Archiwa tagu: Apart

2

Lip

MMC Studio. Resort 2020.

Tak sprzedażowej kolekcji jeszcze u MMC Studio nie było. Owszem, projektanci zawsze tak poprowadzą swoją opowieść, by pośród mocnych, a czasem nawet przerysowanych fasonów, dało się znaleźć rzeczy gotowe do noszenia. Tym razem jednak postawili na kompozycje uniwersalne, bardzo proste, nie rezygnując z charakterystycznego stylu, ale zaznaczając tylko delikatnie jego obecność. Kolekcje Resort powstały z potrzeby wakacyjnej lekkości, której swego czasu brakowało na wybiegach (i w sklepach, zanim jeszcze sezony pomieszały się dokumentnie). Obecnie to najczęściej kolejne pełne historie, już niekoniecznie urlopowe. Natomiast u MMC jest urlopowo na dwieście procent. Wnętrza żoliborskiego Fortu Sokolnickiego zamieniły się na czas pokazu w relaksujący, egzotyczny zakątek, a modelki (i niektórzy nieuważni goście) przechadzały się po wybiegu z prawdziwej trawy.

Czytaj dalej

1

Paź

Łukasz Jemioł razy dziesięć

Oglądać rodzimy pokaz mody, wciąż mając w pamięci zdjęcia najnowszych sylwetek Driesa van Notena, to rzecz ryzykowna. Tym bardziej, że lakoniczna zapowiedź podczas poprzedzającej wydarzenie konferencji prasowej zdradziła inspirację orientem. I właśnie tak to sobie mniej więcej wyobraziłam. Ciężkie tkaniny, aksamity, welury, lamy i żakardy, bogate zdobienia, hafty i aplikacje, a przede wszystkim istna eksplozja ciepłych barw w odważnych kompozycjach. Bardzo miło było się nie rozczarować. Ba, mieć z patrzenia ogromną przyjemność, a entuzjazm zachować jeszcze na długo. Według oficjalnych danych właśnie mija dziesięć lat pracy twórczej projektanta. Jubileusz najlepiej uczcić wielkim pokazem, wiadomo. Jednak niewielu mamy w Polsce projektantów,  u których ogrom formy nie ma szans zdominować treści. Bywają pokazy przepełnione powtarzalnymi sylwetkami, w połowie których nuda ogarnia nawet przypadkowych gości. Bywają też huczne imprezy, które projektami nic specjalnego nie wnoszą, choć znamion szkodliwości społecznej nie noszą. Łukaszowi udało się ominąć patos dziesięciolecia, choć zarówno złote wytłaczane zaproszenia, jak i ogromna aksamitna kurtyna – główny element scenografii pokazu – odrobinę nim straszyły. Na ziemię natychmiast sprowadził przepiękny wybieg zbudowany z ciemnobrązowych desek. Choć stumetrowy, zaskakująco przytulny. Po fakcie dowiedziałam się też o dyskretnie rozpylonym zapachu paczuli – tym samym, który unosi się w butikach projektanta. Poprzedniego dnia Łukasz Jemioł pokrótce opowiedział, w jaki sposób powstaje w jego głowie kolekcja. Jeszcze zanim przystąpi do szkiców, oczami wyobraźni widzi wyraźnie wszystkie sylwetki. Jeśli było tak i tym razem, chapeau bas.

Harel Lukasz Jemiol pokaz

Czytaj dalej