20

Maj

Mia Larsson & Other Stories

Chcesz coś zmienić? Naprawdę możesz zacząć w każdym momencie. Oto kolejny przykład osoby, która postanowiła tworzyć z myślą o środowisku naturalnym. Najpierw, w 2011 roku, były warsztaty ekologiczne, na których zainteresowała się naturalnymi surowcami. A zaraz potem studia na Sztokholmskim Uniwersytecie Artystycznym, gdzie podjęła decyzję, nie tylko o ich stosowaniu, ale o pracy tylko na odzyskanych lub biodegradowalnych materiałach. „Podczas tworzenia pracy magisterskiej musiałam znaleźć ekologiczny materiał, który jest odpadem i podlega kompostowaniu. Wtedy po raz pierwszy wpadłam na pomysł wykorzystania muszli małży i ostryg. Byłam bardzo zadowolona z tego rozwiązania, bo od dziecka widywałam muszle na plaży. To piękny materiał, który przechodzi przez wyjątkowy cykl życia: od posiłku przez świętowanie po biżuteryjne pozostałości” – mówi Mia Larsson, szwedzka projektantka biżuterii, która stworzyła specjalną kolekcję kapsułową dla marki & Other Stories. Od jutra będzie można ją znaleźć w sklepach – także w Polsce.

Kapsuła Mia Larsson & Other Stories łączy w sobie to, co Mia lubi najbardziej, czyli muszle i srebro, z tym, co zupełnie dla niej nowe, czyli asortyment odzieżowy, stworzony przez sztokholmskie atelier projektowe marki. Muszle ostryg zostały ręcznie zebrane przez Mię, marka & Other Stories dostarczyła odzyskane z produkcji innych produktów srebro. Projektantka zaczęła zbierać muszle już na studiach, dokładnie w tym momencie, w którym wpadła na pomysł realizacji magisterskiego zadania. I właśnie na nich do dziś opiera działalność. Uwaga – wcale nie chodzi w tym celu nad morze. „Postanowiliśmy, że pozbieram muszle ostryg z restauracji, a każdą z nich opracuję w moim studio. Srebrne elementy zdecydowaliśmy się wyprodukować w Indiach według moich projektów. Przygotowałam szkice, następnie prototypy, wspólnie rozwijaliśmy kolekcję o kolejne elementy” – opowiada. „Pudełka na biżuterię powstały tu w Sztokholmie – w małej firmie, która robi opakowania dla mojej marki. Woreczki, w które jest pakowana, zostały uszyte z resztek tkanin przez Yalla Trappan, kolektyw dla kobiet, które niedawno przybyły do Szwecji”. 

Pytana o ulubiony element kolekcji przyznaje, że najbardziej jest dumna ze spinki. To pierwsza spinka, jaką kiedykolwiek zaprojektowała. Wyjaśnia też, dlaczego właśnie taką drogę artystyczną postanowiła obrać. „Biżuteria wyraża relacje między ludźmi: łączy zakochanych, zbliża pokolenia, wiąże przyjaźnie. Symbolizuje wierzenia, idee i subkultury, przywołuje wspomnienia, miejsca i wartości. To jeden z najstarszych środków wyrazu i artefaktów – pierwszy znany okaz biżuterii szacowany jest na 80 000 r. p.n.e. Od zawsze tworzono ją z naturalnych materiałów, a amulety i talizmany noszono dla ochrony i wzmocnienia”

Sesji wizerunkowej autorstwa Märty Thisner towarzyszy film w reżyserii Adriana Levandera. I chyba właśnie tutaj najlepiej widać, o co chodzi z pozyskiwaniem surowca. I odzyskiwaniem. Prawdopodobnie jeszcze dziesięć lat temu muszle z czyjegoś talerza połączone ze srebrem i wstawione do sklepu nie wydawałyby się zbyt atrakcyjne. Ale dziś to jedna z najważniejszych ścieżek, którą warto obrać.

3 myśli nt. „Mia Larsson & Other Stories

Dodaj komentarz
  1. Kami

    Prześliczna kolekcja! Doskonała na wakacje, przywołuje urlopowe klimaty. Kocham naturalne projekty i takie z odzysku!

    Odpowiedz
     

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *