Archiwa tagu: ciekawostki

30

lis

& Other Stories x Wool and the Gang!

Jeśli marka ma nazwę nawiązującą do funkowego zespołu, może być tylko dobrze. A jeśli dostrzega ją inna świetna marka i robią coś razem, jest dobrze do potęgi. Pierwsza z nich to pochodząca z Wielkiej Brytanii Wool and the Gang, drugą jest niedawno przybyła do Polski & Other Stories. Pierwsza nieco przykurzony temat robótek ręcznych winduje na sam szczyt listy przebojów. Druga non stop kogoś zauważa i zaprasza do wspólnego działania. Już jutro w wybranych sklepach (w tym polskim) pojawią się efekty tego przedsięwzięcia. Wełniana kolekcja zawiera przede wszystkim gotowe elementy, choć znajdzie się też coś dla wielbicieli dziergania na drutach: szalik do samodzielnego wykonania. Zresztą nie jest to nic dziwnego w przypadku WATG. Można u nich kupić ubrania w dwóch wersjach: gotowej lub w formie zestawu wszystkich niezbędnych elementów do połączenia w długie zimowe (i nie tylko) wieczory. Formy, wzory i kolory to z kolei sto procent charakteru szwedzkiej marki.

TH-15-48-MI-05 P 1 001sWTG001063-35F 001

Czytaj dalej

3

lip

Harel po berlińsku cz. 2

Gdy mi źle, jadę do Berlina. Gdy mi dobrze – to samo. Nie ma momentu, w którym nie chciałabym tam być, a gdy już jestem, czuję szczęście w najczystszej postaci. Tak się zazwyczaj składa, że jestem tam w okolicach tygodnia mody lub różnych imprez z modą związanych. Ale nie uczestniczę, raczej odpoczywam od tematu, dawkując go sobie w bezpiecznych ilościach. Potem składam obietnicę, że następnym razem uda mi się połączyć jedno z drugim. Ale zbyt mało czasu, zbyt wiele planów. Wizja spędzenia choć pół godziny na pokazie na starcie przegrywa z degustacją tajskich burgerów lub zakupami japońskiego papieru. Na wieść o wyjeździe moi drodzy znajomi zasypują mnie kolejnymi adresami, których nie wypada nie znać. Przez parę lat z miejsc, które sama uwielbiam oraz tych polecanych, złożyłam całkiem rozległą mapę. Więc gdy kolejna osoba wybierająca się do Berlina zgłasza się do mnie z szeregiem pytań, co, gdzie i kiedy, zawsze wiem, co jej odpowiedzieć. Pomysł na ten tekst dość długo we mnie kiełkował. Bo jednak blog o modzie, a ja tu chcę poruszyć tematy dość dalekie. Z drugiej strony będę pisać o mieście, które nigdy z mody nie wychodzi. I może to wystarczy. Od czasu, gdy pisałam tu o nim ostatnio, sporo się zmieniło. Pora na drugą część cyklu. Możecie być pewni, że nie ostatnią. Gotowi?

KARL MARX ALLEE (2)

Czytaj dalej

15

cze

Si-Mi x Joanna Horodyńska

Jest jedną z nielicznych osób w Polsce, której styl mnie interesuje. Z dużą przyjemnością obserwuję, co ma na sobie i to nie od paru, a od parunastu lat. Jedynym pewnikiem w jej przypadku jest… ciągła zmiana. Wyczuwa dany sezon i delikatnie mu się kłania, interpretując tak, by było jednocześnie i modnie, i po swojemu (co wielokrotnie było i zapewne będzie jej wypominane, bo poczucia humoru jej nie brakuje, ale innym bardzo często tak). Z sentymentem wspominam jej za długą grzywkę, gdy prowadziła programy w Atomic TV, a potem eleganckie i lekko ekstrawaganckie stroje w otoczeniu paryskich butików, po których oprowadzała widzów TVN Style. Gdy czasem mignie mi jej zdjęcie z tamtych czasów, automatycznie pojawiają się w myślach moje własne pomysły, bliższe lub dalsze, charakterystyczne dla danego roku czy momentu w życiu. Nosiło się i spodnie biodrówki, i satynowe topy na ramiączkach, i bojówki, a także o parę tonów za mocną opaleniznę. Z obecnej perspektywy trudno to oceniać, taka była moda i tyle. A ponieważ pamięć ludzka jest wybiórcza (na całe szczęście), pozostały same przyjemne wrażenia. Gdy mignęła mi zapowiedź współpracy Joanny z marką Si-Mi, zastrzygłam uszami. Zobaczyłam bowiem poniższe zdjęcie, na którym prezentuje dżinsowy komplet uderzająco podobny do tego, który zdarzało mi się nosić na pierwszym roku studiów. Nie był wyborem przypadkowym. Zainspirowały mnie zdjęcia mojej mamy (chyba z okresu jej studiów z kolei), a w Polsce właśnie pojawiła się Zara z całym wachlarzem ciuchów w stylu lat siedemdziesiątych. Gdy dotarłam do pełnej kolekcji (mowa już o Si-Mi), wiedziałam jedno: będzie nostalgicznie. A to w modzie jest absolutnie cudowne.

SiMi x Joanna Horodynska (8)

Czytaj dalej

24

lut

W kręgu żarłoków, czyli jak powstaje jedwab

Wyobrażacie sobie taką pracę, w której przez miesiąc jecie bez przerwy i powiększacie się kilka tysięcy razy? A wszystko w imię wytworzenia jednego z najbardziej szlachetnych surowców świata? Oto, co musi wykonać przeciętny jedwabnik, by dać się przerobić na cieniutką nić. Chyba że uda mu się przepoczwarzyć w motyla i uciec z fabryki. Brutalne? A to dopiero początek.

web-framework-108957_1280

Czytaj dalej

17

lut

Tajemnice M65

Mam jedną, jedyną rzecz, która niezmiennie od kilkunastu lat zwraca uwagę zarówno moich znajomych, jak i nieznajomych. Bez względu na to, czy ktoś się ciuchami interesuje, czy nie, musi o nią zapytać. Cóż to takiego? Zwyczajna, wydawałoby się, wojskowa kurtka. Przez długi czas nie zdawałam sobie sprawy, jaki skarb mam w szafie. Kiedyś potrzebowałam czegoś ciepłego na zimę i wybór padł na parkę z ocieplaną podpinką. Dopiero kilka lat później, gdy ktoś zapytał mnie, czy to oryginalna M 65, rozpoczęłam prywatne śledztwo.

20130323-_MG_1811Fot. Martyna Człapska

Czytaj dalej

3

lut

Asian Arena

Rzadko tu piszę o sieciówkach, ale w najbliższym czasie zrobię kilka wyjątków. Powody są banalne: jeśli coś mnie zachwyci, nie potrafię tego przemilczeć. A dawno już tak często nie zbierałam szczęki z podłogi, że tak się okrutnie wyrażę. Może światło słoneczne tak na mnie wpływa i pełna jestem zaskakującego entuzjazmu? Wczoraj dotarły do mnie materiały zdjęciowe nowej współpracy Rity Ory z Adidasem. Bum! Szczęka znów opadła, a wąż w kieszeni zasyczał okrutnie. Kto choć trochę mnie zna, ten wie, że mam świra na punkcie japońskiej estetyki. Z maniakalnym uwielbieniem kolekcjonuję oryginalny papier Origami, który składam zwykle w żurawie albo lampiony, poluję też na jedwabne kimona vintage. Wciąż odkrywam tajniki japońskich strojów, symbolikę deseni i kolorów, z fascynacją obserwuję, jak historyczna Japonia przeplata się ze współczesną modą. I nagle taki strzał.

rita-ora-adidas-asian-arena-pack-01

Czytaj dalej