Archiwa tagu: Carolina Herrera

19

lut

White Shirts

Jestem pewna, że gdyby zapytać dowolnie wybraną w miarę uświadomioną modowo osobę, z czym jej się kojarzy postać Caroliny Herrery, odpowiedziałaby bez namysłu: „Z białą koszulą, oczywiście”. Pani Herrera z białej koszuli uczyniła jeden z najbardziej pożądanych elementów kobiecej szafy. Swoją drogą to właśnie ona (przede wszystkim) zainspirowała mnie do wciąż niezakończonych poszukiwań białego ideału. Połączenie z długą czarną spódnicą z tafty uważam za jedno z bardziej szykownych pod słońcem. Co więcej, wiek nie gra w nim roli (zresztą wystarczy spojrzeć na Herrerę matkę i Herrerę córkę).

Właśnie z uwielbienia tego elementu garderoby powstała mini kolekcja marki CH Carolina Herrera. Projekt zowie się „White Shirts” (cóż za zaskoczenie!), a składa z ośmiu wzorów wykonanych z tej samej tkaniny. Forma od całkiem klasycznej do efektownej. Pomysł nowy nie jest, rok temu z okazji pięciolecia istnienia linię białych koszul wypuściła marka COS, pamiętamy też serię Design Edition marki Gap z 2008 roku (a jeśli nie pamiętamy, to właśnie sobie przypomnieliśmy). Ale czy to przeszkadza? Jest coś niezmiennie pociągającego w białej koszuli. Nie wiem, ile jeszcze lat czy dekad musi minąć, żeby to się zmieniło.

Carolina Herrera

Carolina Herrera

Carolina Herrera

Carolina Herrera

Zdjęcia: CH Carolina Herrera

19

kwi

Mini Matryoshka

Czy też należycie do osób, które znają torby po imieniu? Matryoshka projektu Caroliny Herrery jest jedną z tych, które zapadły mi w pamięć już przy pierwszym (wirtualnym) spotkaniu. Byłam wtedy znacznie bardziej niż teraz podatna na to, co noszą gwiazdy – opętana nieco przez wizje idealnej torby roztaczane na łamach pachnących magazynów o modzie przez Rachel Zoe. Matryoshkę noszą m.in. Kate Moss i Katie Holmes (ona ma chyba całą kolekcję). To na pozór całkiem zwyczajna torba typu „shopper”, występująca w różnych kolorach i pięciu rozmiarach. A rozmiary, zgodnie z nazwą, wymyślone zostały tak, aby jedna torba mieściła kolejną -  jak w przypadku matrioszek, które stanowiły główną inspirację. Piszę „na pozór zwyczajna”, ponieważ, jak to bywa w przypadku toreb posiadających imię czy nazwę, Matryoshka posiada tajemnicze właściwości magnetyczne. Co więcej, nie krzyczy głośno, skąd pochodzi (nie liczę egzemplarzy z monogramem, które prawdopodobnie musiały powstać, by zaspokoić pewną liczbę klientek kochających litery – w nieco inny sposób niż Harel ;)). Kto ma wiedzieć, ten będzie wiedział. Snobizm? Być może. Ale mało szkodliwy.
Pierwsze Matryoshki pojawiły się w 2010 roku. Sukces? Odnotowany. Czy da się przekuć jeden sukces w kolejny? A może lepsze zawsze będzie wrogiem dobrego?
Okazuje się, że nie zawsze. Ostatnio do rodziny pięciu matrioszek dołączyła najmłodsza siostra: Mini Matryoshka. Łączy w sobie sprawdzony już kształt oraz całkiem nowe kolory, ściśle powiązane z wiosenną kolekcją marki Carolina Herrera NY. Nasycone, radosne, optymistyczne i ujęte w miniaturową formę. Dlaczego właśnie taka mała, a nie na przykład gigantyczna, mieszcząca w sobie wszystkie pozostałe? Zadecydował rodzinny dialog. Carolina Herrera matka zwróciła uwagę Carolinie Herrerze córce, że ta zawsze nosi wielkie torby. I poniekąd w odpowiedzi córka zaprojektowała Mini Matryoshkę (ech, gdyby rodzinne dialogi zawsze były tak twórcze… ;)).

 

 

A pozostając w temacie dialogów, dzięki polskiemu przedstawicielstwu CH Carolina Herrera, miałam możliwość zadania trzech pytań twórczyni wspomnianej torebki. Poniżej nasza wirtualna rozmowa:

 

Jak zrodził się pomysł na stworzenie linii „Mini Matryoshka”?
Uwielbiam torebki i zawsze projektowałam sobie w głowie torebkę idealną. Kiedy nadarzyła się sposobność do stworzenia linii torebek inspirowanych kolekcją Carolina Herrera NY wiosna/lato 2012, chętnie z tej możliwości skorzystałam.

Który kolor torebki jest Twoim ulubionym? Czy masz taką, której używasz najczęściej?
Lubię je wszystkie, uwielbiam żywe kolory i oczywiście mam torebkę Mini Matryoshka. To, którą z torebek wybiorę zależy od dnia i od pogody. Nie mam takiej, której używam najczęściej.

Mówi się, że kobiety można podzielić na dwie grupy: te, które kolekcjonują buty i te, które kolekcjonują torebki. Zgadzasz się z tą teorią? Do której z nich sama należysz?
Wydaje mi się, że nie należę do żadnej z tych grup. Lubię modę, a w szczególności jej twórczy aspekt, ale nie kolekcjonuję poszczególnych elementów garderoby.

 

(tłumaczenie Agnieszka Żebrowska)

 

 

Nowojorski pokaz Caroliny Herrery na wiosnę lato 2012:

 

 

 

A poniżej kilka moich ulubionych wersji kolorystycznych. Zielona wygrywa, zdecydowanie.

 

 

 

 

 

 

Zdjęcia: CH Carolina Herrera