Acephala. Insiders.

Refleksje z ostatnich miesięcy zamknięte w nowych, przykuwających wzrok i – jak zwykle u Acephali – niebanalnych fasonach, symboliczne cztery ściany i podwójne znaczenie tytułowych insiderów. Tu nigdy nie ma przerostu formy nad treścią, choć Monika Kędziora i Bartek Korzeniowski niezmiennie sięgają znacznie wyżej niż na półkę ze starannie zebranymi na nowy sezon materiałami. Na pierwszy plan wysunęła się wygoda – nigdy nie była daleka, lecz tym razem daje się zauważyć od razu.

Obecność dzianin, swobodnych krojów i patchworków to nic innego, jak odwołanie się do prac Tracey Emin. Twórcy wspominają instalację „My Bed”, swego czasu szokującą, dziś co najwyżej niepokojąco przypominającą wiele domowych biur. A same patchworki artystki to zawsze paradoks radosnych wzorów i kolorów z ważnym, nierzadko niewygodnym przekazem, delikatnie mówiąc. Przekaz Acephali dotyczy ciszy i spokoju, choć nie zabrakło nadziei. Bo w ich wypadku też zawsze mamy komentarz sytuacji. Lecz tak jak mówię, nigdy nie przykrywa on doskonałości i użytkowości samych ubrań. Tym razem jasny przekaz noszą w sobie szaliki. W modzie nie ma nic lepszego niż akcesoria ze sloganem, żeby wyrazić swoje poglądy i zaangażowanie – proste, wyraziste i pasujące każdemu – piszą Monika i Bartek. Szaliki z najnowsze kolekcji „Insiders” z hasłem „EVERYONE SHOULD BE AN INSIDER OF SOCIETY” powstały jako reakcja na politykę dyskryminacyjną w Polsce. Estetyką nawiązują do szalików kibicowskich i takie jest ich przebaczenie – dla kibiców równości i inkluzywności (…). Trzymajmy kciuki, żeby nadchodząca jesień była kolorowa i przyjazna (w każdym znaczeniu).

Powstają też ubrania na specjalne zamówienie. To sukienki ze skrawków materiałów wykorzystanych w kolekcji. Patchworkowe, nieregularne, tworzone na manekinie, gotowe powstać w specjalnej, naszej wersji (przedostatnie zdjęcie). Maksymalne, świadome wykorzystanie surowców i świadoma, odpowiedzialna moda w ogóle to idea Acephali nieobca. Pamiętam, że gdy spotkałam się z projektantami parę lat temu, opowiadali mi o wyzwaniach, które w sumie sami przed sobą stawiają, nie godząc się na najłatwiejsze rozwiązania od ręki. Dziś ta dbałość jest zdecydowanie szerzej rozumiana, na dobre wyszła ze swojej niszy. A oni po prostu dalej robią swoje.

Zdjęcia: Bartek Korzeniowski
Modele: Fryderyka / Division, Ludwika / Rebel Models, Maks i Dom / Pinokio Models
Stylizacja: Radek Bagiński
Makijaż i włosy: Olga Tomaszewicz
Dyrektor artystyczny: Wojciech Tubaja

Pozostaw swoją odpowiedź

Najlepsze wiadomości ze świata mody

Nie wysyłam spamu