Miesięczne archiwum: Listopad 2019

13

Lis

Kulik. Jesień/zima ’19/20

Czy dziś będzie bardziej o torebkach, czy bardziej o butach? Zastanawiam się i naprawdę nie wiem. Bo nowa kolekcja marki Kulik (o której na blogu dziś po raz pierwszy) to przede wszystkim torebki – idealne na jesienny, zagoniony czas. Nie sposób jednak nie wspomnieć o butach, które w niczym tym wspaniałym torebkom nie ustępują, a nierzadko stanowią idealne ich dopełnienie. W tym przypadku dopasowanie butów do torebki ma sens i z pewnością nie będzie żadnym faux pas.

Czytaj dalej

11

Lis

Le Songe. Piece of Me.

Listopadowe postanowienie: od dziś będzie tu bardzo relaksująco. Nastrój postaram się utrzymać aż do końca roku. No, może z małą przerwą na jakieś ekscytujące i niekoniecznie bezstresowe podsumowanie. Ale może jednak dam sobie spokój? Ponieważ dziś przyłapałam się na pracy w dzień wolny (przed chwilą się zorientowałam, że wszystko mogło poczekać…), postanowiłam przynajmniej Wam przynieść spowolnienie i oddech. A czy można spowolnić w czymś lepiej niż w piżamie i pokrewnych? Wszelkie siły, brońcie przed tzw. „ciuchami po domu”. Było, minęło, teraz będzie już tylko pięknie. Jak dobrze się składa, że miałam w zanadrzu najnowszą kolekcję od Le Songe, polskiej marki z sektoru tzw. „home/lounge wear”. Co ciekawe, zowie się ta kolekcja „Piece of Me”. W chwilach nadmiernego działania chyba właśnie o tytułowym kawałku siebie potrafimy totalnie zapomnieć. I robimy to doskonale.

Czytaj dalej

7

Lis

Giorgia Lupi & Other Stories. Wyniki badań… gotowe do noszenia!

Uwielbiam te historie. Kto jak kto, ale & Other Stories potrafi je opowiadać w sposób niezmiennie fascynujący. Czy ktoś wcześniej wpadł na pomysł, by wyhaftować na ubraniach… wyniki badań naukowych? Nawet jeśli, założę się, że nigdy wyniki te nie wyglądały tak pięknie. Oto efekt kolejnej współpracy szwedzkiej marki, tym razem z Giorgią Lupi – artystką, która nadaje wynikom badań zupełnie nowy wymiar, przekształcając konkretne dane w abstrakcyjne desenie.

Czytaj dalej

4

Lis

Imprm Studio. Sun Seeker.

Poszukiwanie lata w środku zimy? To przecież o mnie! Choć wszelkie płaszcze, swetry i szaliki uwielbiam, najchętniej używałabym ich tylko w chłodne letnie wieczory, mając pewność, że następny dzień powita mnie światłem i odpowiednią dla pracy mojego mózgu temperaturą. Tak, zdecydowanie mogłabym przenieść się bliżej równika. Z tego względu, lecz również względów czysto praktycznych (spróbujcie kupić letni strój w listopadzie) tak polubiłam markę Imprm Studio. Sezonowość? Owszem, ale tylko ta słoneczna. I odpowiedzialna, bo nie dość, że ze starannie wybranych, certyfikowanych materiałów, to jeszcze pomyślana na długie lata.

Czytaj dalej

3

Lis

„Jestem dziełem sztuki”. Daniel Lismore w Starym Browarze!

Jeśli jesteście miłośnikami aplikacji TED Talk, na pewno znacie tego pana. Jego występ z kwietnia tego roku wzbudził zarówno podziw, jak i uśmiech. Uśmiech życzliwy, bo oto staje na scenie facet, który sam siebie określa mianem dzieła sztuki. I robi to tak przekonująco, że mało kto chce z nim dyskutować. Już za dwa dni będziemy mogli go poznać osobiście. A przynajmniej ci, którym po drodze do Starego Browaru w Poznaniu.

Czytaj dalej

1

Lis

COS. Archive Editions.

Pamiętacie moment, w którym po raz pierwszy napisałam tu o marce COS? To była wzmianka ledwie, ale wywołała lawinę miłości, a nawet zaowocowała w znajomości, które trwają do dziś. Niedługo potem miałam okazję po raz pierwszy sklep odwiedzić i od tamtej pory do dziś pozostaje jednym z moich ulubionych. Mimo przynależności do grupy H&M, która – jak wszyscy wiemy – zbyt wiele dobrego dla świata nie robi (nie piszę, że nic nie robi, ale nie ma co ukrywać, żadna sieciówka świata nie zbawi). Świętowaliśmy tu zarówno piąte, jak i dziesiąte urodziny COSa, a teraz przyszedł moment, gdy COS świętuje czyjeś urodziny, serwując piękną, wspomnieniową kolekcję. Chodzi o przypadające w tym roku stulecie Bauhausu.

Czytaj dalej