Archiwa tagu: biżuteria

17

Gru

10 DECOART. Afrodyta 2.0.

Od szalonych naszyjników i bransoletek do przypinek, które szturmem idą w świat. Historia 10 DECOART jest prawie tak długa jak historia tego bloga. To jedna z pierwszych polskich marek biżuteryjnych, które się tu pojawiły. Gdy zobaczyłam poniższe zdjęcia, pomyślałam, że jest też świetnym przykładem na to, jak ogromną metamorfozę marka może przejść, gdy istnieje od lat. I jak świetnie historia marki może oddawać klimat kolejnych sezonów. To musiało wyjść od stylu boho, bo był wówczas bardzo adekwatny. Nie będę się jednak skupiać na tym, co było. Z jednym wyjątkiem. Wspomniane przypinki. Anna Pałubicka i Konrad Komorowski parę lat temu zaczęli tworzyć je w różnych nietypowych kształtach. Najpierw to były kryształy Svarovskiego w złotej oprawie (chyba najpopularniejszym modelem jest oko – swego czasu kto polską modą się jakkolwiek interesował, ten miał choć jedno przypięte na piersi lub kołnierzyku, włącznie z autorką tego tekstu). Potem przyszedł czas na pozłacany mosiądz. Oraz hit nad hitami, czyli piny emaliowane. Plamy, chmury, a ostatnio nawet tańczące postaci z Matisse’a – to wszystko pokrywane jest ręcznie odpowiednim kolorem. I gotowe do noszenia w każdej możliwej konfiguracji. Jest z czego kombinować, obecnie mamy już ponad 200 wzorów!

Czytaj dalej

16

Maj

KOPI SS 2018

Dziewczyna z perłą. A nawet trzema. Niedoskonałą, zawieszoną na srebrnym, pozłacanym łuku albo delikatnym łańcuszku. To, co jeszcze do niedawna odrzucane, stanowi najważniejszy punkt kolekcji. Bo perła nie musi być perfekcyjnie okrągła, by robić wrażenie. KOPI na wiosnę lato 2018 to formy przestrzenne zainspirowane pracami Alexandra Caldera, jednego z najważniejszych przedstawicieli sztuki kinetycznej. Choć jego mobile (rzeźby przestrzenne) powstały dekady temu, wciąż mają w sobie aktualność i siłę, innymi słowy: wciąż zachwycają. W butiku Natalii Kopiszki taki „caldero-podobny” mobil wisiał od dnia otwarcia i kusił, by przenieść go na warsztat. Udało się.

KOPI SS 2018

Czytaj dalej

3

Sty

KOPI

Natalia Kopiszka to dla mnie Henri Matisse biżuterii i dodatków. Wycina, układa i komponuje, tworzy niezwykłe nadruki, a potem ich poszczególne elementy bez wysiłku przenosi w formę trójwymiarową. Swego czasu próbowała sił w odzieży i torebkach (zresztą całkiem to było interesujące), lecz od kilku sezonów skupia na akcesoriach. Z takim powodzeniem, że ostatnio została zaproszona do współpracy przez Urban Outfitters, zatem jej projekty pod marką KOPI można kupić teraz na całym świecie.

KOPI FW1718

Czytaj dalej

12

Cze

TAKK

Oto kolejna marka, którą znam długo, a o której dopiero teraz tu piszę. Z niewyjaśnionych powodów czasem się zdarza, że podziwiam, obserwuję, a potem nagle orientuję się, że przecież nigdy się u mnie nie pojawiła – ba! – nawet nigdy nie porozmawiałam z pomysłodawcą czy pomysłodawczynią, projektantem, projektantką itd. TAKK chyba nikomu nie muszę przedstawiać. To biżuteria autentycznie minimalistyczna (wiecie, że tego przymiotnika używam tylko w naprawdę uzasadnionych sytuacjach), tworzona przez Agnieszkę Kuczyńską i Kasię Orłowską (obecnie przy sterach pozostała tylko ta pierwsza). Tak charakterystyczna, że nie do pomylenia z żadną inną. Nowatorska, czerpiąca z zaskakujących dziedzin, a przy tym wciąż gotowa do noszenia.

Aphelium06

Czytaj dalej

13

Cze

Azymut

Kto nie lubi podróżować, ręka w górę! Dobrze, dobrze, wiem, że niektórzy nie lubią. Ale zakładam, że jest ich mniej niż tych, którzy marzą, by wsiąść w dowolny środek transportu i ruszyć przed siebie. Ja na przykład jestem z tych, którzy odliczają dni. Kupują więc bilet odpowiednio wcześnie, a potem snują najróżniejsze plany, których – jak wiadomo – nie sposób wszystkich zrealizować. Ale to nieważne. Już samo oczekiwanie na podróż jest fantastycznym uczuciem. Zna je doskonale Ania Kruk, z którą ostatnio spotkałam się w związku z premierą wakacyjnej kolekcji biżuterii o tytule „Azymut”. To kobieta, która podróżuje bardzo często (i nie liczę tu dystansu Poznań – Warszawa pokonywanego tak często, że pojawiły się myśli o wynajęciu mieszkania w stolicy). Kto spodziewa się jednak nawiązań do poszczególnych destynacji, egzotycznych inspiracji czy lokalnych zapożyczeń, będzie mocno zdziwiony.

Kolekcja Azymut Ania Kruk

Czytaj dalej

16

Lip

Kalendarz YES 2016

Warszawa. Tor wyścigów konnych Służewiec. Przeszkloną przestrzeń trybun wybudowanych w 1939 roku tym razem zapełnił nie tłum rozentuzjazmowanych graczy, lecz spory zespół pracujący nad zdjęciami do Kalendarza YES 2016. Na kawiarnianych stolikach czekały na swoją kolej prototypy biżuterii na przyszły sezon, a obok kas stanął sprzęt fotograficzny. To jedna z kilku lokacji zdjęciowych, które do niemal ostatniego dnia pozostawały tajemnicą. Po raz pierwszy miałam okazję zobaczyć, jak wygląda praca nad Kalendarzem od strony technicznej. I przyznam, że teraz jeszcze bardziej jestem ciekawa efektu końcowego.

Kalendarz YES (9)

Czytaj dalej