Archiwa tagu: akcesoria

27

cze

Wenska Leather Goods

Wita mnie wielki pies. A potem dwa koty. Więc wiadomo, że będzie dobrze. Poniedziałkowe przedpołudnie spędzam w pracowni Alicji Sajewicz, twórczyni nowej marki, Wenska Leather Goods. Myślałam, że po prostu obejrzę kolekcję, o której później napiszę, ale okazuje się, że po pierwsze czeka mnie fantastyczna rozmowa, a po drugie poznam parę nowych terminów oraz zobaczę maszyny, o których istnieniu nie miałam pojęcia. Bo Alicja działa na miejscu i produkuje torby głównie sama. Gdy pytam, cóż to takiego „ścienianie skóry”, o którym właśnie wspomniała, następne co słyszę, to jednostajny huk włączonej właśnie profesjonalnej maszyny rymarskiej. I natychmiast się tego ścieniania uczę, choć nie mam śmiałości sama spróbować. Gdy się żegnamy, moim marzeniem jest chwila wolnego czasu, by móc w pracowni terminować. Przez dwie godziny mam styczność z prawdziwym rzemiosłem oraz z osobą autentycznie nim zafascynowaną.

Wenska Leather Goods

Czytaj dalej

4

cze

A Tisket, a Tasket

Gdybym miała wybrać jedną, jedyną rzecz, którą polecam kupić w obecnym sezonie wiosenno letnim, byłby to koszyk. Bez dwóch zdań. Zdecydowanie. Tylko i wyłącznie. Przez długi czas niedoceniany, rokrocznie wycierający sklepowe podłogi podczas przecen, odkładany do piwnicy i na strych, odżywający przez tydzień w roku na plaży lub ewentualnie podczas bazarowych zakupów, choć tu raczej obstawiam średnią wieku siedemdziesiąt pięć (z całym szacunkiem zarówno do wieku, jak i stylu osób wiernym koszykom przez całe życie, nie tylko parę miesięcy w roku 2017), przeżywa renesans zaskakujący swoim natężeniem.

koszyki harel

Czytaj dalej

27

mar

Zofia Chylak – kolekcja nr 4

Oto ona, jedyna jak na razie projektantka, która stworzyła torbę równie popularną co Shanghai Ani Kuczyńskiej. Bez żadnej przesady, na ten model są zapisy, a gdy pojawia się gdziekolwiek – stacjonarnie lub internetowo – znika szybciej niż przyjechał. Mowa o Zofii Chylak i małym worku z wytłaczanej skóry. Stworzonym w ostatniej chwili jako uzupełnienie kolekcji, nokautującym wszystkie pozostałe, skądinąd równie przyjemne kształty. W czwartej odsłonie swojej przygody z torebkami Zofia Chylak powraca do pierwotnego zamysłu, proponując fasony oszczędne, uniwersalne, uzupełnione w okucia i dyskretne detale. Worek wciąż obecny, dostaje jednak nowy mniejszy rozmiar. Czy będzie kolejny hit?

chylak-mini-bucket-bag-black-crocodile-2-kopia

Czytaj dalej

27

lut

Gift Shop Concept

Kto chodził na wagary do sklepów papierniczych, z podróży przywoził kolejne notesy, a swoje największe skarby trzymał w piórniku? Gdybym mając lat osiem chciała się dowiedzieć, co to jest fetyszyzm, zdecydowanie najlepiej byłoby mi to wyjaśnić na podstawie mojej fascynacji papierem. Karteczki, naklejki, zeszyty, równo zatemperowane kredki, pachnące gumki do ścierania i oczywiście chińskie pióro wieczne – element obowiązkowy. Potem pojawiły się włoskie zeszyty w kwiatki (Pigna, o ile mnie pamięć nie myli), segregatory z kolorowymi wkładami (układało się je tęczowo, żadnych przypadków), tzw. „pióra kulkowe” (potworna obraza dla stalówki) i barwne cienkopisy. Jeszcze na studiach prowadziłam taki segregator i, choć zwyczaje zmieniły się diametralnie w ciągu ostatniej dekady, ja wciąż wolę notatki analogowe (możecie nie wierzyć, ale niektóre teksty na blog mają swoją pierwotną wersję w zeszycie, zapisane piórem wiecznym, rzecz jasna). Choć tematem przewodnim moich najróżniejszych wycieczek jest moda (oprócz odpoczynku) – od obserwacji stylów ulicznych, wystawy w muzeach po… no cóż… drobne zakupy – to jeśli w danym mieście jest jakieś miejsce z papierem, na sto procent tam dotrę. A propos muzeów. Zawsze ogromną przyjemnością jest spotkanie oko w oko z projektami mistrzów, ale równie wielka czeka na mnie zaraz za ostatnią salą. Można narzekać, że to twór czysto marketingowy, bo w stanie uniesienia osiągniętym poprzez obcowanie z wielką sztuką człowiek jest w stanie wydać ostatnie pieniądze na pamiątkę z wystawy, ale ja ani przez moment nie czuję się nabita w butelkę. Chodzi o muzealne sklepy z upominkami. To swoiste „wszystko, czego nie potrzebujesz” inspiruje nie mniej niż obejrzane przed chwilą dzieła, tym bardziej że sukni Chanel raczej nikomu w prezencie nie przywiozę, ale już notes z rzeczoną suknią na okładce jak najbardziej. I tu dochodzimy do sedna, bo oto marka, która najwyraźniej potrafi czytać w myślach moich oraz osób podobnych, trochę na wzór tych muzealnych sklepików, a trochę z nostalgią za papierowymi czasami, wprowadza do swoich sklepów (na stałe!) dział upominkowy. Panie i Panowie, oto & Other Stories i Gift Shop Concept!

Gift Shop_Stories_Stockholm (1)

Czytaj dalej

1

gru

Joanna Klimas dla Gino Rossi

Współpraca goni współpracę. Tym razem wracam na rodzime podwórko, by ogłosić połączenie sił dwóch marek: Joanny Klimas i Gino Rossi. Byłam pewna, że chodzi o buty i nie jestem jedyna. Tymczasem projektantka postawiła na torby – temat sobie nieobcy i doskonale opanowany. Efektem jest zestaw pięciu torebek różnej wielkości, fasonu i przeznaczenia, zmyślnie połączonych stylistyką i kolorystyką. Gino Rossi tylko dyskretnie zaznacza swoją obecność w delikatnym rzucie logo na materiale podszewki. Reszta to estetyka Joanny Klimas w dwustu procentach.

untitled-1

Czytaj dalej