12

kwi

Outfit Format – SS17

Są dwie rzeczy, które po mistrzowsku budzą moje wspomnienia: muzyka i ubrania. Wystarczy jedna piosenka czy utwór, a przenoszę się w czasie, wracają krajobrazy, zapachy i smaki, a nawet niektóre uczucia. Podobnie z ciuchami: fason sukienki zbliżony do tego, w którym zdawałam maturę, wzór na koszuli, którą nosiła dawna szkolna miłość, wymarzona w dzieciństwie kurtka, kolor swetra, który nosił mój mąż w czasach, gdy wodziłam za nim wzrokiem, mając nadzieję, że też się we mnie zakochał. Plus cały szereg ubrań mojej mamy, przywożonych z całego świata albo zdobywanych cudem na „ciuchach” w Rembertowie. Oglądam sobie potem taki pokaz Balenciagi, patrzę na te wszystkie puchówki i coś mi gra, coś mi dzwoni. Jadę do rodziców i odkopuję w czeluściach szafy identyczną kurtkę sprzed dwudziestu lat. Wciąż pasuje, wygląda bosko, wzbudza więc zainteresowanie i pytania, a ja znów mam szesnaście lat. Nie mam pewności, o co chodzi, ale z każdą nową kolekcją Outfit Format mam podobnie. Tu wzorek, tam krój i – choć te rzeczy są przecież nowoczesne, mocno osadzone tu i teraz – widzę ich odpowiedniki sprzed lat. Może tak właśnie działa odpowiednio zinterpretowana klasyka.

OUTFIT FORMAT SS17 (15)

Czytaj dalej

10

kwi

TOMS & Other Stories

Sama bym tego lepiej nie wymyśliła. Moje dwie miłości w jednym miejscu, a w rezultacie spotkania… wspólne dziecko. Żadnej z nich nie trzeba przedstawiać. Bo & Other Stories nie mnie jedną prowadzi na skraj bankructwa, a TOMS pomaga iść przez przez świat w najupalniejsze dni. Nie powinno dziwić, że tak świetnie się uzupełniają. O tej współpracy wiedziałam dłużej niż to przewidziane, zatem oczekiwanie na możliwość poinformowania Was o niej było tym bardziej wyczerpujące. Bo tutaj nie tylko o butach mowa. Powstała cała mini kolekcja ubrań, które idealnie z owymi współgrają. Na warsztacie wylądowały dwa flagowe modele w nowej kolorystyce i nowych wzorach, dodatkowo zdobione różnymi przyjemnymi detalami, oraz dwa całkiem nowe, inspirowane klasykami. A w odpowiedzi na nie – maksymalnie wakacyjna garderoba, pełna kimon, lekkich sukienek, tunik, kurtek i oczywiście kostiumów kąpielowych. Twarzą i ciałem kampanii została Erin Wasson – jedna z pionierek nowego stylu boho, tak popularnego dekadę temu. A uchwyciła ją serdeczna przyjaciółka, fotografka Natalie Joos. Efekt? Którędy na lotnisko?

TOMS_& Other Stories (19)

Czytaj dalej

4

kwi

Dobro, piękno, prawda

Markę Mapaya odkrywam wciąż i na nowo. Bo tu piękne kimono, tam genialny pokrowiec na matę do jogi, a za chwilę ręcznie wyplatany bambusowy koszyk, który towarzyszy mi przez całe wakacje plus kawałek ciepłej jesieni. W międzyczasie bita w srebrze biżuteria, batikowe sukienki i plecaki z… trawy morskiej. Martyna Wilde, urodzona podróżniczka, przywozi do Polski wszystko co najlepsze z Kambodży, Indii i Tajlandii. Tam wyszukuje niezwykłe materiały i produkuje autorskie nadruki. Tu czeka na nas w krakowskim butiku przy ul. Józefa, trzymając na kolanach uroczego psa Benia i opowiadając o swojej pracy z pasją godną pozazdroszczenia. W sklepie zazwyczaj jest tłoczno, bo Martyna przyciąga ludzi. Sama będąc niedawno w Krakowie, choć miałyśmy umówione spotkanie na sobotę, odwiedziłam ją już w czwartek, a potem w piątek, tylko na chwilkę, żeby zajrzeć i naładować akumulatory. Energii dodaje już sam jej uśmiech, merdający ogon Benka, ale też świadomość, że każda rzecz wisząca na wieszaku czy leżąca na półce powstała w godnych warunkach.

Mapaya_DRIFTER-DRESS p1

Czytaj dalej

3

kwi

Do zobaczenia!

Pod koniec zeszłego roku mój blog skończył dziesięć lat. Dziesięć! Tymczasem mam wrażenie, że od pierwszego postawionego tu słowa minęło z pięć dekad. Czasy się zmieniają, a ja wciąż nie patrzę w swoje statystyki. Uważam, że liczba dziesięć najzupełniej wystarczy. Praktycznie nie używam też Facebooka. Noszę co chcę, piszę o czym chcę, kitu dalej nie wciskam. Żyję sobie spokojnie swoim prywatnym życiem, odkrywając dokładnie tyle, ile na ile mam ochotę. A jednak można ze mną współpracować. Jak? Na sto najróżniejszych sposobów. Warunek jest jeden. Muszę się zakochać w produkcie. Bo nigdy przenigdy nie napiszę tu o czymś, czego sama nie będę chciała polecić Czytelnikom. Niesamowite, kiedyś to było oczywiste. Dziś mało kto w takie podejście wierzy.

H02

Czytaj dalej

30

mar

CH Carolina Herrera – SS17

Na przekór pogodzie dziś kolejna porcja lata. Tym razem CH Carolina Herrera i mój subiektywny (a jakże) wybór prawdziwych perełek z najnowszej kolekcji. Zarówno założycielkę marki, jak i jej córkę, utożsamiam z najwyższym stopniem elegancji, którego z najróżniejszych powodów nie jest mi dane osiągnąć. To jest ten szyk, który ja zawsze muszę przełamać zmierzwioną fryzurą, pogniecionym t-shirtem lub sportowymi butami. Takie wentyle bezpieczeństwa, dla równowagi. Wiosna i lato na szczęście sprzyjają temu podejściu. Obok szlachetnych koszul – słomiane koszyki, a przy koronkach – stary dobry dżins. To są rzeczy do zakochania – natychmiast i na zawsze (czyt. dopóki kolejny sezon nas nie rozłączy).

CH_women_looks_SS17_32B

Czytaj dalej

29

mar

Sto lat!

Gdyby ktoś mi powiedział, że COS ma już dziesięć lat… Przecież ledwo co go odkryłam i z zapartym tchem śledziłam wszelkie na jego temat nowinki, zbierając zdjęcia z pokazów (tak! pokazów!) w specjalnym folderze, wzdychając do reklam (tak! reklam!) w zagranicznych magazynach i wreszcie odliczając dni do pierwszej wizyty w berlińskiej filii. Tymczasem dokładnie szesnastego marca marka obchodziła dziesiąte urodziny. Tego dnia w 2007 roku otwarto pierwszy sklep w Londynie przy Regent Street (co stanowiło ruch dość zaskakujący, ponieważ marka wywodzi się ze Szwecji). A potem poszło! Oszczędny styl inspirowany ówczesną estetyką domów mody jak Chloe (Paulo Melim Anderson) i Marni (nieodżałowana Consuelo Castiglioni) wnosił w przestrzeń sieci odzieżowych świeżość i zupełnie nową jakość. COS od samego początku brał pod uwagę mężczyzn, zatem szereg wielbicieli dobrej mody wreszcie mógł poczuć się usatysfakcjonowany. Marka podchodzi niestandardowo również do wszelkich specjalnych działań, zatem kolekcja przygotowana na dziesięciolecie zawiera tylko dziesięć elementów. W kapsule zawarte zostały ubrania żeńskie, męskie i dziecięce. Całość tylko w dwóch naturalnych i neutralnych kolorach – najbardziej interesująca pozostaje sama forma.

05_organic_cotton_shirt_dress_desktop

Czytaj dalej