Archiwa tagu: DRESSAP

18

kwi

Cracow Fashion Week 2015

Kraków. Pokazy dyplomowe tegorocznych absolwentów Szkoły Artystycznego Projektowania Ubioru, konkurs Cracow Fashion Awards, występy gościnne projektantów polskich i zagranicznych, wystawy, wernisaże, spotkania z ekspertami, warsztaty (w tym komunikacja w modzie pod okiem Carol Morgan z Central Saint Martins) plus organizacja na poziomie, którego nie powstydziłyby się największe tygodnie mody. Poziom samych kolekcji już niekoniecznie wyrównany, ale o tym za moment. Miesiąc temu odbył się Cracow Fashion Week. Miałam przyjemność być na miejscu, zasiadać w Radzie Mediów i obserwować wszystko z najlepszego możliwego punktu. joanna organisciak-plachta buty Czytaj dalej

15

sie

Dress up x Mercedes

Drodzy Czytelnicy! W najbliższy wtorek 19 sierpnia szykuje się w Warszawie interesująca impreza. W Stacji Mercedes odbędą się spotkania z ludźmi związanymi z polską modą, a także najbardziej chyba kameralny targ odzieżowy w Polsce. Publiczności zaprezentują się DRESSAP, est by eS., Pat Guzik, Mnishkha, OWEE, Paradox, KUPLO, MARIA MROVCA, Basic Station oraz Col Claudine. Będzie można i zamienić z nimi słowo, i kupić ich prace.

O godzinie 17 rozpocznie się spotkanie… z Harel. Po tylu latach obecności bloga na świecie podobno to już najwyższa pora. Otwarty wywiad ze mną przeprowadzi dziennikarz i publicysta Rafał Stanowski, a po godzinie rozmowy dołączą do nas Małgorzata Sobiczewska (est by eS.), Anna Pirowska (DRESSAP), Monika Gąsiorek-Mosiołek (MGM Fashion, stylistka i personal shopper) i Kinga Litwińczuk (style-on.pl, blogerka). Porozmawiamy o powstawaniu i rozprzestrzenianiu się trendów w modzie oraz kreowaniu wizerunku marki odzieżowej. Sama jestem ciekawa, co wyniknie z tej dyskusji.

Wstęp wolny. Wszelkie szczegóły tutaj.

stacja

26

maj

Pastel Line

Warszawska pogoda za oknem zmusza mnie do porzucenia choć na chwilę tematu jesieni i skupienia się na aktualnościach. A jest o czym pisać. Choć pęd mody doprowadza do tego, że niektóre z wiosennych kolekcji paryskich czy nowojorskich wydają mi się mocno przeterminowane, a nawet zeszłoroczne i ze zdumieniem stwierdzam, że przecież powstały na okoliczność lata, które nawet się jeszcze nie zaczęło. Ot, paradoks. Nic nowego, ale wciąż zaskakuje w najmniej oczekiwanym momencie. Chciałabym pisać o jesieni jesienią, a o lecie latem. Czasem to się udaje, na przykład dziś.

Pastel Line to propozycja marki DRESSAP na upalne lato. Poszczególne elementy otrzymały nazwy wiatrów – od całkiem niewinnej bryzy po szalone tornado. Całość utrzymana jest w wakacyjnej konwencji, ciągnie w stronę egzotyki, choć w niebezpośredni sposób. Biel to kolor przewodni. Występuje w różnych odmianach – od cienkiej przez poszarpaną do całkiem grubej dzianiny. Im grubsza, tym bardziej obszerna, co pozwala ubraniom na… złapanie wiatru. Dosłownie. Wielbicielkom marki (oraz wcześniejszych dokonań Anny Pirowskiej w duecie z Agatą Zemełką) z pewnością spodobają się typowe dla niej wykończenia (kultowe – w podwójnym znaczeniu tego słowa – „krótko z przodu, długo z tyłu”). Nie zabrakło też charakterystycznej kolorowej kurtki, tym razem ozdobionej niezwykle kolorową grafiką przywodzącą na myśl strumień światła przepuszczonego przez pryzmat (a nawet kilka). Szereg najróżniejszych sukienek i tunik dopełniają bardzo proste koszulki, a także proste, choć niebanalnie wykończone (a dokładniej: rozszarpane) dresowe spodnie. I akcesoria, które aż się proszą o zdublowanie w innych kolorach. Może wraz z rozwojem marki ta kategoria będzie się rozkręcać. Gorąco tego projektantce życzę.

dressap pastel line 4

dressap pastel line 5

dressap pastel line 6

dressap pastel line 7

dressap pastel line 8

dressap pastel line 9

dressap pastel line 1

dressap pastel line 2

dressap pastel line 3

Fot. Rafał Stanowski

18

lut

The Modules

Zawsze podziwiam osoby, które w tych trudnych dla branży odzieżowej czasach potrafią wyjść poza schemat i zamiast podążyć w stronę komercyjnej łatwizny, kombinują po swojemu. Anna Pirowska działa konsekwentnie, ale nie ograniczają jej ramy własnych doświadczeń. Jak na razie dla Dressap powstały trzy autorskie kolekcje. Każda jest w pewien sposób podobna do pozostałych (akcent kolorystyczny, elementy sportowe, wstawki, łączenie różnych faktur), ale też potrafi odciąć się jakimś nowym pomysłem, nawet w detalu. Najświeższe dzieło opiera się o koncepcję modułową. Poszczególne elementy można nosić na kilka różnych sposobów. Modyfikujemy je za pomocą zamków błyskawicznych i troczków.

Czeka nas kilka miłych zaskoczeń, jeśli chodzi o wykorzystane materiały. Kurtki zostały uszyte z tkanin wodoodpornych, co na polską wiosnę jest rozwiązaniem bezkonkurencyjnym. Płaszcz powstał z wełny przetykanej bambusowymi nitkami, a dzianiny delikatnie połyskują. Jedyny minus? Sprawdzajmy instrukcje prania, niestety niektóre z ubrań można prać tylko chemicznie. Jestem też pod wrażeniem szeroko rozbudowanej rozmiarówki: od XS po XL, czyli tak jak powinno być. Stopniowanie wykrojów to droga impreza, więc tym bardziej kapelusz z głowy za szacunek dla klientek.

the modules dressap (6)

the modules dressap (8)

the modules dressap (10)

the modules dressap

the modules dressap (3)

the modules dressap (4)

 

the modules dressap (9)

the modules dressap (5)

the modules dressap (11)

the modules dressap (7)

the modules dressap (2)

Fot. Rafał Stanowski

14

cze

DRESSAP

Gdy zaczyna mi się wydawać, że w najbliższym czasie nic mnie nie zaskoczy (ani nie zachwyci), że już wszystko widziałam i o wszystkim słyszałam, zjawiają się takie perełki. Oto DRESSAP – świeżutka marka wcale nie początkującej projektantki Anny Pirowskiej. Tak, tej Pirowskiej, dobrze kojarzycie. Gdy zniknęła strona duetu krakowskich projektantek (dla niewtajemniczonych Zemełka & Pirowska), zrobiło mi się autentycznie smutno. O marce pisałam na blogu od samego początku jej istnienia. Mogę śmiało stwierdzić, że obok Ani Kuczyńskiej i Justyny Chrabelskiej to właśnie dziewczyny sprawiły, że tematyka bloga ukierunkowała się na polską modę. Co się wydarzyło, nie mam pojęcia, nawet mnie to nie interesuje. Trzeba iść do przodu i najwyraźniej oto efekt samodzielnych kroków.

Kolekcja jest niezwykle prosta i funkcjonalna. Pozostało sporo znajomej estetyki, co z pewnością ucieszy stęsknione fanki (mnie cieszy bardzo). Uwagę zwracają kieszenie – obecne niemal w każdym elemencie, nawet długiej sukience, którą przy dobrych chęciach dałoby się ograć jako ślubną. Powiew nowości jest jednak mocny i warto spojrzeć na tę markę jako świeże zjawisko. Podejrzewam, że m.in. dlatego projektantka nie sygnuje jej własnym nazwiskiem. Czekam na więcej!

DRESSAP

DRESSAP (2)

DRESSAP (3)

DRESSAP (4)

DRESSAP (6)

DRESSAP (5)

DRESSAP (7)

Fot. Anna Ciupryk