O co chodzi z kolorem roku?

Ufff, nareszcie kolor, w którym dobrze wyglądam. Będę mogła go nosić od stóp do głów i pozostać w zgodzie ze sobą, jednocześnie komunikując światu, jaka jestem modna i zorientowana. Nie stosuję emotikonek, więc proszę zabarwić sobie poprzednie zdania nie na niebiesko, a na… ironicznie. Bo oto znów nadszedł czas silnej konsumpcji i eksploatacji koloru roku na poziomie bardziej niż podstawowym. Dlaczego za każdym razem branża oraz jej odbiorcy ulegają tak bardzo płytkiej interpretacji wyboru koloru roku przez Pantone?

Źródło: Pantone

Powtarzam tu do znudzenia: nośmy te kolory, które lubimy, w których dobrze się czujemy i względnie wyglądamy. A nie te, które są nam wmawiane jako modne. Wybór Pantone zawsze bardziej ma się do całokształtu czasu, w którym żyjemy, niż wieszaków w naszej szafie czy wcześniej w sklepie. A jednak rok za rokiem widzę pewną niepokojącą tendencję uczepiania się tych kolorów przez marki, które znacznie lepiej radziłyby sobie bez dość sztucznego naginania się. I przez ludzi, którzy – również – znacznie lepiej wyglądaliby w innych. Coż, koniec wymądrzania się, zawsze mnie to tak wkurza, że tracę dystans i przybieram ton, którego nawet sama u siebie nie lubię.

Classic Blue to komentarz. Zaczyna się nowa era – tłumaczy Pantone. Potrzebujemy spokoju i solidnych podstaw, by wkroczyć w nią z odpowiednim nastawieniem. Niebieski trzyma nas w ryzach, uspokaja, ale też układa. Fenomenalnie zareagował WWF, by na zasadzie kontrastu ostrzec nas przed utratą tego błękitnego spokoju. plakatem „Save Classic Blue”. Niepierwszy raz zresztą, bo gdy Pantone ogłosił kolorem roku 2019 odcień Living Coral, WWF natychmiast koralowce z ich koloru wypłukał, zwracając uwagę na nieodwracalne podwodne zniszczenia. Wracając do błękitu w klasycznym ujęciu, to on nadszedł już dawno. Badacze trendów nie bez przyczyny umieścili go w czołówce, z której Pantone tak ochoczo skorzystał. Nosiliśmy niebieski, używaliśmy go w filmach, we wnętrzach, na okładkach płyt, książek i magazynów. Wynika zatem z podsumowania ostatnich kreatywnych wydarzeń, nie określa tego, co dopiero ma nadejść.

Wystarczy spojrzeć na natężenie dżinsu na wiosennych wybiegach. Chanel, Stella McCartney, Celine, Isabel Marant, Lanvin, Christian Dior, Bottega Veneta – wszędzie sporo denimu, co z pewnością miało wpływ na pozycję błękitu w 2020. Nie mówię o jednym konkretnym odcieniu. Natomiast ten klasyczny najlepiej dżinsowy trend ujednolica. Mnie absolutnie rozbraja ceramika w różnych odcieniach niebieskiego (od japońskiej porcelany we wzorek shibori po rodzimy Bolesławiec – z miejscem na cudownych młodych twórców pośrodku). Czy unijna flaga podchodzi pod nasz zbiór inspiracji? Jeśli tak, to spokój i równowaga zdecydowanie by się przydały.

Źródło: WWF
Źródło: Pantone
Źródło: WWF

Pozostaw swoją odpowiedź

Najlepsze wiadomości ze świata mody

Nie wysyłam spamu