13

Gru

Ora Studio

Pamiętacie film „Lost in Translation” i zabawną sytuację z panią do towarzystwa, która zamiast „R” wymawiała „L”? Rzecz nie wzięła się znikąd i w Japonii bardzo często te spółgłoski funkcjonują wymiennie (z naciskiem na R). Mogła się o tym przekonać Ola Ożarowska-Szczygielska, która w Japonii studiowała techniki tkackie i pracowała z jedwabiem. Nabyte umiejętności postanowiła przekuć w markę, a nazwa przyszła z łatwością. Bo jak mówili na nią w miejscu tymczasowego zamieszkania? Ora. No właśnie. Ora Studio, choć założone już w Polsce, wzięło się z Japonii, zdecydowanie. Ola już tam wpadła na pomysł projektowania apaszek. Jedwab okazał się jedynym słusznym surowcem.

Czytaj dalej

8

Gru

Polanka. Jesień zima ’18/19

Sukienka zimą? Tak, tak i jeszcze raz tak! Po pierwsze: zimy już nie tak srogie jak kiedyś. Po drugie: kozaki z nawet najgenialniejszymi spodniami rurkami nie zaprezentują się tak bosko jak z falującą ponad sobą tkaniną. Po trzecie: pod sukienką znajdzie się zawsze więcej miejsca na wszelakie ocieplacze niż pod spodniami (nie liczę już dawno niemodnej wersji z mocno obniżonym krokiem). A zatem i modnie, i wygodnie, jak zwykły pisać dekady temu magazyny kobiece. I właśnie tak wygląda obecny sezon u Polanki.

Czytaj dalej

6

Gru

Dosyć!

Tekst o kopiowaniu w naszym niewielkim światku przygotowuję od dobrych kilku miesięcy (a materiały do niego, chcąc nie chcąc, zbierałam dobrych kilka lat), natomiast dziś postanowiłam pójść na żywioł i wypowiedzieć się tu w jednej sprawie. Najświeższej i z wielu powodów dotykającej mnie osobiście. Dlaczego? Bo podobnie jak osoby pokrzywdzone prowadzę blog, autorski, charakterystyczny, w stylu wypracowanym latami, bardzo osobistym. I, mam nadzieję, nie do podrobienia. Co się wydarzyło?

Fot. Katarzyna Jankowiak / PicaPica.pl

Czytaj dalej

27

Lis

Pati Pasek

Trzy lata temu ukończyła krakowską Szkołę Artystycznego Projektowania Ubioru. Od tamtej pory tworzy ambitnie, ile sił w głowie i rękach, swoje pomysły realizując praktycznie samodzielnie. Nie tylko daje początek kolekcjom. Ona je konstruuje, szyje i dzierga. Pati Pasek musi mieć ogromną wyobraźnię – to moja pierwsza myśl po obejrzeniu tych zdjęć. Łączy niemożliwe do połączenia, wydawałoby się. Wycina usta na kolanach. Wiąże swetry na kokardę. Zamienia warstwy miejscami. I to wszystko działa.

Czytaj dalej

19

Lis

Send me love letters

Oglądam zdjęcia z KTW Fashion Week i nie mogę uwierzyć, że mam do czynienia z tą samą kolekcją, którą w promieniach katalońskiego słońca tak lekko prezentuje francuska modelka, Chloe Lecareux. Chodzi o jesień w wydaniu 303 Avenue, polskiej marki z co najmniej europejskimi ambicjami. Ze skromnego showroomu przy ulicy Patriotów 303 w Warszawie (stąd nazwa, dla niewtajemniczonych) rzecz rozwija się powoli w niedużą, lecz jednak sieć, oplatając przede wszystkim internet, stacjonarnie dając się poznać w Warszawie i Poznaniu. Reakcja na modę też jest klasycznie sieciówkowa, do czego jeszcze pewien czas temu miałam zastrzeżenia. Już nie. Naprawdę wolę się cieszyć z marki na takim poziomie, niż wytykać jej drobne potknięcia. Jest tu i Skandynawia, i Francja, i elementy historii australijskich nawet. Połączone w zgrabną całość, może nie skrajnie zimową, ale też jakie zimy ostatnio u nas panują? Historia jest o listach miłosnych, najwyraźniej romantycznych, gdy spojrzeć na poniższe projekty i zdjęcia.

Czytaj dalej

9

Lis

KAS KRYST. Jesień zima ’18/19

Nie mogę napisać, że KAS KRYST projektuje. Już nie. KAS KRYST czaruje. W wyniku magicznych działań powstają kolekcje niezwykłe, a w połączeniu z talentem fotograficznym Daniela Jaroszka tworzą wizje na długo pozostające w pamięci. Ona zawsze jest o krok przed wszystkimi, zawsze łapie to, co modne i złącza z tym, czym dopiero się zachwycimy. Stąd zapewne obecność drugiej, bardziej sprzedażowej linii, by ta główna miała czas dojrzeć i zostać docenioną przez naszą powolną percepcję. Czas w ogóle jest tu istotnym czynnikiem. Sam pomysł sesji dojrzewał w jej twórcach bardzo długo, miał dać jednocześnie wrażenie ruchu w przestrzeni, jak i ograniczenia – stąd zielony kolor tła, niczym w studio filmowym, gotowy do przyjęcia dowolnego obrazu, ale też sprowadzający widza na ziemię. Oto coś się tu dzieje, coś jednak technicznego, dopełnienie przyjdzie innym razem. Sprytny zabieg: skupiamy się na samych bohaterach, którzy zresztą zrobili wszystko, by nasz wzrok zatrzymać. W role modeli wcielili się gimnastyczka artystyczna Olivia Skassa, aktywny czlonek Dancingu Międzypokoleniowego Leopold Żurowski, zawodniczka MMA Paulina Raszewska oraz zawodnik MMA Bartosz Fabiński.

Czytaj dalej