23

Sty

Bienkovska. True Story.

Gdy rozmawiałyśmy o tej kolekcji – i o dzianinie w ogóle – w cieniu było, nie przesadzając, trzydzieści pięć stopni. Jakimś cudem nie udało nam się spotkać w Warszawie, za to na południu Hiszpanii – kilka wiadomości na Instagramie i już siedzimy w knajpce pod kilkumetrowymi fikusami. Milena Bieńkowska poniekąd kontynuuje dziewiarską tradycję swoich rodziców. Ale tylko poniekąd, ponieważ na bazie tej wiedzy stworzyła własną markę, Bienkovska, którą prowadzi według własnej wizji. Jaka ona jest? Na pewno blisko natury, zatem nasza kawa pod gołym niebem nie wzięła się z przypadku. „True Story”, opowieść jesienna, też wychodzi na zewnątrz. „W żadnym innym miejscu nie oddycham tak głęboko, jak otoczona wysokimi drzewami, upojona zapachem jesiennych liści, pośród szumu gałęzi i delikatnego kołysania wody… To moja pora roku. To moja energia i wrażliwość” – tak opowiada Milena o tle sesji wizerunkowej. Nie jest to pierwszy raz, gdy jej swetry uciekają ze studia, by pozować w towarzystwie szumiącego morza czy surowych skał.

Czytaj dalej

16

Sty

John & Mary

„John and Mary” w pierwszej kolejności będzie się kojarzyć z filmem z Dustinem Hoffmanem i Mią Farrow z 1969 roku. Siłą rzeczy. W drugiej, już mniej oczywistej, z ponad dziesięciominutowym kawałkiem z płyty Jaco Pastoriusa „Word of Mouth”. Tak się składa, że to jeden z moich ukochanych albumów, po brzegi wypełniony gościnnymi występami tak cudownych muzyków jak Herbie Hancock, Michael Brecker, Wayne Shorter, Peter Erskine, Don Alias czy Toots Thielemans. Prawie „Weather Report” – powiedzą wtajemniczeni. Ale to już dyskusja na inną okazję, zapraszam wszystkich fanów pana Zawinula i spółki do rozmów w kuluarach. Może dlatego na widok rzeczy nowej polskiej marki John & Mary od razu coś miłego zagrało w sercu (i w uszach – posłuchajcie koniecznie tego szaleństwa!). Choć nie jestem wyrywna w kwestii zamszu, natychmiast przekonały mnie kolory. Zwłaszcza przepiękny lila czy głęboka pomidorowa czerwień. Pal sześć, że niepraktyczne. Ile można trzymać się czarnych toreb? No dobrze, wiemy wszyscy, że można i to długo. Ale czasem warto wyjrzeć poza przyzwyczajenia. Zwłaszcza gdy znajduje się takie przyjemności.

Czytaj dalej

9

Sty

Lovlin. Jesień zima ’18/19.

Len zimą? To sprawa odwrotnie proporcjonalna do słynnych i nadwyrężanych przed redaktorki mody przełomowych kwiatów na wiosnę z bestsellerowej powieści Lauren Weisberger. Wcale nie jest taki niemożliwy, choć do oczywistych nigdy nie będzie należał. Chyba że w formie nagrzanej przez psa czy kota pościeli czy wygodnego szlafroka, który przez cały dzień łapie dla nas temperaturę pobliskiego kaloryfera. Co ma zrobić marka, która len ma w nazwie i w ogóle na nim bazuje? Nie poddawać się, sięgnąć po fasony teoretycznie zarezerowane dla zupełnie innych tkanin oraz całkiem dla lnu zaskakujące zwierzęce wzory. Sukces, jak widać, gwarantowany. Oto jesienno zimowa kampania polskiej marki Lovlin.

Czytaj dalej

8

Sty

Undress Code

Skoro mamy „dress code”, dlaczego by nie stworzyć „undress code’u”? Odpowiedniego do sytuacji czy stroju wierzchniego, który przecież bardzo od tej pierwszej warstwy zależy. Wygoda w przypadku Undress Code to słowo klucz. Bo gdy od niej zaczniemy, raczej nie wydarzy się po drodze już nic, co mogłoby jej zaszkodzić. Komfort noszenia przełożył się tu na swobodę twórczą – zaproszona do stworzenia sesji wizerunkowej Sonia Szóstak miała pełną dowolność interpretacji najnowszych produktów młodej polskiej marki. I wszystko się zgadza. Wyszło naturalnie, bez wysiłku i z dziewczyńskim humorem. Ale też zmysłowo, choć nie prosto między oczy.

Czytaj dalej

7

Sty

Wear Polish

Nowy rok na blogu zaczniemy dobrymi wiadomościami. Już za tydzień rozpocznie się Berlin Fashion Week, a w ramach imprezy pojawi się potężny polski akcent. W dodatku poświęcony etycznej modzie. Chodzi o polską przestrzeń na targach Neonyt, które, jak czytamy w informacji prasowej, są największym wydarzeniem poświęconym w całości projektowaniu etycznemu na świecie. Wear Polish to wspólne miejsce dla projektantów działających w duchu poszanowania środowiska naturalnego. Powstało z inicjatywy Instytutu Adama Mickiewicza w ramach szeroko zakrojonych działań promujących polską modę zagranicą. Kto pojawi się w specjalnie wybudowanym pawilonie?

Czytaj dalej

29

Gru

And she feeds you tea and oranges…

W klapkach i sandałach Balagan przechodziłam całe wakacje. Podróży nie wyobrażam sobie bez ogromniastej torby Ima w odcieniu naturalnego skórzanego beżu. Do kolekcji dołączyła brązowa Ima Mini, a ja nie byłabym sobą, gdybym myślami nie wróciła do początków marki. Dwa modele butów i niewiele więcej torebek. Kolor czarny i rzeczony naturalny, trochę szarości, chwilę potem ciemna zieleń. Koniec. A jednak wzrok zatrzymywały. Zaczęły powstawać kolejne fasony i wielkości, przyszedł czas na tymczasowy sklep na Mysiej 3 w Warszawie oraz własne miejsce w Tel Avivie. Tymczasowy zamienił się na stały, a młoda marka niosąca dobry przykład odpowiedzialnej produkcji, mimo nazwy zwiastującej chaos, konsekwentnie i bez zbędnych dygresji pędzi do przodu.

Czytaj dalej