Archiwa tagu: Aga Prus

21

lip

Secco

Gdy tworzysz przedmioty cenne, zawsze ryzykujesz, że część grupy Twoich wielbicieli będzie je tylko podziwiać przez szybkę. Bo piękne, ale drogie. Bo może i jakość jest w cenie, ale na wyprzedaży były podobne z plastiku… I tak dalej, i tak dalej. Galanteria nie od dziś ratuje wielkie domy mody (nie mówiąc już o kosmetykach, dzięki którym można mieć w domu Chanel za nieco ponad stówkę). To działa także na mniejszą skalę. Do projektantów respektujących potrzeby mniej zasobnych albo po prostu oszczędnych klientów dołączyła niedawno Aga Prus. Nie mam pojęcia, jak to się stało, że nigdy wcześniej nie poświęciłam jej tu miejsca. Na szczęście nie mogę tego napisać o czasie, bo jesienią zeszłego roku przeprowadziłam z nią rozmowę, która ukazała się na Qelement.

Obuwie, które tworzy, to rzemieślnicze arcydzieła, jak tylko wiem, że będzie gdzieś z nimi obecna, pojawiam się choć na chwilę, żeby nacieszyć wzrok (może w przyszłości nacieszę także stopy). O naszej rozmowie wspominam nie tylko po to, żebyście mogli to i owo przeczytać. To spotkanie bowiem w niewielkim (lecz jednak) procencie przyczyniło się do słusznej decyzji o wprowadzeniu do kolekcji toreb. Gdy już wychodziłam od Agi, moją uwagę przykuła parciana torba wisząca przy drzwiach. Duża, praktyczna, z kieszeniami, dająca wrażenie niezniszczalnej. Czyli to, co Harele lubią najbardziej. Na pytanie, skąd takie cudo, Aga skromnie odpowiedziała, że uszyła ją dla siebie. Stwierdziłam, że powinna uszyć ich więcej i sprzedawać. Dwa sezony później dostałam wiadomość i te piękne zdjęcia.

Secco to kolekcja, na którą składają się trzy modele toreb (tobołek mały, duży oraz „shopper”) oraz buty: całkiem nowy model, tzw. wiedenki (w dwóch wersjach – z odciętym i gładkim noskiem) żółto-złote mokasyny, niebieskie angielki i sandałki z pełnym noskiem. Kolory całości zaczerpnięte są z natury, co świetnie podkreśla sceneria sesji zdjęciowej. Brązy, beże, szarości, indygo – jednocześnie mocne i neutralne, nieprzekombinowane. A do tego dyskretne logo projektantki wytłoczone w skórze. Fasony toreb, jak już wspominałam, praktyczne. Ale też urzekające w swojej prostocie. Wiem, to banalne sformułowanie, ale czyż nie jest tu najodpowiedniejsze?

aga prus secco (4)

secco 1

aga prus secco (5)

10343691_816293418389482_5510459704932078953_n

1909635_816293545056136_3084742947033580385_n

aga prus secco (6)

aga prus secco

aga prus secco (2)

10527570_816293345056156_5697967193763834326_n

aga prus secco (3)

10367803_816293358389488_6328586748654907608_n

Fot. Tomasz Pasternak
Modelka: Ula Jurgiel
Włosy i makijaż: Olga Lolka Dackiewicz
Ubrania: Diana Jankiewicz, Borko

17

gru

Harel na gwiazdkę

W tym roku zastanawiam się, jak to by było, gdyby zniknął temat świątecznych prezentów. Większość magazynów, portali i blogów świeciłaby pustkami. Jak to? Żadnych świątecznych inspiracji? Żadnych list zakupów? Leków na przedświąteczną gorączkę? Gdyby nie Showroom, nie byłoby u mnie tematu. Ale ponieważ uwielbiam u nich robić selekcje, gdy nadarza się okazja, nie mogę sobie odmówić. A więc prezenty… Jeśli już mamy się pakować w to szaleństwo, niech chociaż dotyczy polskich twórców, ok?

Poniżej kilka, za przeproszeniem, typów Harel. Resztę znajdziecie tutaj.

Choć Aga Prus do toreb ma podejście indyferentne (wiem z pierwszego źródła), ostatnio zaskoczyła wszystkich i pokazała światu dwa modele. Pierwszy (niewidoczny na zdjęciu, do znalezienia w Showroomie) stworzyła po prostu dla siebie. Gdy go u niej zobaczyłam, natychmiast wzbudził zainteresowanie. Drugi to worek z solidnymi zabezpieczeniami przeciw kieszonkowcom.

harel showroom

harel showroom (3)

Uwielbiam wyobraźnię Agaty Bieleń. Najświeższe projekty są niezwykle zimowe. To nagie gałęzie w różnych konfiguracjach. Drogi Mikołaju, poproszę cały zestaw. Dziękuję.

harel showroom (2)

Kto jeszcze nie wie, ten dowie się teraz. Po biżuterii na tysiąc sposobów przyszła pora na bluzki i bluzy. W Animal Kingdom możemy wybrać spośród dwóch modeli w dwóch kolorach (przypuszczam, że na razie w dwóch) oraz szeregu zwierząt, które zostaną nadrukowane na obiekt wedle naszego życzenia.

harel showroom (4)

Zawsze będę wspominać Cahlo jako moje wybawczynie podczas nagłego ataku zimy w październiku na Tygodniu Mody w Łodzi. Sweter kupiony w ich stoisku do dziś ratuje mi skórę. Dlatego gdybym mogła, wybrałabym jeszcze jeden. Nie tylko dla siebie, dla bliskiej osoby też. Nawet taki sam, a co!

harel showroom (5)

A gdyby Mikołaj myślał o przyszłej wiośnie, z pewnością by mi przyniósł kurtkę BLGR. Wiem, wiem, moro jest „so last season”, jeśli nie „so last year”, ale mnie to nie interesuje.

harel showroom (6)