Archiwa tagu: Ewelina Gralak

3

paź

RE.DESIGN

Cudze chwalimy. Od lat. Od pierwszych zagranicznych dżinsów w Pewexie. Od pierwszych swetrów Benettona. Od pierwszych sieciówek otwieranych w świeżo wybudowanych centrach handlowych. Najlepsze płaszcze były z Anglii. Najlepsze buty z Włoch. A ubranka dziecięce z RFN-u oczywiście. Jeszcze dresy „szelesty” z Turcji. Raz hit, za moment obciach, choć z dostępem do Zachodu bywało różnie, zazwyczaj w szafie i tak wisiał jakiś powód do dumy. „Zagraniczne” zawsze oznaczało „lepsze”. Do tej pory rzecz pokutuje, choć ostatnio zaczęła się niespodziewanie odwracać. Dlaczego? Nasze rodzime marki, choć może ciężko to sobie wyobrazić, stanowią niekiedy całkiem egzotyczne odkrycie dla Zachodu. Bo przecież dla zagranicy pozostają… zagraniczne. Świeże. Zaskakujące. Pociągające. Miałam okazję być tego świadkiem w Londynie podczas otwarcia salonu Reserved przy Oxford Street. Kolejka przed sklepem w dniu otwarcia przypominała te, które ustawiają się do projektanckich współprac H&M. Chwilę później wszystkie kasy rozgrzane do czerwoności przyjmowały tony funtów. A tego samego dnia wieczorem w całkiem innej dzielnicy mijałam ludzi ubranych w charakterystyczne ciuchy z londyńskiej kolekcji polskiej marki. Nic nie zrobiło się samo. Planom otwarcia towarzyszył szereg zmian, jedna z najważniejszych dokonała się w Warszawie. Podjęto bowiem decyzję o otwarciu nowego biura projektowego, które zajęło się tematem do tej pory traktowanym po macoszemu, czyli… modą. Modą tu i teraz, nasyconą trendami, reagującą na zmiany, chcącą się podobać, ale też odważnie dyktującą swoje warunki. Na dzień dobry zespół projektantów otrzymał zadanie bojowe: stworzyć linię ubrań dedykowaną londyńskiej premierze. Tak się narodziła RE.DESIGN. Kolekcja milowa, w całej historii Reserved z pewnością jedna z najważniejszych.

RE.DESIGN

Czytaj dalej

10

gru

Kpodonou

Sandra Kpodonou to kobieta wielu talentów. Mówi się, że jest najlepszą kolorystką i potrafi uratować nawet najkoszmarniej zafarbowane włosy. W swojej pracowni na pierwszym miejscu stawia ekologię, korzystając z rozwiązań nowych i przyjaznych dla środowiska. Parę lat temu zasłynęła jako autorka skórzanych toreb łączonych nitami i śrubami. Pod marką Le GIA tworzyła też nieduże kolekcje ubrań. Przyznam, że nie do końca rozumiałam jej wizję, dawała raczej wrażenie ciągłych poszukiwań niż gotowej odpowiedzi. Aż do teraz. Sandra prezentuje nową kolekcję sygnowaną własnym nazwiskiem. Wraz z grupą młodych zdolnych wybrała się do Paryża, by w niebanalnym otoczeniu uwiecznić ją na zdjęciach. Efekty są… Zresztą zobaczcie sami.

SANDRA KPODONOU (4)

Czytaj dalej