27

mar

LPP x Fashion Think Tank

„Wiemy, jak ważna jest edukacja artystyczna i promowanie utalentowanych twórców” – ogłasza firma LPP, podkreślając całkiem nowy etap w swojej historii. Zmiany można zaobserwować od pewnego czasu, sama odpowiadam na sporo pytań, co się takiego wydarzyło, że zaczęłam zwracać na tę firmę większą uwagę, w dodatku pozytywną. Rok 2018 to jeszcze większy nacisk na wykształcenie i kreatywność. LPP otwiera się na świat, opowiada o sobie, zaprasza do współpracy. Patronuje wystawie Across Europe With Best Fashion Illustration, która pojawia się w pięciu polskich miastach (obecnie we Wrocławiu, 3. kwietnia trafi do Gdańska). Pośród prac kilkudziesięciu ilustratorów mody współpracujących z czołowymi redakcjami i markami znalazły się te autorstwa Kasi Smoczyńskiej (na co dzień pracującej w zespole Reserved), Joanny Gniady, Anny Halarewicz i Karoliny Pawelczyk. W ramach wystawy odbywają się spotkania pod hasłem LPP x Fashion Think Tank. Organizowane przede wszystkim z myślą o studentach i osobach wiążących swoją przyszłość z branżą mody, poruszają wiele tematów, o których nie przeczytamy w modnych magazynach, na portalach czy blogach. W rozmowach biorą udział specjaliści, projektanci marek, graficy, technolodzy oraz my, dziennikarze i blogerzy, zawsze chętni nie tylko do mówienia, ale też słuchania. Miałam okazję uczestniczyć w takim spotkaniu na początku marca. W łódzkiej Manufakturze rozmawialiśmy z Magdaleną Woźniczak – koordynator do spraw konstrukcji i technologii w dziale męskim Reserved, Jarosławem Szmytem – starszym projektantem działu męskiego Reserved oraz Maryną Tomaszewską, współzałożycielką Fashion Post.


Kasia Smoczyńska

Ilustracja: Kasia Smoczyńska „Alexander McQueen”

Od postawienia pierwszej kreski na papierze do wyeksponowania na sklepowym manekinie gotowego projektu potrafi minąć nawet pół roku  – wszystko, co dzieje się pomiędzy dla większości pozostaje tajemnicą. Tymczasem potrafi być tak fascynujące, że człowiek porzuca pracę projektanta, by zajmować się całą stroną technologiczną. Niewidzialne zawody – tak je nazywam. Ktoś decyduje o wykorzystaniu danej tkaniny, dobraniu takiej a nie innej podszewki, a nawet wielkości guzików. Ktoś potrafi przenieść na rzeczywistość pomysł projektanta. Dostosować do obowiązujących reguł, ale też wypowiedzieć słynne „nie da się”. Choć zwykle się da, trzeba tylko posiadać odpowiednią wiedzę. Potem kupujemy gotową rzecz i nie zastanawiamy się, jaki był uśredniony rozmiar modelu wyjściowego, albo czy od razu się udał, czy trzeba było nanosić poprawki. Nie musimy tego wiedzieć, choć muszę przyznać, że po naszej rozmowie zrobiłam się ogromnie ciekawa.

Czy wiecie, w jakim rozmiarze powstają wzory damskich projektów? Wcale nie w 34, czy jeszcze mniejszym osławionym (i zniesławionym) zero, charakterystycznym dla dużych domów mody. Modele odszywa się na 38. Dzięki temu wygodniej jest wystopniować rozmiary w górę i w dół. Męska garderoba to rozmiar 50 lub 48, w zależności od kolekcji. Niektóre kolekcje Reserved przygotowywane są w mniejszym wachlarzu rozmiarów, zazwyczaj to te najmodniejsze i najodważniejsze. Więc siłą rzeczy dla młodszych i (najczęściej) mniejszych.

Czerpanie inspiracji to oczywiście najprzyjemniejszy moment pracy. Niektórzy się śmieją, że przez to nigdy z pracy nie wychodzą, bo wciąż mają oczy otwarte na interesujące zjawiska i wydarzenia. Wystawa ulubionego artysty na drugim końcu świata? Pokaz wielkiego projektanta? A może japońskie święto wiosny (o którym pisałam wczoraj)? Odpowiednio uzasadnione mogą się ziścić. Wyjazdy w poszukiwaniu pomysłów to fakt. Szerokie spojrzenie odzwierciedlają coraz lepsze kolekcje.

Najbardziej interesowało mnie, czy projektant ma szansę się spełniać artystycznie. Bo jednak co innego tworzenie autorskiej kolekcji, a co innego realizowanie dokładnie wyliczonych elementów, na które akurat mamy zapotrzebowanie. Kolekcje w Reserved powstają kapsułami, czyli w ramach określonego stylu lub działu projektuje się określoną liczbę koszulek, sukienek, spodni czy kurtek. Jarosław Szmyt odpowiada za garnitury. Inna osoba za dżinsy, a jeszcze inna na przykład za koszule. Z pomocą technologów, kupców i konstruktorów budują spójne zestawy, które potem znajdujemy w sklepach. Z sezonu na sezon widać coraz więcej indywidualności. Piszę to z perspektywy obserwatora, z łatwością oceniającego gotowy produkt. Projektanci zgodnie twierdzą, że satysfakcja jest i bez osobistego podejścia praca nie miałaby sensu. Co znaczy, że zaobserwowana ewolucja rzeczywiście ma miejsce.

Kolejne spotkania LPP x Fashion Think Thank odbędą się w Gdańsku w kwietniu, szczegóły wkrótce znajdziecie na FB LPP. Wystawę LPP x Fashion Illustration można oglądać w Gdańsku w następujących terminach: Galeria Bałtycka, 3 – 21 kwietnia 2018, Port Lotniczy im. Lecha Wałęsy, 23 kwietnia – 12 maja 2018.

LPP Fashion Think Tank

Od lewej: Jarosław Szmyt, Magdalena Woźniczak, Harel i Maryna Tomaszewska

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *