART), a także nabyć najlepsze magazyny o modzie i designie z całego świata. Sklep internetowy przeszedł niedawno poważną operację plastyczną i jest doskonały, zatem również polecam.

17814401_1265969820125123_8999373132047432538_o

PO/3 nie jest kolejnym droidem z Gwiezdnych Wojen, a skrótem od adresu tego uroczego, nieco ukrytego w samym centrum warszawy sklepu. Przy Poznańskiej 3 mieści się przyjemny drobiazg, skupiający polskie marki odzieżowe i biżuteryjne. Na wieszakach m.in. projekty Kas Kryst, Momu, Belle i Joanna Jachowicz, a na blatach KOPI, Pola Zag, Byrska i Kamena. Miejsce stworzyli projektanci dwunastu marek, nie tylko po to, by prezentować swoje prace, ale także by móc spotykać się ze swoimi klientami bezpośrednio. Każdego dnia spotkamy więc kogoś innego. Takie zakupy to prawdziwa przyjemność, wiem, co mówię.

13254766_726379380837397_917594025937291523_o

Slou. Od razu się do czegoś przyznam. Cytatem. „Znamy się tylko z widzenia, a jednak lubimy się trochę”. Nie muszę dawać kredytu zaufania, wiem, że gdy wreszcie tam dotrę, będę siedzieć do późnej nocy. Polecam zatem, nie będąc tam wcześniej. Wystarczy spojrzeć na zdjęcia i ofertę, żeby mnie zrozumieć i nie zadawać niepotrzebnych pytań. Nazwa dobrze sugeruje, o co chodzi. Zatrzymać się, otworzyć oczy i kupić świadomie coś naprawdę dobrego. Artykuły papiernicze, elementy wystroju, naczynia, kosmetyki, ręczniki, maty do jogi i… rośliny. Część sklepu jest dedykowana ubraniom, nie skupia się jednak na nich nadmiernie. Czyli dokładnie tak, jak powolny tryb życia sugeruje. Adres: Aleja Zjednoczenia 11, Warszawa.

21200876_1943404969261160_5032822991743009280_o

P.S. A teraz prośba do wszystkich, którzy mieszkają poza Warszawą i prowadzą fajny sklep albo wiedzą o istnieniu takowego. Piszcie koniecznie, chcę, żeby ten cykl był jak najdłuższy i nie skupiał się tylko na stolicy.

8 myśli nt. „Miejsca cz. 1

Dodaj komentarz
  1. Edward

    Super pomysł! ❤️ chce się Warszawy, pozwiedzać! W Warszawie słyszałem o Collage, bardzo ciekawie wyglądające miejsce. No i Flash, według mnie jedno z najpiękniejszych miejsc w Warszawie. W Krakowie LuLu Concept, fantastyczny sklep ‚lifestyle’ zajmujący drugie piętro cudownej kamienicy na starym mieście. W Poznaniu rzecz jasna Concept 21!

    Odpowiedz
     
  2. Gosia

    Ostatnio odwiedziłam nowo otwary concept store DecoDialogue przy ul.Kopernika. Mają tam piękne koce, tekstylia i dodatki wnętrzrskie.

    Odpowiedz
     
  3. justyna

    Fajny tekst! Bardzo podupadł ostatnio Kraków… Idea concept store jakoś się u nas nie przyjęła. Niestety nie jestem też fanką Forum Mody, poprzednie było niedopracowane wizualnie, mało kameralne. Jak jest w Cracovii, ktoś był? Nawet ambitniejsze sieciówki omijają Kraków szerokim łukiem. Smutno.

    Odpowiedz
     

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *