Archiwa tagu: Ewelina Gralak

29

Sie

Veclaim. Pięć razy sukces.

Veclaim – marka odzieżowa stworzona przez Jessicę Mercedes, choć na wciąż początku drogi, już zalicza swoje mniejsze i większe sukcesy. Nominowana w kategorii Marka Roku w plebiscycie Elle Style Awards, pojawiająca się w sesjach zdjęciowych nawet w Vogue, budząca uczucie bezwarunkowej miłości u szeregów użytkowniczek Instagrama. Stan na dziś? Ponad czterdzieści dwa tysiące obserwujących, śmiałe i przyjemne dla oka sesje zdjęciowe, a przede wszystkim ręka wciąż na pulsie kapryśnej mody. Dlaczego to właśnie Veclaim odnosi sukces i czy aby na pewno jedynym powodem jest sama Jessica?

Czytaj dalej

3

Kwi

Re.Design po raz czwarty

Jak nużą mnie sieciówki i kolejne kolekcje specjalne, tak do Re.Design mam słabość. Słabość, pomimo ułamka wręcz procenta, który kolekcja zajmuje w całym asortymencie, pomimo bardzo ograniczonej dostępności i pomimo świadomości, że ubrań produkuje się i kupuje za dużo. Bo kupować to jedno, ale drugie tworzyć różne światy i historie, które wierzchnią swoją warstwą mają nas zachęcić do konsumpcji, lecz już kolejnymi pod spodem mogą po prostu przyjemnie połechtać nasze zgłodniałe piękna serca i oczy (no dobra, nie będziemy nikomu łechtać oczu, ale wiecie, o co mi chodzi?). Pierwsze wpisy na tym blogu, w 2006 roku, przedstawiały kampanie reklamowe. Od tego zaczęłam. Czy byłam opłaconym medium? Nie. Czy zachęcałam do kupowania tych produktów? Również nie. Chciałam podzielić się tym, co mnie poruszyło, zafascynowało. Kreatywnością ludzi mody i okolic, ujęciami, często poczuciem humoru.

Dziś powracam z Reserved, marką wzbudzającą skrajne emocje, przykładem innych sieciówek czerpiącą z wybiegów czasem zbyt dosłownie (choć, jak dobrze wiemy, ogromniasty kapelusz spopularyzowany przez Jacquemusa  – bardzo podobny do tego z Re.Design – wcale nie był jego autorskim projektem), ale też z zespołem polskich projektantów, którzy tworzą wciąż coraz lepsze kolekcje kapsułowe. Re.Design w rocznym cyklu marki to dwa akcenty, które ogląda się z przyjemnością. Po prostu. A czy trzeba kupować? Zdecydujcie sami.

Czytaj dalej

11

Lut

Veclaim

Kiedy Jessica Mercedes pojawiła się tu po raz pierwszy? Dawno, dawno temu polecałam ją Waszej uwadze, podkreślając, że jeszcze będzie o niej glosno. Skąd to wiedziałam? Czy to słynna harelowa intuicja? A może po prostu natychmiast było widać, że ta dziewczyna dobrze wie, czego chce, w przeciwieństwie do wielu innych blogerek. Gdy pisałam o niej i jej marce kostiumów kąpielowych całkiem niedawno w kontekście influencerek z poważnym planem B, nie miałam pojęcia, że to dopiero początek. Grudzień 2018 roku przyniosl kolejna niespodziankę: Jessica Mercedes Kirschner stworzyła markę ubrań. Poznajcie Veclaim.

Czytaj dalej

31

Paź

RE.DESIGN 03

Gdy myślisz, że nie może być lepiej, dostajesz te zdjęcia i przepadasz z kretesem. Wiedziałam, że ta kolekcja będzie dobra. Bo oglądałam jej elementy jeszcze wczesnym latem. Jednak sposób, w jaki zostanie zaprezentowana, do ostatniej chwili pozostawał tajemnicą. I nagle objawiło się Tibilisi w analogowych barwach, lekko przekłamanych, jak na przeterminowanej kliszy, która zawsze przynosiła kolorystyczne niespodzianki. I te ciuchy, nowoczesne przecież, ale w zastanym kontekście nostalgiczne, pełne emocji, rzec by się chciało, choć przecież nowe ubrania emocji raczej w sobie jeszcze nie mają. Może znów działa kluczowa zasada mody (zwłaszcza tej dzisiejszej), gdy wszystko już było, każde odwołanie do przeszłości porusza w ten czy inny sposób. Mocy nadają także ujęcia przez obiektyw Bartka Wieczorka. Czy w aparacie był film, czy karta pamięci? Nie było okazji zapytać, bez względu na typ aparatu efekt jest fenomenalny.

Czytaj dalej

3

Paź

RE.DESIGN

Cudze chwalimy. Od lat. Od pierwszych zagranicznych dżinsów w Pewexie. Od pierwszych swetrów Benettona. Od pierwszych sieciówek otwieranych w świeżo wybudowanych centrach handlowych. Najlepsze płaszcze były z Anglii. Najlepsze buty z Włoch. A ubranka dziecięce z RFN-u oczywiście. Jeszcze dresy „szelesty” z Turcji. Raz hit, za moment obciach, choć z dostępem do Zachodu bywało różnie, zazwyczaj w szafie i tak wisiał jakiś powód do dumy. „Zagraniczne” zawsze oznaczało „lepsze”. Do tej pory rzecz pokutuje, choć ostatnio zaczęła się niespodziewanie odwracać. Dlaczego? Nasze rodzime marki, choć może ciężko to sobie wyobrazić, stanowią niekiedy całkiem egzotyczne odkrycie dla Zachodu. Bo przecież dla zagranicy pozostają… zagraniczne. Świeże. Zaskakujące. Pociągające. Miałam okazję być tego świadkiem w Londynie podczas otwarcia salonu Reserved przy Oxford Street. Kolejka przed sklepem w dniu otwarcia przypominała te, które ustawiają się do projektanckich współprac H&M. Chwilę później wszystkie kasy rozgrzane do czerwoności przyjmowały tony funtów. A tego samego dnia wieczorem w całkiem innej dzielnicy mijałam ludzi ubranych w charakterystyczne ciuchy z londyńskiej kolekcji polskiej marki. Nic nie zrobiło się samo. Planom otwarcia towarzyszył szereg zmian, jedna z najważniejszych dokonała się w Warszawie. Podjęto bowiem decyzję o otwarciu nowego biura projektowego, które zajęło się tematem do tej pory traktowanym po macoszemu, czyli… modą. Modą tu i teraz, nasyconą trendami, reagującą na zmiany, chcącą się podobać, ale też odważnie dyktującą swoje warunki. Na dzień dobry zespół projektantów otrzymał zadanie bojowe: stworzyć linię ubrań dedykowaną londyńskiej premierze. Tak się narodziła RE.DESIGN. Kolekcja milowa, w całej historii Reserved z pewnością jedna z najważniejszych.

RE.DESIGN

Czytaj dalej

10

Gru

Kpodonou

Sandra Kpodonou to kobieta wielu talentów. Mówi się, że jest najlepszą kolorystką i potrafi uratować nawet najkoszmarniej zafarbowane włosy. W swojej pracowni na pierwszym miejscu stawia ekologię, korzystając z rozwiązań nowych i przyjaznych dla środowiska. Parę lat temu zasłynęła jako autorka skórzanych toreb łączonych nitami i śrubami. Pod marką Le GIA tworzyła też nieduże kolekcje ubrań. Przyznam, że nie do końca rozumiałam jej wizję, dawała raczej wrażenie ciągłych poszukiwań niż gotowej odpowiedzi. Aż do teraz. Sandra prezentuje nową kolekcję sygnowaną własnym nazwiskiem. Wraz z grupą młodych zdolnych wybrała się do Paryża, by w niebanalnym otoczeniu uwiecznić ją na zdjęciach. Efekty są… Zresztą zobaczcie sami.

SANDRA KPODONOU (4)

Czytaj dalej