B Sides. Soul Train.

Trzy, dwa, jeden, start! Jest 17 sierpnia 1970 roku, a na amerykańskiej antenie telewizyjnej po raz pierwszy pojawia się program „Soul Train”. Prowadzący: Don Cornelius. Goście: Chi-Lites, Jerry Buttler i Emotions. Idea? Taniec do przebojów soulowej muzyki. Dość eksperymentalna jak na tamte czasy i niskobudżetowa produkcja okazuje się hitem nie mniejszym niż prezentowane podkłady muzyczne. I tak od października 1971 do września 2008 roku towarzyszy kolejnym pokoleniom telewidzów. Czego nie dostrzegało się na bieżąco, to fenomenalny styl uczestników. Jak to zwykle bywa, dopiero pewna odległość czasowa pozwoliła tę warstwę odkryć. Basia Chrabołowska, twórczyni marki B Sides, w swojej najnowszej kolekcji przywołuje złote czasy Soul Train (przykład, który mi przesłała, po prostu musicie zobaczyć), a przy okazji udowadnia, że pozornie spokojne dziewiarskie projekty potrafią zmieniać się z mocą kameleona.

Tym razem przenoszą się do lat siedemdziesiątych, a to dzięki fenomenalnym stylizacjom autorstwa Marceli Stańczyk. I fryzurom, rzecz jasna, przygotowanym przez Piotra Wasińskiego. Paleta barw wybrana przez Basię jest jak żywcem wyjęta ze scenografii kultowego programu. I nostalgicznie przenosi nas do wcale niełatwych czasów. Punktem wyjścia do stworzenia kolekcji, oprócz Soul Train, był ruch feministyczny w Stanach Zjednoczonych z aktywistkami Glorią Steinem, Betty Friedan i Bellą Abcug na czele. Tworząc tę kolekcję nie spodziewałam się, że jej debiut nastąpi w tak trudnym dla nas wszystkich czasie. Osobiście czuję, że główne inspiracje kolekcji z bogactwem muzycznych odniesień lat 70-tych, rodzącym się nurtem kobiecej siły w USA oraz refleksją na temat ówczesnej sytuacji na świecie (politycznej + ekonomicznej) są nam teraz bardzo potrzebne – mówi projektantka.

Tradycyjnie już Basia trzyma się sprawdzonych, wysokogatunkowych surowców: wełny z australijskiego merynosa (która stała się już jej znakiem rozpoznawczym) oraz mieszanki bawełny organicznej z kaszmirem. Oba rodzaje przędzy zostały wyprodukowane odpowiedzialnie, z poszanowaniem praw zwierząt, pochodzą z certyfikowanych hodowli z Australii i Nowej Zelandii. Ubrania tworzone są ręcznie przez podlaskie dziewiarki, w sumie mamy tu pięć różnych splotów. W tym ryż, oczywiście, kolejny charakterystyczny element, towarzyszący B Sides od samego początku. Czyli od 2012 roku.

Zdjęcia: Kulesza & Pik
Modelki: Maria Marecka / Model Plus, Klementyna Szymańska
Stylizacja: Marcela Stańczyk
Włosy: Piotr Wasiński / Van Dorsen Artists
Makijaż: Kasia Biały / D/Vision Talents
Idea & produkcja: B SIDES HANDMADE
Postprodukcja: Bieluszko retusz

Pozostaw swoją odpowiedź

Najlepsze wiadomości ze świata mody

Nie wysyłam spamu