Archiwa tagu: Bodymaps

30

sie

Bodymaps SS17

Jechaliście kiedyś na wakacje we wrześniu? Albo w październiku? O lutym nie wspominam, choć paradoksalnie wtedy jest znacznie łatwiej znaleźć odpowiednie wyposażenie walizki. Przez kilka lat tak się składało, że wakacji z prawdziwego zdarzenia akurat latem nie miałam. Zostawałam w domu, czasem wyskakiwałam gdzieś na weekend, spokojnie sobie pracowałam w cudownie pustym mieście. Aż nadarzyła się okazja, żeby rzucić wszystko i na tydzień pojechać tam, gdzie wciąż jest ciepło. Ponieważ miejskie życie nie wymagało ode mnie strojów plażowych, a te stroje, których używałam parę lat wcześniej, dziwnym trafem się skurczyły o dwa rozmiary (skandal!), postanowiłam sytuację odmienić szybko i bezboleśnie. Opowiadać dalej? Wiadomo, co czeka na nas w sklepach pod koniec lata. Puchowe kurtki, botki i swetry we wszystkich kolorach tęczy. Kostium kąpielowy czy japonki możemy nabyć ewentualnie w sklepie sportowym, choć Sofii Loren w takowym nie poudajemy. A chciałoby się zadać szyku nawet tam, gdzie priorytetem jest zajęcie leżaka ręcznikiem jeszcze przed śniadaniem. Bodymaps ze swoją ideą dostępności kostiumów kąpielowych przez okrągły rok przybyło z pomocą i mam nadzieję, że już zawsze będę mogła na markę liczyć.

bodymaps_19

Czytaj dalej

30

mar

Glass

Wyczekiwana wiosna nadeszła, zaczynamy czekać na lato. Zachęcona w równej mierze bardzo udanym Lanym Poniedziałkiem, jak i coraz mocniej grzejącym słońcem proponuję odświeżyć temat kostiumów kąpielowych. Bodymaps nie przez przypadek jest tu właśnie dziś. Twórczyni marki, Ewa Stepnowska, to koleżanka z roku wczorajszej bohaterki, czyli Kasi Skórzyńskiej. Marzyłam, by kiedyś postawić je tu obok siebie. Bo choć historia Bodymaps jest nieco krótsza i mniej rozbudowana, kryje w sobie równie niestandardowe podejście. Na razie Ewa zdecydowała prezentować kolekcje raz do roku, chwilę przed zbliżającym się sezonem.

BODYMAPS GLASS (2)

Czytaj dalej

5

lip

Bodymaps

Już pierwsze zdjęcie zapowiadało szał. Był upalny czerwiec, a HUSH Warsaw zwiastował obecność całkiem nowych marek podczas zbliżających się targów, m.in. Bodymaps. Między chińską taniochą z sieciówek a wysadzanymi kryształkami opcjami luksusowymi (tak usilnie lansowanymi w kolorowych magazynach, ach, ci straszni reklamodawcy, tyle od nich zależy…), pojawiło się coś całkiem nowego i świeżego. Co więcej, prezentowanego w całkiem nowy i świeży sposób. Bez sztucznych biustów, sześciopaków na brzuchu czy mahoniowej opalenizny. Chciałoby się rzec, że to zwyczajne kostiumy dla zwyczajnych dziewczyn, ale byłoby to dla marki dalece krzywdzące.

bodymaps full

Czytaj dalej