Archiwa tagu: Bynamesakke

3

Paź

O My Bag! – konkurs

Jeśli na hasło „skóra ekologiczna” zgrzytacie zębami, a z kolei skóra naturalna wywołuje w Was większe lub mniejsze wyrzuty sumienia, właśnie objawia się kompromis: holenderska marka O My Bag. Sygnatura wytłoczona na każdej z toreb może być nieco myląca. Widnieje tam napis „eco leather”. Nie oznacza jednak, że do czynienia mamy z poliuretanowym koszmarkiem. To najprawdziwsza skóra, z tym że pozyskana z krów, które odeszły w całkiem naturalny sposób. Nie należały do hodowli przeznaczonej na ubój, nie cierpiały, jadły sobie trawę w bengalskich wioskach, a potem umarły ze starości. Czy można wierzyć producentowi? Ja bardzo chcę, więc wierzę. Zwłaszcza że idea ta przyświeca marce od samego początku, co podkreślają kolejne napisy: „handmade in India” i „designed in Amsterdam”. Krowy są z Indii i w Indiach osadzona jest produkcja. Do obróbki skór używana jest zminimalizowana ilość chemikaliów, a manufaktura działa pod czujnym okiem Światowej Organizacji Sprawiedliwego Handlu.

W 2010 roku założycielka marki, Paulien Wesselink, wybrała się w podróż do Indii, by znaleźć odpowiednie materiały oraz miejsce do zrealizowania swojego pomysłu. Odpowiedzialna produkcja to był jej cel numer jeden. Bo toreb są tysiące, ale takich całkiem wolnych od niepokoju niewiele. O My Bag można nosić bez poczucia winy. Tylko chwilę po zakupie możemy odczuć dyskomfort, ponieważ ceny niskie nie są. Ale już od pewnego czasu podkreślam tu, że dobre rzeczy kosztują. Jeśli możemy sobie pozwolić na wybór, polecam ten świadomy i odpowiedzialny.

Fasony toreb pozostają nieskomplikowane, uroku dodają detale. Dyskretne okucia, tłoczone napisy, odpinany łańcuch. Modele występują w kilku rozmiarach – od niewielkiej torebki na ramię po torbę podróżną – przy zachowanym kształcie danego projektu. O My Bag to także pokrowce na laptopy i tablety. Moją absolutną faworytką jest ciemno zielona płócienna wersja ze skórzanymi rączkami i wielką kieszenią.

OMB-E007B2-1333x2000

OMB-E007B-5-LR-1334x2000

OMB-M010BD02-LR1

OMB-N005C-LR-1333x2000

OMB-E007G-HR-1333x2000

OMB-E006C-LR--1333x2000OMB-E017B03-LR-1333x2000

OMB-E018C03-LR1-1333x2000

Amsterdam daleko, sklep internetowy wprawdzie działa, ale miło by było najpierw te cuda obejrzeć. I tu przychodzi z pomocą Iza Keyes, którą znacie dobrze, bo bywała na blogu nie raz. W stacjonarnym butiku jej marki Bynamesakke (w warszawskich Złotych Tarasach) właśnie pojawiły się torby O My Bag. Fenomenalnie wpisują się w bazową („basicową”) estetykę projektów Izy. Dostępne są zarówno modele Fly Violet (hit marki), listonoszki Sleazy Jane, jak i pokrowce na laptopy, które świetnie się sprawdzają w roli eleganckiej kopertówki.

bynamesakke O My Bag (5)

bynamesakke O My Bag

bynamesakke O My Bag (1)

I z tej okazji postanowiłyśmy wspólnie zorganizować konkurs. Zadanie jest proste, a do wygrania aż trzy nagrody. Pierwsza: torba O My Bag z poniższego zdjęcia. Druga: bon o wartości 250 zł do wydania w sklepie Bynamesakke (także online). Trzecia: koszulka Bynamesakke do wyboru (wszystkie modele także poniżej).

Co trzeba zrobić? Pstryknąć jedno zdjęcie odpowiadające na pytanie „Czym jest dla mnie basic?” i umieścić na Instagramie z hashtagiem #konkursbynamesakke lub wysłać mailem na konkurs.harelblog@gmail.com, Konkurs trwa od dziś do następnego piątku 10 października do północy. Wyniki ogłosimy w poniedziałek 13 października w samo południe pod tym wpisem oraz na Instagramie. Regulamin konkursu poniżej. Powodzenia!

konkurs grafika

Krótki regulamin konkursu:
1. Organizatorami konkursu są blog „O modzie subiektywnie” oraz marka Bynamesakke.
2. Do konkursu mogą przystąpić tylko osoby pełnoletnie.
3. Przyznane zostaną trzy nagrody:
– miejsce pierwsze: torba O My Bag
– miejsce drugie: bon o wartości 250 zł na zakupy w sklepie Bynamesakke
– miejsce trzecie: wybrany t-shirt marki Bynamesakke
4. Konkurs trwa od 3 do 10 października. Decyduje godzina zgłoszenia (nie późniejsza niż 23.59 w piątek 10 października).
5. Nagród nie można wymienić na pieniądze.
6. Zwycięzców wyłoni super jury w postaci od dawna pełnoletniej autorki tegoż bloga oraz także pełnoletniej właścicielki marki Bynamesakke.
7. Prace konkursowe powinny być autorskie. Plagiaty będą dyskwalifikowane, sorry, taki mamy klimat.

UWAGA UWAGA! Wyniki konkursu.
Miejsce pierwsze – torba: Marla Gr (zgłoszenie mailowe)
Miejsce drugie – bon Bynamesakke: @vespertine03 (Instagram)
Miejsce trzecie – t-shirt Bynamesakke: @polams (Instagram)
Gratulujemy!

 

1

Kwi

Od zmierzchu do świtu

Albo odwrotnie. W sumie może być też dwadzieścia cztery godziny na dobę (przetestowałam i polecam – a kto mnie wtedy widział na Barce, niech przemówi teraz lub zamilknie na wieki). Pozornie daleko im do uniwersalności – bo kto o zdrowych zmysłach zdecyduje się na wieczorową kreację z bawełnianej dzianiny? Okazuje się, że to pytanie jest bezzasadne. Takich osób (całkowicie przytomnych i świadomych) pojawia się coraz więcej. Można pójść w pewien banał i ogłosić, że wygoda przede wszystkim. Ale w tym wypadku wygoda łączy się z pięknem. I to od samego początku.

Mowa o Bynamesakke, która zachwyca mnie nieustająco, od pierwszych momentów istnienia. Nie będę opisywać po raz kolejny idei projektantki czy zalet bawełny supima (nowym Czytelnikom polecam wizytę w archiwum). Parę miesięcy temu pisałam o tym, że marka nie ulega trendom ani nie aspiruje do wielkiej mody.

Najnowsza kampania świetnie moje słowa oddaje. Pojawia się nowe słowo, którego w kontekście blogów nie znoszę, ale w kontekście ubrań jestem w stanie zaakceptować: „lifestyle”. Cóż ten „lifestyle” w sobie niesie? „Bynamesakke odzwierciedla filozofię prostoty, umiaru i niczym nieskrępowanego komfortu życia wypełnionego radością. W dobie ciągłych zmian, prędkości przepływu informacji, nasze kolekcje są opozycją do powierzchowności ulotnych trendów.” Nie wiem, jak Wy, ale ja to kupuję. Może dlatego, że marka nigdy przenigdy niczego nie udaje?

LookBook bynamesakke 2014 (1)

LookBook bynamesakke 2014 (5)

LookBook bynamesakke 2014 (7)

LookBook bynamesakke 2014 (8)

LookBook bynamesakke 2014 (9)

LookBook bynamesakke 2014 (16)

LookBook bynamesakke 2014 (17)

LookBook bynamesakke 2014 (18)

LookBook bynamesakke 2014 (21)

LookBook bynamesakke 2014 (26)

Zdjęcia: Bynamesakke

5

Lis

Tu baza

Izabela Keyes-Krysakowska wzięła na warsztat ubrania bazowe zanim w Polsce zaczęło funkcjonować sformułowanie „basic”. Przynajmniej w takim nasileniu jak obecnie. Który projektant nie ma jeszcze w swoim dorobku linii basic, ręka w górę. Nieważne, że „basic” nie jest tożsame ze słowem „bazowy”. Skoro ma dwa rękawy i jest z mieszanki w miarę bawełnianej (i bez wzorków), to znaczy, że mamy basic. To pokusa spora, bo na rzeczy nieskomplikowane jest popyt, a magiczne anglojęzyczne określenie też robi swoje. Nie odmawiam „basicom” prawa istnienia, ba, cenię i z powodzeniem stosuję, ale nie dawajmy się zwariować, proszę Państwa.

Na szczęście Bynamesakke dawno z bazowej niszy wyszło (zwłaszcza że nisza rozrosła się niemożebnie i niszą w obecnej sytuacji pozostać nie da rady). W aktualnej kolekcji największe wrażenie robią ubrania z grubszych materiałów – i właśnie one najlepiej oddają przeznaczoną im porę roku. Ramoneski i spodnie z grubej, nieco sztywniejszej niż zwykle dzianiny, płaszcze z gotowanej wełny i dzianiny boucle – kolorystycznie perfekcyjnie zaspokajają nasze smutne polskie potrzeby (dla mnie to zdanie ma pozytywny wydźwięk, ale zrozumiem opaczny odbiór). Formą nie odbiegają od pierwotnej idei marki. Ma być wygodnie przede wszystkim. Stąd na warsztacie forma szlafroka czy dresu.

Doceniam fakt, że Bynamesakke nie udaje. To nie jest wielka moda, nie ma sensu pchać się z nią na wybieg (choć odpowiednio ograne te ubrania mogłyby prezentować się całkiem interesująco). Jest to moda użytkowa, prosta w przygotowaniu, błyskawicznie gotowa do spożycia. Nie wgapia się w trendy (choć mogłoby się wydawać inaczej przy aktualnym nagromadzeniu bawełnianej dzianiny w naszym nadwiślańskim kraju), jakimś cudem odnajduje kompromis między tym, co efektowne a komfortowe.

bynamesakke_image_fw2013_2014(4)

bynamesakke_image_fw2013_2014(2)

bynamesakke_image_fw2013_2014(8)

bynamesakke_image_fw2013_2014(9)

bynamesakke jesien1

bynamesakke jesien2

bynamesakke jesien3

bynamesakke jesien 4

Zdjęcia: Bynamesakke

17

Cze

Bynamesakke – odsłona letnia

Kiedyś Bynamesakke opierało się na kilku bazowych modelach w różnych opcjach kolorystycznych. To była główna idea i przez długi czas twórczyni marki, Izabela Keyes, mocno się jej trzymała. Stopniowo asortyment się powiększał, a liczba pomysłów wzrastała. Obecnie to już całkiem nieźle rozwinięte kolekcje, zbudowane tak, by nie tylko spełniać podstawowe potrzeby naszej garderoby, ale też w przyjemny sposób ją urozmaicać. Już zimą pojawiły się nieregularnie farbowane bawełny w barwach przygaszonych (bordo, zgniła zieleń, granat), ale dopiero ich letnia odsłona zapiera dech w piersiach. Intensywnych odcieni błękitu nie oddadzą żadne zdjęcia. Powłóczyste sukienki, dresowe komplety (niekoniecznie do noszenia w komplecie), miękko układające się obszerne t-shirty zasiliły stacjonarne oraz wirtualne sklepowe wieszaki. Po raz pierwszy pojawiły się akcesoria: skórzane torby (na razie dostępne tylko w warszawskim butiku w Złotych Tarasach), a także skórzane i kauczukowe paski, którymi można ozdabiać dowolnie wybrany ciuch. Nowością jest mieszanka wiskozy i bawełny, z której uszyta została tzw. „Batman Dress”  (na trzecim zdjęciu od góry) – luźna szmizjerka sprawdzająca się także jako koszula. Podstawą jednak wciąż pozostaje bawełna Supima – niezwykle trwała i odporna na zmechacenia.

P.S. Przy okazji polecam Wam konkurs organizowany przez markę. Idea świetna, nagroda też niczego sobie. Szczegóły tutaj.

bynamesakke

bynamesakke (2)

bynamesakke (3)

bynamesakke (4)

bynamesakke (5)

bynamesakke lookbook

bynamesakke lookbook

bynamesakke lookbook (2)

bynamesakke lookbook (3)

bynamesakke lookbook (4)

Zdjęcia: Bynamesakke

16

Kwi

Bynamesakke wychodzi z sieci ;)

Sukces! Bo to już jest sukces, bez względu na to, czy butik będą odwiedzać tłumy, czy kilka osób dziennie. Polska marka Bynamesakke, słynąca z niebanalnego podejścia do bazowych ubrań, w ostatni czwartek otworzyła sklep stacjonarny w warszawskich Złotych Tarasach. Wnętrze jest skromne, podobnie jak projekty Izabeli Keyes. Spostrzegawczych czeka jednak niezwykła niespodzianka: papierowy sufit. O co chodzi? Trzeba zajrzeć do środka, by to zobaczyć.
Sama jestem posiadaczką trzech rzeczy tej marki. Granatowa bawełniana sukienka towarzyszyła mi praktycznie przez całe zeszłe lato, szary żakiet z gotowanej wełny – całą zimę, a czarne legginsy – bez względu na porę roku :). O tej pierwszej przypomniałam sobie, oglądając wiosenną kolekcję dostępną w sklepie. Fason pozostał, lecz zmienił się kolor. I chyba będę musiała… Choć obiecywałam sobie, żeby za dużo nie kupować… Te rzeczy kuszą swoją uniwersalnością. Bo nie kupuje się ich na sezon czy dwa, tylko na znacznie dłużej (choć trzeba lubić nosić „cały czas to samo” – ja lubię). Co do bawełny, którą tak zachwalają wszelkie materiały prasowe, jest rzeczywiście niesamowita. Zachowuje miękkość i daje wrażenie nowości nawet po roku (na tyle ją sprawdziłam na razie) i naprawdę się nie mechaci.
I choć w zaproszeniu odnośnie lokalizacji widniało „naprzeciwko sklepu Zara”, jestem przekonana, że niedługo będzie się mówić „naprzeciwko Bynamesakke” ;))).

 

 

 

 

Poniżej sprawczyni tego miłego zamieszania, Izabela Keyes (po lewej) oraz Wiola Kołakowska (zgadnijcie, po której stronie? Taaaak! Po prawej! ;))).

 

 

Zdjęcia: Bynamesakke

18

Lis

Wełna i kaszmir

Bynamesakke poszerza horyzonty. Do tej pory ta polska marka proponowała nam szereg bazowych (choć nie tylko) ubrań wykonanych z miękkiej i gęstej bawełny. Sezon jesienny otworzyła nowościami z gotowanej wełny i kaszmiru. Robi się też coraz bardziej interesująco, jeśli chodzi o fasony. Pojawiły się luźne kardigany i żakiety w uniwersalnym rozmiarze, a także asymetryczne sukienki i tuniki – w wersji wełnianej i tradycyjnej bawełnianej. Znów rozbrajają detale: kieszonki, kontrastujące szwy czy zaskakujące wycięcia. Ze względu na użyte tkaniny te rzeczy są dość drogie (zresztą Bynamesakke nigdy nie zaliczało się do najtańszych – co może się podobać lub nie – myślę, że nie ma sensu o tym dyskutować kolejny raz :)), lecz mimo to posiadają wciąż powiększające się grono fanów. Muszę przyznać, że też do niego należę ;).
Tutaj można znaleźć adresy sklepów, gdzie jest dostępna kolekcja.

Zdjęcia: Bynamesakke