9

Lip

Wiola Wołczyńska. Lato 2018.

Na spokojnie. Tak to się odbywa. Oczywiście w tych ubraniach można się śpieszyć, sprawdzą się w ekstremalnych warunkach, ale najprzyjemniej jest zwolnić i skupić się na ich kojących cechach. Koją nie tylko wzrok – zgaszoną paletą barw i delikatną obecnością deseni, ale też dotyk – miękkie, leciutkie, na lato idealne. Słynną porę relaksu znajdujemy z Wiolą Wołczyńską paradoksalnie w środku tygodnia i (to skandal!) w środku dnia.

Oglądam kolekcję z linii Essential – aktualną oraz jesienno zimową, widok mam na ogród oraz pojawiające się i znikające koty. Rozmawiamy o właściwościach dzianiny bambusowej, z której powstają bluzki z dekoltem w serek, śmiejemy trochę z szarej „dresówki”, która u Wioli jest praktycznie od zawsze, choć nigdy w banalnej formie. Tym razem na przykład nieśmiertelny szary melanż powstaje z modalu, dzięki czemu układa się zupełnie inaczej niż dres. Pojawiają się też pierwsze modele biżuterii, przygotowane według pomysłów projektantki przez złotnika. Całoroczny niezobowiązujący klimat chce podkreślić nieco egzotycznymi, choć wciąż dyskretnymi wisiorkami i kolczykami. Jest i koszyk, co budzi we mnie znajome uczucie torebkowego pożądania. Pleciony w Polsce z trawy morskiej, z płócienną podszewką w naturalnym kolorze. Miniaturka, żeby nie dźwigać połowy biurka ze sobą (słusznie).

Spokój i wygoda. Luźne kroje, które kryją zmyślną konstrukcję, zagięte linie, przyjemniej otulające ciało. Spódnice na gumce, tak suto marszczone, że tworzą z niej ozdobny pasek. Koszulki na ramiączkach i bluzki z długim rękawem w różnych wersjach stanowią element obowiązkowy. Nawet gdyby Wiola chciała, klientki nie pozwolą jej z nich zrezygnować. Dokupują tylko kolejne kolory, karmiąc to całkiem przyjemne i nieszkodliwe uzależnienie. Jeśli paski, to inne niż wszędzie. Cieniutkie na kremowo białym tle lub granatowo białe – sprawiedliwej szerokości, ułożone jednak niekoniecznie w różne strony. Karczek sobie, rękawy sobie i mamy intrygującą układankę z całkiem prostej materii. Niby nic, a chce się mieć.

P.S. Na fali poniedziałkowego relaksu (mimo wszystko) przybywam z niespodzianką. Od dziś do 15 lipca w sklepie internetowym Wioli Wołczyńskiej na hasło HAREL czeka Was 15% zniżki. Miłych zakupów!

3 myśli nt. „Wiola Wołczyńska. Lato 2018.

Dodaj komentarz
  1. Marzena R

    Bardzo ciekawe propozycje. Najbardziej podoba mi się ta w pionowe paski. Mam wrażenie, że ten wzór nigdy nie wyjdzie z mody. Pozdrawiam serdecznie i zapraszam na

    Odpowiedz
     

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *