Miesięczne archiwum: Listopad 2019

25

Lis

Dziesięć małych kroków, czyli Zalando A.D. 2019

Zaczyna się od kolejnych porządków w szafie. Kilka dni później przemierzam Warszawę rowerem z wielką torbą ciuchów przymocowaną do bagażnika. Torbę wiozę na spotkanie prasowe Zalando, wiem tylko, że z jej zawartości powstanie coś wspaniałego. I rzeczywiście: na miejscu okazuje się, że przyniesione przez gości rzeczy są cięte na kwadraty, a następnie zszywane w… kocyki dla psów ze schroniska. Zresztą psy dostaną nie tylko ciepłe kołderki, ale także nowe budy, które powstaną ze scenografii, w której Zalando zaprezentowało nam nową kampanię, lecz przede wszystkim nową strategię działania. W 2019 roku nie da się udawać, że wszystko jest w porządku. Nie da się jednak udawać, że porzucamy kupowanie ciuchów. Gratuluję wszystkim, którym się to udaje, ja pozostaję przy dopuszczaniu do głosu własnego rozsądku i nauce konsumpcyjnej rozważności. Reakcja na te zmiany jest ogromna, porównałabym ją nawet do lawiny. Biorąc pod uwagę, ile się zmieniło od początku 2019 roku, można tylko mieć nadzieję, że działania te zdołają choć odrobinę powstrzymać to, co dzieje się choćby z klimatem. A mniej globalnie – także wpłynąć na sytuację naszych szaf i portfeli. „Małe kroki, duża zmiana” to pierwsza tak otwarta strategia Zalando. Do tej pory wszelkie historie dotyczące zrównoważonej mody czy troski o środowisko wypływały raczej przypadkiem. Choćby fakt, że biura firmy korzystają z energii odnawialnej. Nawet kiedyś, odwiedzając berlińską siedzibę, zapytałam, dlaczego się tym nie chwalą. W odpowiedzi usłyszałam: „Bo to dla nas oczywiste”. Cieszę się, że wreszcie zaczęli o tym mówić. Zwłaszcza teraz, w momencie, w którym naprawdę powinniśmy trzy razy bardziej przyglądać się, jak i gdzie robimy zakupy. Oto dziesięć najważniejszych punktów, które warto dostrzec w nowej strategii.

Czytaj dalej

13

Lis

Kulik. Jesień/zima ’19/20

Czy dziś będzie bardziej o torebkach, czy bardziej o butach? Zastanawiam się i naprawdę nie wiem. Bo nowa kolekcja marki Kulik (o której na blogu dziś po raz pierwszy) to przede wszystkim torebki – idealne na jesienny, zagoniony czas. Nie sposób jednak nie wspomnieć o butach, które w niczym tym wspaniałym torebkom nie ustępują, a nierzadko stanowią idealne ich dopełnienie. W tym przypadku dopasowanie butów do torebki ma sens i z pewnością nie będzie żadnym faux pas.

Czytaj dalej

11

Lis

Le Songe. Piece of Me.

Listopadowe postanowienie: od dziś będzie tu bardzo relaksująco. Nastrój postaram się utrzymać aż do końca roku. No, może z małą przerwą na jakieś ekscytujące i niekoniecznie bezstresowe podsumowanie. Ale może jednak dam sobie spokój? Ponieważ dziś przyłapałam się na pracy w dzień wolny (przed chwilą się zorientowałam, że wszystko mogło poczekać…), postanowiłam przynajmniej Wam przynieść spowolnienie i oddech. A czy można spowolnić w czymś lepiej niż w piżamie i pokrewnych? Wszelkie siły, brońcie przed tzw. „ciuchami po domu”. Było, minęło, teraz będzie już tylko pięknie. Jak dobrze się składa, że miałam w zanadrzu najnowszą kolekcję od Le Songe, polskiej marki z sektoru tzw. „home/lounge wear”. Co ciekawe, zowie się ta kolekcja „Piece of Me”. W chwilach nadmiernego działania chyba właśnie o tytułowym kawałku siebie potrafimy totalnie zapomnieć. I robimy to doskonale.

Czytaj dalej

7

Lis

Giorgia Lupi & Other Stories. Wyniki badań… gotowe do noszenia!

Uwielbiam te historie. Kto jak kto, ale & Other Stories potrafi je opowiadać w sposób niezmiennie fascynujący. Czy ktoś wcześniej wpadł na pomysł, by wyhaftować na ubraniach… wyniki badań naukowych? Nawet jeśli, założę się, że nigdy wyniki te nie wyglądały tak pięknie. Oto efekt kolejnej współpracy szwedzkiej marki, tym razem z Giorgią Lupi – artystką, która nadaje wynikom badań zupełnie nowy wymiar, przekształcając konkretne dane w abstrakcyjne desenie.

Czytaj dalej

4

Lis

Imprm Studio. Sun Seeker.

Poszukiwanie lata w środku zimy? To przecież o mnie! Choć wszelkie płaszcze, swetry i szaliki uwielbiam, najchętniej używałabym ich tylko w chłodne letnie wieczory, mając pewność, że następny dzień powita mnie światłem i odpowiednią dla pracy mojego mózgu temperaturą. Tak, zdecydowanie mogłabym przenieść się bliżej równika. Z tego względu, lecz również względów czysto praktycznych (spróbujcie kupić letni strój w listopadzie) tak polubiłam markę Imprm Studio. Sezonowość? Owszem, ale tylko ta słoneczna. I odpowiedzialna, bo nie dość, że ze starannie wybranych, certyfikowanych materiałów, to jeszcze pomyślana na długie lata.

Czytaj dalej

3

Lis

„Jestem dziełem sztuki”. Daniel Lismore w Starym Browarze!

Jeśli jesteście miłośnikami aplikacji TED Talk, na pewno znacie tego pana. Jego występ z kwietnia tego roku wzbudził zarówno podziw, jak i uśmiech. Uśmiech życzliwy, bo oto staje na scenie facet, który sam siebie określa mianem dzieła sztuki. I robi to tak przekonująco, że mało kto chce z nim dyskutować. Już za dwa dni będziemy mogli go poznać osobiście. A przynajmniej ci, którym po drodze do Starego Browaru w Poznaniu.

Czytaj dalej